profilowe
Charytatywnie

Kupon Sponsorowany

Czyli #bierzemysiedokupy

10580879_323652031165568_687581126054645279_o

Generalnie chodzi o to, żeby firmy reklamowały się na woreczkach, a my, psiarze dostaniemy je dzięki temu za darmo.

Inicjatywa Kupon Sponsorowany ma na celu rozpowszechnienie kultury sprzątania po psach. Pomaga udostępnić właścicielom psów bezpłatne, ekologiczne woreczki – „Kupony”. Do rąk odbiorców Kupony trafiają dzięki współpracy pomiędzy mieszkańcami, lokalnymi przedsiębiorstwami, stowarzyszeniami, oraz firmami i markami przyjaznymi psom. Na Kuponach nadrukowane są treści reklamowe oraz materiały przygotowane m.in. we współpracy z artystami i blogerami, dzięki temu realizacja może być atrakcyjna nie tylko dla osób poszukujących woreczków, ale również służyć każdemu właścicielowi psa jako źródło informacji i rozrywki.

W ramach promocji idei, dostałam od Kuponu woreczki, filcowe etui i wspaniały tshirt, który pokażę Wam na końcu. Idea jest bardzo fajna, dlatego mocno kibicuję i trzymam kciuki! Jeśli projekt się powiedzie, wszyscy będziemy dostawać za darmo woreczki.

Kupon to pomarańczowy woreczek z reklamami sponsorów:

Worek jest naprawdę spory, dzięki czemu zmieści się na nim wiele reklam ;), jest wytrzymały i biodegradowalny.

Dziewczyny z Kuponu promują kulturę sprzątania po psach, uświadamiając o zagrożeniach płynących z nieposprzątanych gówien (pardon).

Psia kupa to nie tylko brzydki widok, zapach i brud na bucie, to przede wszystkim ogromne skupisko bakterii, które są zagrożeniem dla zdrowia. Na niesprzątniętą psią kupę działają siły przyrody o każdej porze roku, przez co bakterie przenikają do powietrza i gleby. Są także przenoszone na naszym obuwiu i na wielu przedmiotach mających styczność z podłożem.

Samice pasożytów, żyjące w jelicie zarażonego psa, wydalają dziennie ponad 200 tys. jaj. Część cyklu rozwojowego pasożytów odbywa się w glebie, gdzie następują podziały zarodka aż do wytworzenia larwy, zdolnej do zarażenia człowieka.  Jeśli nie posprzątamy psiej kupy, pasożyty namnażają się na ziemi, przybierając postać inwazyjną po ok. po upływie 6 – 15 dni, w zależności od panujących warunków środowiska. Jaja pasożytów z psich odchodów mogą przetrwać w glebie nawet 10 lat.

clip_image003_1

 

W 2015 roku projekt Kupon Sponsorowany wsparł badania Państwowego Zakładu Higieny – Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego, w celu sprawdzenia czystości warszawskich dzielnic. Wyniki badań wykazały, że w niektórych dzielnicach Warszawy nawet połowa przestrzeni publicznej jest skażona jajami pasożytów zwierząt domowych!

Nie wiem czy wiecie, ale w psich kupach są pasożyty, którymi psy mogą się zarazić. Niestety dotyczy to również ludzi. W wywiadzie dla radia RDC „Warszawska gleba pełna pasożytów”, dr Dawid Jańczak tłumaczy:

„Nie ma takiej możliwości żeby zarazić się glizdą psią i żeby rozwinęła się ona w naszym organizmie w przewodzie pokarmowym.” – myślę sobie: UF!

Jak się okazuje – różnica jest taka, że jeśli człowiek połknie jajo glizdy psiej, to nie zatrzyma się ona w jelicie, a przekroczy jego ścianę i dostanie się do krwioobiegu, skąd może sobie osiąść w mięśniach, mózgu, gałce ocznej. Fuuuuuuuj! Nie chcę umierać! Sprzątajmy!

53535633

Szacuje się, że zarażony może być co piąty (sic!) mieszkaniec miasta. Nazywa się to toksokarozą – występuje w trzech odmianach: oczna, mózgowa oraz trzewna (wątroba, płuca).

W Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego w przeciągu 7 lat przebadano 5 tys. osób skierowanych na badanie z podejrzeniem toksokarozy, z czego 2 tys. było zarażonych glizdą psią. Czyli to się dzieje naprawdę. BTW – był taki odcinek House’a – jak zwykle podejrzewał u pacjenta toczeń, a tymczasem przyczyną dolegliwości była glizda zagnieżdżona w oku.

12010614_400374623493308_6880012143658826740_o

Jednocześnie dr Jańczak uspokaja: „Mówi się, że każdy właściciel psa i kota powinien się profilaktycznie odrobaczać. Nie ma takiej potrzeby, ponieważ glizdą którą akurat ma nasz pies czy kot, nie zarazimy się bezpośrednio. To jajo musi leżeć w glebie trzy, cztery tygodnie, żeby być zaraźliwe.”

Uf, okej, chociaż tyle.

Odchodząc od zagrożeń ze strony gleby – dostałam taki piękny-najcudowniejszy-ever tshirt z Bonzikiem od Kuponu w ramach akcji:

WIN_20151009_13_31_31_Pro

page

Trochę jestem chora, więc bez wychodzenia daleko – foto z ogródka :)

 

Strasznie mi się podoba, często w nim chodzę, więc jeszcze nie raz pojawi się na zdjęciach :) Aniu, Maryjko – dzięki dziewczyny, jest super!

Ciekawostki o Kuponach:

  • Kupony wykonane są z folii ekologicznej, zawierają dodatek, który powoduje rozkład folii już po kilkunastu tygodniach od ich użycia.
  • Korzystając z Kuponu zamiast zwykłej „foliówki” z supermarketu zużywasz 7 razy mniej folii.
  • Firmy, które zamieszczają reklamę na powierzchni Kuponów zamiast drukować w formie papierowej oszczędzają w ten sposób drzewa – 150 tysięcy papierowych broszur formaty A4 wymagałoby ścięcia aż 20 drzew.

Jeśli jesteś zainteresowana/zainteresowany wsparciem projektu poprzez umieszczenie reklamy Twojej placówki/firmy na Kuponie czy w jakikolwiek inny sposób, napisz do am.pienkowska@afair.pl w celu ustalenia szczegółów.

Więcej informacji złapiecie na stronie KuponSponsorowany.pl i na fejsie Kupon Sponsorowany

Previous Post Next Post

You Might Also Like

  • jaroandtiger

    Bardzo ciekawa akcja, tylko zastanawia mnie czy znajdzie się ktoś kto chciałby reklamować np. restaurację na woreczkach do psich odchodów ;) Choć pewnie się znajdą tacy.

    Ja jestem jak najbardziej za sprzątaniem po psach, choćby z takiego banalnego powodu że nie lubię włazić butem w to co zostało po psie.

    • Ja tam nie widzę problemu, jeśli knajpa jest psioprzyjazna, to żaden wstyd :D
      Choć myślę, że lepiej odnajdą się np. internetowe sklepy zoologiczne dzięki temu, że mają szerszy zasięg i są dostępne z każdego zakątka kraju, w przeciwieństwie do restauracji o lokalnym zasięgu.

  • świetna akcja! :D

  • Katarzyna Sojda

    Zawsze sprzątam. I co jakiś czas sama się odrobaczam tak na wszelki wypadek

  • paulina

    niestety nie wyobrażam sobie używać do kup innych worków niż koloru czarnego :(

    • No, czaję – ja czasem używam kolorowych w cętki od Trixie – są cienkie, więc grunt, żeby nie patrzeć XD
      Natomiast te worki od Kuponu dają radę, są mocne i hm, zasłaniają to, co nie powinno być widziane :D

  • Świetna akcja, udostępniajmy wieść!

  • Pingback: Eko pies - Psiamatka.pl()

  • Pomysł mega dobry! Ja mieszkam w wiejskiej części miasta, mimo to sprzątam kupska. Nie mam problemu ze sprzątaniem kupy, tylko z jej…wyrzucaniem. Jestem jedną z nielicznych, które w ogóle wychodzą na spacer z psami, więc śmietników u ‚nos no wsi’ nie uświadczysz. Zostaje własna kieszeń, i przyznam bez bicia, że czasem po powrocie do domu zapominam niespodziankę wyrzucić :P A fuj :p

    PS. Zosiu, *glistę* za *glizdę* jest wypad na zbity pysk z ćwiczeń z parazytologii! :)