Browsing Category

Testy i recenzje

matasamochodowa
Testy i recenzje

Mata samochodowa Hunter

Sposobów na przewożenie psa samochodem jest kilka – w zależności od wielkości psa i rodzaju nadwozia mamy do wyboru kilka opcji.

Jakie są sposoby przewożenia psa w samochodzie?

Psy mogą podróżować w unieruchomionym transporterku na jednym z siedzeń lub w profesjonalnym kennelu. Inna opcja to przewożenie psa po prostu na tylnej kanapie – aby zapobiec jego przemieszczaniu się po całym samochodzie możemy przypiąć go dedykowanym pasem do auta, a spadaniu z siedzenia podczas hamowania zapobiega mata dla psa na tylną kanapę w samochodzie. Ostatnią opcją jest przewożenie psa w bagażniku – żeby zabezpieczyć samochód przed brudem i umilić czterem łapom podróż, można wyłożyć go matą samochodową lub wstawić specjalny kennel chroniący psa w razie wypadku.

Jak podróżują nasze psy?

Jeszcze do niedawna nasze czworonogi podróżowały na tylnym siedzeniu w sedanie, teraz przesiedliśmy się do combi i mają do dyspozycji cały bagażnik. Odkąd jeżdżą w bagażniku, uważam, że przewożenie ich tam to najwygodniejsza z możliwości i nie wyobrażam sobie wrócić kiedykolwiek do sedana. Zamontowaliśmy w nim matę samochodową, używamy jej od kilku miesięcy i oto przyszedł czas na podzielenie się wrażeniami.  Mamy matę od Huntera i o niej będzie poniższy wpis.

Opis producenta: Mata do bagażnika jest łatwo mocowana do tylnego siedzenia samochodu za pomocą regulowanych pasów. Zabezpiecza bagażnik i jego boki przed brudem i sierścią. Pies w sposób wygodny może odbyć podróż w samochodzie combi lub suv. Mata  jest wyściełana miękkim poliestrem, a zatem zapewnia przyjemną podróż dla czworonożnego przyjaciela.

Wymiary: 100cm x 65cm

Można kupić ją np. TUTAJ w sklepie Hubuform.

W żołnierskich słowach: mata ochronna do bagażnika firmy Hunter ma kilka zalet i jedną wadę.

zalety

+ Rozkładany ochraniacz na próg

Zanim założyliśmy matę, Kuba drżał o zderzak/próg samochodu – podczas skoku do bagażnika, psy mogą łatwo porysować lakier. Jedna ze ścianek maty służy za ochronę progu – rozkładamy ją przed każdym załadowaniem psów do auta niczym czerwony dywan.

nozki-horz

Zawsze kiedy Milka wskakuje do środka, robi to z impetem i zapałem godnym boksera, dlatego na czas jej skoku przytrzymujemy matę, żeby się nie przesunęła. Bonzo z kolei robi susa z wrodzoną gracją nie przesuwając prawie wcale maty, a oba są tej samej wielkości. Taka ciekawostka, o.

+ Zapinana ścianka

Ta sama ścianka, która spełnia rolę czerwonego dywanu na progu samochodu, posiada klamerki dzięki którym możemy ją zapiąć i ustawić pionowo – w ten sposób tworzymy swego rodzaju kieszeń. Ustaliliśmy z psami, że póki nie opuścimy przedniej ścianki, nie ma wychodzenia z samochodu.

+ Łatwy i szybki montaż, regulacja

Matę rozkłada się intuicyjnie – wystarczy taśmy z regulacją zarzucić na zagłówki, a następnie dopasować ich długość do głębokości bagażnika. Bułka z masłem.

 

+ Łatwe czyszczenie

Matę można uprać ręcznie lub zwyczajnie wrzucić do pralki. Nasza pralka jest niewielka (do 4 kg), a świetnie sobie radzi z czyszczeniem.


W komentarzach na Instagramie Agata radzi matę wyszczotkować rolką do zbierania sierści przed załadowaniem jej do pralki.

 

+ Materiał nie wchłania wody, jest odporny na rozwój grzybów, pleśni i bakterii

No po prostu stary, dobry (czyt. praktyczny w psiej kwestii) poliester i jego właściwości. Bardzo łatwo można strzepnąć z niej piach i sierść, bo nic się do tego materiału nie przyczepia. Taka sytuacja: długi, weekendowy spacer, zaczyna kropić, ale psy bawią się najlepsze na opuszczonej plaży nad rzeką. Wskakują do samochodu i voila: cały piach zostaje na macie! Z maty strzepuję sobie na ziemię (bez odczepiania!) i gotowe.

trzepanie

+ Miękka powłoka

Dzięki warstwie wyściółki zaszytej w macie, jest miękka i stanowi dobrą izolację od twardego bagażnika i wertepów. Z pobieżnego researchu wynika, że jest to główna różnica między nią, a większością mat obecnych na rynku.

Nietypowe użytkowanie

Musicie wiedzieć, że nasz psowóz konfigurowaliśmy od początku pod psy – z rozmysłem zakupiliśmy siatkę oddzielającą bagażnik od wnętrza samochodu. Zazwyczaj jeździmy z psami oddzielonymi od nas kratą, wtedy mata układa się inaczej niż gdybyśmy jeździli bez niej, bo musimy zapinać ją wysoko. Zdecydowanie lepiej wygląda to bez kratki, ale nie narzekamy – nasz wybór. Stąd może Wam się wydawać, że mata dziwnie leży – z matą jest wszystko w porządku, to my ją dziwnie montujemy, bo tak chcemy.

mata1-horz

Mamy w bagażniku haczyki simply clever na siatki z zakupami – zawieszone na nich siatki nie walają się po całym bagażniku gdy wracamy z supermarketu biorąc zakręty dynamicznie. Na haczykach właśnie montujemy boczne zaczepy maty samochodowej – szczerze przyznam: nie wiem na czym montuje się te zaczepy w bagażnikach innych marek.

No, ale użyteczność maty najlepiej oddaje filmik:

Nasza mata do bagażnika w pełnej krasie 😁 @hubuform #hunter #taksiewozidupki

Post udostępniony przez Pies w Warszawie (@pieswwarszawie)

wady

Wada jest tylko jedna: cena. Hunter liczy sobie za nią słono, a jej cena w sklepach zagramanicznych i polskich jest taka sama.

Na jej obronę mogę rzec, że używamy jej regularnie od pół roku i jest nadal jak nowa. Poprzednio używane przez nas maty na tylne siedzenie w samochodzie regularnie rwały się po bokach, a paski z regulatorami zrywały. Mieliśmy łącznie cztery, z czego większość uszkadzała się w pierwszym półroczu (jeśli szkoda było nieznaczna to szło z tym żyć lub naprawić – jakoś sobie radziliśmy).

Wpis powstał we współpracy ze sklepem Hubuform: Design z miłości do zwierząt i pięknych wnętrz (dzięki dziewczyny, ta mata naprawdę bardzo nam się przydała przy zmianie auta <3 )

dogografia-pies-w-warszawie-1-
Testy i recenzje, Z życia psiarki

Sesja fotograficzna – Dogografia.eu

Nie tak dawno temu Dogografia.eu (czyli Agnieszka i Łukasz, autorzy bloga myhovawart.com) zaproponowała nam sesję zdjęciową. Oczywiście z przyjemnością się zgodziłam – zdjęć ukochanego psiura nigdy za wiele :) Na zdjęcia umówiliśmy się w słoneczną, lutową niedzielę – fotografowani byliśmy na Placu Wilsona, stacji metra Stare Bielany oraz na Polu Mokotowskim.
Otrzymaliśmy 60 zdjęć, ale nie sposób wstawić wszystkich, dlatego wybrałam po kilka z każdej lokalizacji. Mi się bardzo podobają, kilka na pewno wydrukuję i oprawię :)
Jesteście ciekawi efektów? Zobaczcie sami!