szczena
Poradnik

Adopcja psa ze schroniska: pytania do ekspertki

W dzisiejszym wpisie na pytania dotyczące adopcji psa odpowiada Sylwia Karkowska, właścicielka szkoły Superrdog. Na fotografiach znajduje się Szczena, sunia przebywająca aktualnie w schronisku na Paluchu. Posiada numer 2270/11. Poza personelem schroniska Szczenę wspiera wolontariuszka Ania. Numer tel. Ani: 516-702-232. Album Szczeny i innych piesurków znajdziecie na fanpage’u Paluchowe opowieści i nie tylko.

EDIT: Sunia Szczena została zaadoptowana 1 dzień po publikacji artykułu. W Internetach siła!


Sylwia, jak należy przygotować do adopcji psa?

Decyzja o adopcji psa to decyzja o podjęciu ogromnych zobowiązań, z którymi wiążą się duże zmiany w naszym życiu, zobowiązań nie na rok czy dwa, ale na kilkanaście lat. Zanim podejmiemy decyzję o tym, że chcemy aby w naszym życiu pojawił się pies, powinniśmy zastanowić się nad kilkoma rzeczami. Po pierwsze – czy mamy w ogóle warunki do tego, aby mieć psa. Czy jesteśmy w stanie poświęcić odpowiednią ilość czasu naszemu psu – każdy pies potrzebuje minimum trzech spacerów dziennie, przy czym często psy ze schroniska potrzebują ich więcej w początkowej fazie. Przynajmniej jeden spacer powinien być dłuższy i trwać od 1 do 2 godzin. Posiadanie psa to także koszty: – karmy – szczepień – ewentualne koszty leczenia – szkolenie Decydując się na psa, powinniśmy od razu przemyśleć kwestie np. wakacji. Wiele psów zostaje w tym okresie wyrzuconych, gdyż właściciele nie przemyśleli tej kwestii i chcieli jechać na wymarzone wakacje do miejsca, gdzie nie można było zabrać psa. A przecież jest kilka rozwiązań – niestety wiążą się one z dodatkowymi kosztami na które też musimy być gotowi (np. hotel, osoba do opieki nad psem). Dlatego uważam, że decyzja o posiadaniu psa powinna być podjęta z rozwagą i powinna być mocno przemyślana. I nie ma to znaczenia czy będzie to pies kupiony czy adoptowany. To ma być świadoma i odpowiedzialna decyzja. Pamiętajmy, że bardzo często psy ze schroniska to psy z niewiadomą przeszłością i niekiedy psy problemowe. Musimy sobie z tego zdawać sprawę że prawdziwy charakter psa możemy zobaczyć dopiero po kilku miesiącach po adopcji.

szczena1

Szczena swoje imię zyskała dzięki nieco wysuniętej do przodu szczęce, która dodaje jej uroku.

Na co powinniśmy zwrócić uwagę wybierając zwierzaka?

Podjęliśmy już decyzję – TAK, CHCĘ MIEĆ PSA – i postanowiliśmy adoptować psiaka ze schroniska. W wyborze takiego psa kierujemy się głównie emocjami oraz wyglądem psa. Kierujemy się różnymi kryteriami: umaszczenie, wielkość, zachowanie. Najważniejsze w tym jest to abyśmy pamiętali że pies to żywa istota mająca swoje potrzeby, oraz że pies to duża odpowiedzialność. Jeżeli już zwrócimy uwagę na jakiegoś psiaka, warto porozmawiać z wolontariuszem, który tym psem się zajmuje. To on będzie miał najwięcej informacji o psie który nas zainteresował i przybliży nam jego charakter. Pamiętajmy jednak, że zachowanie psa w schronisku jest inne niż będzie w domu. To jaki pies ma charakter może ujawnić się nawet po pół roku. Niekiedy może być to nawet dłużej. Nieraz słyszałam od kursantów, którzy adoptowali psa że mają go np. od 8 miesięcy ale od ok. 2 miesięcy pojawił się jakiś nowy problem, którego nigdy wcześniej nie było.

szczena3

Szczena uwielbia pieszczoty, głaskanie i spacery.

Czemu służy umowa adopcyjna, którą podpisujemy zabierając do siebie psa?

Umowa adopcyjna jest umową cywilno-prawną, zawartą między dwoma podmiotami – osobą która chce adoptować psa a schroniskiem. Jak każda umowa, tak i ta podpisywana jest w celu zobowiązania się stron do spełnienia pewnych warunków. Głównymi kwestiami, do których zobowiązujemy się podpisując umowę jest opieka nad psem, karmienie go, wyprowadzanie na spacery oraz sterylizacja bądź kastracja, gdyż niestety są schroniska, które zrzucają wykonanie tego zabiegu na nowego właściciela. Dzięki umowie schronisko może łatwo odebrać psa, gdy podczas wizyty poadopcyjnej okaże się że pies nie jest odpowiednio traktowany. Niestety jest też tak, że schroniska nie przeprowadzają takich wizyt i nie wiedzą co się z psem dzieje po jego adopcji.

szczena4

Sunia ma około 5 lat, na swój dom czeka od 3.

Jakie są najczęstsze błędy popełniane w momencie wprowadzenia psa do rodziny?

Pojechaliśmy, wybraliśmy, zaadoptowaliśmy i wracamy do domu z psem. Największym błędem, jaki popełniamy na samym początku to nadmiar miłości jaką zalewamy tego psa. Chcemy wynagrodzić mu wszystkie cierpienia i cały pobyt w schronisku. Cały czas go przytulamy, ściskamy, nie dajemy mu chwili spokoju, odpuszczamy pewne zachowania, przekarmiamy, pozwalamy na rzeczy, które za kilka dni będą psu zabronione. Musimy zrozumieć, że w ten sposób nie wynagrodzimy psu krzywd, które go spotkały. Pies wchodząc do nowego mieszkania od razu musi mieć jasne zasady panujące w tym domu.

Pies powinien mieć swoje miejsce, na które zawsze będzie mógł się udać i nikt mu tam nie będzie przeszkadzać, powinien mieć jasne zasady – co może a czego nie, nie powinien być przekarmiany, nie powinien być ściskany, tarmoszony i wiecznie głaskany. Moim zdaniem każdy kto chce adoptować psa powinien zapoznać się z psią mową (CS – Calming Signals), czyli jakich sygnałów do komunikowania się używa pies – to by bardzo pomogło w relacjach z czworonogiem.

I pamiętajmy, musimy zadbać o stymulację umysłową psa. Tak jak my przez czytanie i naukę się rozwijamy tak i pies poprzez ćwiczenia i szkolenia się rozwija i dłużej oraz zdrowiej żyje.

Na pytania odpowiadała:

Sylwia Karkowska – Instruktor Szkolenia Psów, również szkoleniowiec i coach. Prowadzi szkołę SUPERRDOG szkoląc ludzi z psami. Współpracuje również z organizacjami charytatywnymi w zakresie szkolenia psów do adopcji. W szkole SUPERRDOG prowadzi zajęcia dla szczeniaków oraz wszystkie dla psów dorosłych.

sylwia_borys

A tutaj sunia Szczena jedzie do domu:

szczenka

fot. Kasia Rez

Previous Post Next Post

You Might Also Like

  • Karolina Czarnów

    Miałam przyjemność poznać Szczenę na żywo. Była w boksie z psiakiem, którego pragnęłam przygarnąć. Szczena jest łagodną i wspaniała Sunią o nietypowej urodzie! Mam szczerą nadzieję, że uda jej się znaleźć dobry i kochający dom..

    • Tym bardziej się cieszę, że poszła Ząbkowska do domu :) Mam nadzieję, że nowy dom jest przygotowany na to, że pies ze schroniska może wymagać trochę pracy…

      • Karolina Czarnów

        Niestety Oskar (wspolmieszkaniec Szczeny) okazal sie zbyt agresywny i musial wrocic do schroniska; chcialam wraz z narzeczonym nad nim pracowac jednak przy dwojce starszych, chorych ludzi musialam niestety podjac taka, a nie inna decyzje po tym jak zaatakowal wszystkich bez ostrzezenia. W chwili obecnej mam psiaka rowniez ze schroniska :) a jeszcze rok temu myslalam, ze sie nie zdecyduje na zadnego po tym jak moj pierwszy pies (rowniez palucha) odszedl za teczowy most.

        • Ojej. Ale to była agresja przy misce czy w ogóle taka, która da sie ubrać w jakiś szablon?
          Mój też ze schronu :)

          • Karolina Czarnów

            Agresja niestety ogolna. Podchodzil ”powachac” przy czym atakowal klami bez wachania. Narzeczony ma blizne do tej pory. Nie atakowal tylko mnie.
            Przypuszczam, ze ktos musial go okrutnie traktowac.

            Udalo mi sie wyczytac, ze rowniez ze psitulku :) Ponizej Yoren z pozdrowieniami :)

          • O, jaki fajny psiak! Mają z Bonzem coś podobnego w budowie pyska :) A co się stało dalej z Oskarem? Wpuszcza w ogóle na karmienie do swojego kojca? Czy może został decyzją komisji uśpiony?

          • Karolina Czarnów

            W dniu kiedy przywiozłam go znów do schroniska rzucił się na dwójkę opiekunów, ale z tego co się orientuje trafił jedynie na kwaratnanne. Moim zdaniem to będzie świetny pies dla kogoś, kto będzie miał możliwość przełamania jego strachu. Podobno to był jego drugi powrót z adopcji.
            http://www.napaluchu.waw.pl/czekam_na_ciebie/wszystkie_zwierzeta_do_adopcji/011302275

            Niestety nie widać dobrze jak przepięknym psem jest Oskar. Mam nadzieję, że znajdzie dobry dom.

          • Hm, niedawno rozmawiałam z Anitą od Pitbull Fokus, kojarzysz jej fan page? Też jest wolontariuszką na Paluchu. Anita wzięła do siebie Reda, który wykazywał podobne zachowania do Oskara. Atakował bez powodu, bez żadnego szablonu. Czy u Oskara nie jest to już choroba psychiczna? Rage Syndrome? Trudno wyadoptować psa, ze świadomością, że może rzucić się na ludzi… Eh, życie.

          • Karolina Czarnów

            Niestety nie wiem. Mam nadzieję, że nie.
            Akurat tego fan page nie znam, ale zaraz go wyszukam. :)

          • Historia Reda znajduje się pod tym linkiem: http://wychowanyzpitbullem.blog.pl/2014/05/23/nie-wszystko-sie-da-historia-reda/
            Podrzucam po prostu na wypadek, gdybyś chciała zgłębić różne historie psów z problemami. Mizianki dla Yoren!

  • Ciekawy wywiad, muszę jednak przyznać, że zabrakło mi jednej rzeczy. Pewnie jeszcze tydzień temu nie napisałabym o tym, ale ostatnio patrząc na ogłoszenia o adopcji psów przeżyłam niemały szok, więc muszę się uzewnętrznić. Otóż, szkoda, że w tekście nie znalazało się zbyt wiele na temat kryteriów, jakie powinni spełniać ludzie, próbujący zaadoptować psa. Naprawdę mocno się zdziwiłam, dowiadując się, jak wyśrubowane kryteria muszą spełniać adopcyjni „rodzice” – dotyczy to co prawda nie tyle schronisk, co rozmaitych fundacji, ale… Wciąż nie mogę nadziwić się, że z fundacji nie udałoby mi się psa adoptować choćbym stanęła na głowie i klaskała uszami, a jednocześnie mój pies pochodzi z renomowanej hodowli, w której zdarza się, że jeżeli hodowca nie czuje, że ludzie stworzą psu dobry dom to zwraca zaliczkę i nie wydaje szczeniaka. Rozumiem, że dla psiaków-bezdomniaków szuka się jak najlepszego człowieka, ale chyba lepsze życie w wynajomowanym mieszkaniu, niż w schronisku.

    Bardzo z kolei podobało mi się, że Sylwia zaczęła wymienianie warunków do posiadania psa od gotowości poświęcania mu czasu.

    • Hm, trudno nie przyznać racji. Pytania pozwalają zaledwie musnąć temat adopcji. Ja sama teoretycznie wiedziałam o tych wszystkich rzeczach wymienionych w artykule, ale i tak nie ominęły mnie ogromne trudności związane z przygarnięciem psa o nieznanej przeszłości i różnych problemach, które taki pies może sprawiać. Wraz z zaprzyjaźnioną osobą planujemy cykl artykułów poświęconych adopcji, które pozwolą głębiej wejść w temat. Uznajmy, że to tylko aperitif :D A BTW faktycznie, te wymagania przy adopcji od fundacji bywają różne i niektóre są na maksa wyśrubowane… Ale może cóż się dziwić skoro tyle psów wraca do schronu po kilku dniach?

      • Odnoszę wrażenie, że część powrotów jest spowodowana niedostateczną ilością informacji o danym psie. Tutaj też królują fundacje, ale schroniska (sądząc po stronach internetowych) nie są lepsze. Długie, łzawe historie często po prostu zastępują ogłoszenia adopcyjne. Możemy się dowiedzieć, że piesek został okrutnie skrzywdzony przez złych ludzi, że z utęsknieniem czeka na dom, który przywróci mu wiarę w nasz gatunek, etc., a prawdziwie istotnych infromacji ze świecą szukać: stosunek do psów, innych zwierząt, dzieci, zachowanie na spacera – o tym rzadko można się dowiedzieć. A to, niestety, nie sprzyja świadomej adopcji.

  • Pamela Michniewicz

    Jeśli ktoś nie może wziąć pieska, a tak naprawdę bardzo chce pomóc to szczerze polecam dokładnie takie rozwiazanie jeśli chodzi o pomoc naszym czworonożnym przyjacielom https://wspomagam.com/akcja/nakarm-bezdomnego-zwierzaka-akcja-napelnij-miseczke