Białowieża
Poradnik, Psia turystyka

Białowieża z psem zimą

Mini-przewodnik po Białowieży. Od psiarzy dla psiarzy.

Krok 1:  Gdzie się przekimać?

Znaleźliśmy samodzielny pokój z niezależnym wejściem z zewnątrz (zobacz TU), znajdujący się w domu położonym nad dzikimi łąkami polany Białowieskiej korzystając ze strony www.domkiwbialowiezy.pl.

To rozwiązanie miało mnóstwo plusów, bo przede wszystkim uniknęliśmy ludzi. Nikt nie kręcił się po hotelowym korytarzu, nikogo nie trzeba było omijać idąc na spacer. Poza nami w obiekcie była jeszcze jedna para z owczarkiem niemieckim oraz rodzina gospodarza mieszkająca w drugiej części domu.

Dokładanie drewna to jakaś niesamowita atrakcja dla mieszczuchów, serio :D

Dokładanie drewna to jakaś niesamowita atrakcja dla mieszczuchów, serio :D

Płaciliśmy 120 zł/dzień (w tym opłaty za wodę, prąd, ogrzewanie i drewno do pieca). Standard był w porządku, choć trochę ciasno. Mając małe dziecko i psa szukałabym jednak czegoś innego.

Nocować z psem można również w Wejmutce (210 zł/doba w dwuosobowym pokoju +20 zł opłata za psa), wynająć dom dla 4 osób (250 zł/doba), czy zatrzymać się w samodzielnym pokoju w Hajnówce (120 zł/dzień). Po więcej propozycji zajrzyjcie na stronę www.domkiwbialowiezy.pl i ustawcie kryteria wyszukiwania na „Możliwość przywiezienia psa/kota”.

Krok 2: Gdzie na spacery?

Opcja Comfort

Przede wszystkim należy znaleźć kawał terenu nie będącego Parkiem Narodowym, ani lasem. Polecam serdecznie okolice naszej chatynki. Szczęśliwie leży ona na uboczu Białowieży, daleko od Parku Narodowego. Dzięki temu nasze poranne spacery były bezsmyczowe – wychodziliśmy z pokoju i dawaj szwędać się na łąkach i polach, aż do linii lasu.  Raz zdarzyło nam się spotkać tutaj łosia, ale był daleko, a my od razu odwołaliśmy psy. Po przekroczeniu linii lasu psy zgarnialiśmy na smycze – znajduje się tu mnóstwo tropów zwierzęcych.

mala_mapa_pies

Czerwony kwadrat – miejsce naszego noclegu. Teren zaznaczony przerywaną linią – bezpieczne miejsce na psi spacer

Zdjęcia z naszych porannych spacerów na tym terenie znajdują się w poście Migawki z Białowieży.

Opcja Alternative

W tym regionie wciąż przeważa architektura drewniana – na każdym kroku znajdziecie piękne, drewniane domy. Cudownie jest przejść się na spacer po Białowieży i pooglądać domy zza niskich płotków. Przykłady architektury regionalnej znajdziecie na stronie Białowieża Forest (zobacz TU).

Spacerując po zmroku z dwoma psami główną ulicą Waszkiewicza nie uświadczyliśmy żadnych psów w obejściach, więc przechadzka odbywała się w ciszy i w spokoju. Uwaga! Na ul. Waszkiewicza nie znaleźliśmy żadnego kosza na śmieci.

Opcja Minimum

Wizyta w Parku Pałacowym należącym do Białowieskiego Parku Narodowego oraz reszta Parku. Zgodnie z przepisami pies na terenie Parku powinien być na smyczy i w kagańcu. Sounds like fun? Raczej nie.

Polecam jedynie dla urozmaicenia opcji spacerowych. Po co ładować się tam gdzie nas nie chcą, kiedy można znaleźć mnóstwo lepszych terenów spacerowych?

600px-Logo_Białowieskiego_Parku_Narodowego.svg

Więcej o przepisach obowiązujących w Białowieskim Parku Narodowym znajdziecie TU. Listę wszystkich Parków Narodowych wraz z obostrzeniami dla właścicieli psów przejrzycie na blogu Aktywnych z Psami TU.

Krok 3: Co robić w wolnym czasie?

Odwiedzić Miejsce Mocy

m_MG_4101

Uważa się, że nazwa Miejsce Mocy odnosi się do używanego w radiestezji określenia dla obszarów o pozytywnym promieniowaniu. Przypuszcza się że było to miejsce kultu dawnych Słowian. Stara legenda głosi, że istniało w Puszczy miejsce, w którym gromadzili się wtajemniczeni, by wykorzystując swoją moc i kamieni powstrzymywać wrogów i złe moce. Miejsce odkryte zostało przez przypadek w styczniu 1993 roku przez trójkę Białowieżan. Poszukujący zwrócili uwagę na szczególnie pozytywne odczucia, jakich doświadczyli wchodząc na niewielką polankę. Odwiedzający to miejsce radiesteci potwierdzili podwyższone promieniowanie elektromagnetyczne – źródło: www.ciekawepodlasie.pl

Więcej przeczytacie TUTAJ oraz TU.

Na Milkę Miejsce Mocy podziałało wyjątkowo – nie mogła usiedzieć w miejscu, ciągle gdzieś chciała włazić, podgryzać gałązki, ganiać się, skakać, biegać. Koszmar :)

Wyskoczyć na narty biegowe

Narty mieliśmy na nogach po raz pierwszy w życiu. Naprawdę nie trzeba być sportsmenem, żeby na nich jeździć. Ruch jest tak naturalny jak chodzenie czy bieganie. Po opanowaniu jazdy przypięłam do siebie Bonza. Jeżdżenie na nartach – fajnie. Jeżdżenie na nartach z psem – super-fajnie! Zdjęcia ze skijoringu z Bonzem zobaczycie we wpisie Nartowanie z psem [FOTOSTORY].

Wypożyczyliśmy je w Wejmutce. Narty i buty były nowiutkie, jeszcze z metką, prosto z pudełka!

Koszt: 10 zł/pierwsza godzina, 6 zł/każda następna

Zjeść regionalne potrawy

Do restauracji Carska wybraliśmy się dwukrotnie. Pierwszy raz w celach konsumpcyjnych.

Za obiad dla dwóch osób (2 x zupa + 2 x danie wegetariańskie) zapłaciliśmy ok. 100 zł. 

Carska jest przyjazna psom:

carska

Za drugim razem zabytkowy budynek dworca kolejowego obraliśmy sobie jako cel narciarskiej wyprawy.

Dworzec powstał w 1903 roku dla Cara Mikołaja II. Charakter i wystrój wnętrz na który składają się oryginalne meble z tamtego okresu nawiązują do czasów carskich. Budynek jest pięknie zachowany, oczami wyobraźni można sobie wyobrazić tego Cara przechodzącego wraz ze świtą przed drzwi dworca.

m_MG_4353


Na psie świat się zaczyna, ale nie kończy,

dlatego zostawiając go w pokoju możecie…

Zwiedzić Muzeum Przyrodniczo-Leśne BPN

Muzeum znajdujące się w Parku Pałacowym przybliża specyfikę puszczy, przewodniczka opowiada po kolei o zjawiskach występujących i zwyczajach mieszkańców. Fajny jest sposób przedstawienia – dana ekspozycja jest podświetlana na czas opowieści przewodniczki, po kolei jaśnieją kolejne elementy wystawy, rozbrzmiewają dźwięki, widzimy ogromne makiety owadów (creepy!). Ekspozycja niesztampowa.

Są też wystawy czasowe – myśmy trafili na zdjęcia Pałacu Carskiego, który dawniej znajdował się w miejscu Muzeum. Jest wieża widokowa (z wieży zobaczyliśmy, że po Parku Pałacowym spaceruje pani z seterem na flexi i bez kagańca – anarchia!) oraz kiosk z pamiątkami.

Ceny biletów: normalny – 13 zł, ulgowy – 9 zł

Na ekspozycję nie można wejść samemu, jeśli nie ma innych chętnych, należy poczekać aż zbierze się grupa (ok. 30 min.) lub dołączyć do tej, która już ruszyła (nas dołączyli).

Więcej o Muzeum Przyrodniczo-Leśnym dowiecie się TU.

Odwiedzić Rezerwat Pokazowy Żubrów (odradzam)

W rezerwacie „eksponowane” są żubry, koniki polskie typu tarpana, łosie, jelenie, sarny, dziki, żubronie (krzyżówka żubra z bydłem domowym), wilki i ryś. W przewodnikach i na stronie rezerwatu napisane jest, że warunki w jakich przetrzymują zwierzęta są półnaturalne, a zagrody duże – tylko dlatego postawiłam tam swoją stopę. No więc – nie, nie są duże. Generalnie smutno patrzeć na zwierzaki, które opuszczą zagrody i klatki dopiero po śmierci.

I tak właśnie upłynął nam krótki, sylwestrowy wyjazd do Białowieży z dwoma psami. Inne atrakcje, takie jak dostępne w sezonie letnim drezyny, czy białowieski express znajdziecie na stronie www.bialowieza.gmina.pl.

Previous Post Next Post

You Might Also Like