MMZ (1)
Gdzie na spacer?, Na spacer w Warszawie

Park Fosa i Stoki Cytadeli

Opis miejsca spacerowego.

Dojazd:
metrem do stacji Pl. Wilsona, i dalej 10 minutowy spacer
autobusami 118 i 185, przystanek „Centrum Olimpijskie”

 Warto wiedzieć, że zanim wybudowano Cytadelę, mieścił się tu sad owocowy, a miejsce to nazwano „Joli bord” – piękny brzeg. Od niego wziął swą nazwę Żoliborz. Cytadela powstała w XIX, na początku XX zaczęto znosić pierścienie fortyfikacyjne a teren przekształcono w park.

Przy czterech wejściach znajdują się stacje Psie Sprawy Warszawy:
  • od Alei Wojska Polskiego – przy boisku szkolnym i placu zabaw;
  • od ul. Kaniowskiej – przy okrągłym skwerku i schodach prowadzących do stawu.

Kosze na śmieci znajdują się dosłownie co kilka kroków.
W tygodniu park jest niemal wyludniony do około godziny 13, w weekendy cieszy się powodzeniem już od godziny 10.

Przez park Fosa i Stoki Cytadeli możemy spacerować na 2 sposoby – asfaltową alejką na górze lub błotnistymi ścieżkami w dawnej fosie okalającej Cytadelę.

Alejka asfaltowa obrodziła w kosze na śmieci, co pomaga w utrzymaniu czystości i świetnie nadaje się na pierwszą część spaceru.
Natomiast zielone tereny fosy sprzyjają zabawom z piłką i swobodnym biegom. Z jednej strony mamy mury Cytadeli, z drugiej wysoką skarpę, dzięki czemu pies pozostaje w zasięgu wzroku.
Kierując się w stronę Wybrzeża Gdyńskiego dojdziemy do pięknie obsadzonego stawu. Jest oddzielony od głównej alejki rzędem gęstych krzewów, a o tej porze roku (wiosna) nie jest jeszcze całkiem zalany. Świetne miejsce do zabaw z wodolubnymi psiakami.
rp_b2277720025df0bb.jpg
Park wyróżnia się tym, że większość odwiedzających zna się z widzenia, przychodzą tu z okolicznych domów na spacery z pupilami. Większość spuszcza psy ze smyczy, co nie znaczy, że pozwala im biegać bez kontroli. Panuje zadziwiająco spokojna atmosfera – nikt nerwowo nie ściąga smyczy, nikt w panice nie przywołuje psa. W większości przypadków w razie „niezgodności charakterów” psy są odwoływane.
Wygląda na to, że brak anonimowości sprzyja odpowiedzialności za pupila.
Po codziennych spotkaniach z właścicielami, którzy nie reagują, póki ich psu nie dzieje się krzywda jest to dla mnie miła odmiana.
Wpis ukazał się po raz pierwszy na blogu znajdującym się pod poprzednim adresem.
Previous Post Next Post

You Might Also Like