Muzea_Przyjazne
Gdzie na miasto?

Muzea do których wejdziesz z psem

Z pomocą Warszawskiej Informacji Turystycznej przygotowałam listę muzeów, do których można wejść z psem bez zostawiania go w domu czy hotelu. Z dużym psem też odwiedzisz muzea w Warszawie!

Jak to zwykle bywa, najbardziej uprzywilejowane są psy – przewodnicy oraz małe psiaki, ale średnie i duże też lizną kultury.

 TUTAJ WEJDZIESZ

Z psem

neondog

TOALETOWYBLAMAZ

Z psem, który nie przeszkadza

dosmpotkan

 

Z psem na smyczy (tylko wydarzenia w sali multimedialnej)

23.zacheta_fot.wanda_hansen_5

 

 Z psem na smyczy na terenie parku (wyłączając pałac)

sztuka-rzezba-krolikarnia-muzeum-rzezby-im-xawerego-dunikowskiego-muzeum-narodowe-warszawa-610

muzeum-wojska-polskiego-w-warszawie-przy-ul.-al.-jerozolimskie-3

nieborow_elewacja_poludniowa-foto_monika_antczak (1)

 

Z małym psem na rękach

23.zacheta_fot.wanda_hansen_5

warszawa_muzeum-wiezienia-pawiak_thunderman83

SONY DSC

polishjewish

 

Z psem przewodnikiem

23.zacheta_fot.wanda_hansen_5

muzeum_powstania_warszawskiego_pz_studio_do_12.2016_3

zamek_krolewski_01_fot._a.ring_

muzeum_fryderyka_chopina_tomasz_nowak_3

centrum_nauki_kopernik_udost._przez_obiekt_10

muzeum_techniki_p.miller


Ktoś może zapytać: po co chodzić z psem do muzeum?

Powody są co najmniej dwa.

Po pierwsze – aby dostarczyć mu nowych bodźców. Im więcej pies zobaczy, pozna, doświadczy (w bezpiecznym środowisku), tym będzie pewniejszy siebie, spokojniejszy i lepiej poradzi sobie w nowych sytuacjach. To tak jak z człowiekiem – osoba, która prowadzi bogate życie zna lepiej siebie, jest bardziej otwarta na świat, umie się odnaleźć w nowej sytuacji.

Po drugie – pies zmęczony to pies szczęśliwy. Nic nie zmęczy psa tak jak praca umysłowa, jaką również jest poznawanie nowego otoczenia.

Jednak pamiętajmy: jeśli pies nie odnajduje się w tłumie, nie sprawia mu przyjemności bycie zaczepianym przez obcych – lepiej zostawmy go w domu/hotelu.

 

fot. warsawtour.pl, icity.pl, sonart.pl, gdziebylec.pl,

Previous Post Next Post

You Might Also Like

  • Piesologia

    Super przewodnik! Zaglądam tu często, bo mieszkam w Warszawie i właśnie szykuję się do przyjęcia do domu szczeniaka. A chciałabym spędzać z nim czas możliwie najaktywniej. Dlatego na pewno skorzystam z twoich porad :D Zapraszam też do mnie http://piesologia.blogspot.com/

  • Fajnie, że powstała taka lista, trzeba jednak jeszcze sprawdzić ją empirycznie – mam pewne obawy co do rzeczywistego wpuszczania z psem do przybytków kultury. Może w najbliższym czasie spróbuję więc wybrać się z T. do jakiegoś muzeum. Swoją drogą, co za bezsensowne kryterium „mały pies na rękach”. P. jest w stanie nosić T. na rękach, znaczy możemy wejść, czy nie?

    • Z tego, że można wchodzić tylko z małym psem (najlepiej na rękach) też się śmieję do siebie – wielkość psa jest szalenie względna ;) No, ale domyślam się, że autor ma na myśli prawdopodobnie psa do połowy łydki. A może do kolan?
      Trend, mogę Ci przesłać oryginalnego maila ze spisem od Warsaw Tour, może to Cię w pewnej mierze uspokoi. No, ale najlepiej empirycznie, wiadomo!

  • Edyta Beszczyńska

    Dzięki za namiary :-) O Nieborowie wiem od jakiegoś czasu, bo kilka lat temu chcieliśmy tam pojechać z nasza Wilmą. Tknięta jakimś przeczuciem jnajpierw zadzwoniłam i powiedziano mi, że niestety nie. Obiecałam, że posprzątam po psie, ale był nieugięty. Głównie dlatego, że przychodzi tam dużo rodzin z dziećmi, które mogłyby sie wystraszyć. Ni epamiętam juz z jakiego powodu sprawdizłam kilka mies temu, ale z przyjemnością odkryłam, ze zmienili podejście. Trzeba tylko z apsa zapłacic 6 zł, za co dostaniemy torebkę na kupki :-) A co do powodów brania psa w taki emiejsca, to od siebie dodam, że po prostu żal mi jej zostawiać samej. W tygodniu bidulka długo sama i jeszcze w weekend miałabym jej to robić?

    • No proszę, jaki awans zafundował psom Nieborów. Bardzo się cieszę, ułatwi to na pewno pogodzenie interesów ludzi i psów (z ich opiekunami na czele)

  • Zdjęcie przy Muzeum Azji i Pacyfiku jest trochę nieaktualne, bo w sierpniu przenieśli się na Solec.

    • Ah, dzięki za cynk. Dobrze że na stronie mają aktualny adres w takim razie

  • Strasznie hermetycznie się ostatnio zrobiło – same wpisy dla warszawiaków.
    Ja jednak uważam, że muzea powinny być dla ludzi. Nowe bodźce można psu zagwarantować w lepszy sposób. Ciekawy pomysł dla osób, które uważają, że nie mogą się ukulturalniać z powodu psa, a widać, że można ;)

    • Jestem tego samego zdania. Muzeum jest dla bliższego poznania przez człowieka konkretnego tematu, a nie dla wprowadzania nowych bodźców dla psa.

      • Znaczy wiesz, nie bądźmy tacy krytyczni. Jak pozwalają, a pies jest ułożony to wszystko gra. Ja jednak np: z moim rozszalałym i rozszczekanym szczeniakiem bym nie poszedł, ponieważ ani ja bym nie mógł się skupić na eksponatach, a dodatkowo byśmy przeszkadzali innym ;)

        • Jak ktoś ma ochotę wybrać się z psem to proszę bardzo. Zawsze to jakieś wygodnictwo jak jest się z psem w podróży. ;) Ale zostawiając psa w pokoju pensjonatu ma się mniej pewności co do niszczycielskich talentów niż jak zostawia się go w domu, w miejscu, które zna.

  • czyli tylko 2 miejsca umożliwiają wejście z psem – reszta albo dla psów przewodników albo tylko udostępniają park. Nie chodzi mi o to aby psu dawać dawkę kultury, tylko, zeby nie musiec go zostawiac w domu.
    ps.
    Slyszeliscie o restauracjach gdzie jest zakaz wchodzenia z dziećmi?

    • Piękna sprawa, gdzie znajde takie wspaniałe miejsca? ;)

    • Też bym się chętnie dowiedziała ;) Słyszałam od znajomej (z dziecięciem) że do Charlotte na pl Zbawiciela jest totalne przyzwolenie społeczne na przychodzenie z psem, natomiast kiedy wchodzisz w dzieckiem, spotykasz się ze srogimi spojrzeniami buchającymi aż niechęcią

  • Ola

    Dobrze wiedzieć, bo nie wiedziałam że są takie miejsca :).

  • No to z Helcią się zbyt nie nazwiedzamy. Chyba, że wezmę ją na ręce? :D Przecież ona jest malutka…

    Swoją drogą, te małe psy, często bywają dużo bardziej uciążliwe niż te duże.
    „Pies na rękach to wciąż pies! ” :)

  • Ania

    O, nastąpiła zmiana w kwestii Zachęty? Bo już się wcześniej ucieszyłam, że wypróbuję czy mój pies kulturalny i och i ach, a teraz widzę, że tylko sala multimedialna albo tylko na rękach. Co prawda narzekam ostatnio na brak krzepy, więc może czas na psie ciężarki? ;)

    • Tak, edytowałam treść. Pani rzeczniczka Zachęty napisała mi sprostowanie – jak się okazuje na wystawę można wchodzić z małym i z przewodnikiem, a z dużym na tę salę właśnie. No, ale za to bez kagańca ;)

  • Super opis, szkoda, że tych miejsc jest tak mało. Mimo wszystko brakuje nam jeszcze tego obycia z psami co na zachodzie i dotyczy to zarówno kultury osobistej psiarzy jak i bezpsiarzy :) Oby kraj nasz się pod tym względem cywilizował. My byliśmy w Warszawie z naszym buldożkiem Vigo w te wakacje i muszę powiedzieć, że byłam miło zaskoczona. Nie ma jednak co porównywać z np. Berlinem.