5 najpopularniejszych
Poradnik

Karmisz domowym jedzeniem? Oto 5 błędów, które możesz popełniać

Psia dietetyczka opowiada o najpopularniejszych błędach w diecie domowej.

Przez ostatni czas nasze psiaki były karmione gotowanym jedzeniem, o czym pisałam już w BARF no more. Dla właścicieli przygotowywanie gotowanego posiłku jest nieraz wyrazem troski i miłości, niewątpliwie niesie ze sobą mnóstwo walorów smakowych i jest zmiatany z miski z prędkością światła. Jednak wiem, że znajomi, którzy gotują psom, głowią się jak dobierać poszczególne składniki, a tych co bardziej świadomych głosy w głowie stale dręczą w kwestii potrzebnej suplementacji.

0bc717_ae5a01762fbb4db0872e09fe9ae88a0a-mv2

Niezależnie od tego czy sami przygotowujecie posiłki domowe, czy korzystacie z usług firmy cateringowej, powinniście poznać najczęściej popełniane błędy. Może uchroni to jakiegoś czterołapa przed wizytami u weta, a Wam pomoże podjąć dobre decyzje żywieniowe.

O pięć najczęściej popełnianych błędów spytałam Karolinę Hołdę – psią dietetyczkę.

  1. Pies jest synem wilka, wystarczy mu mięso.

Tkanka mięśniowa jest bogatym źródłem białka i tłuszczy, ale długotrwała dieta oparta wyłącznie na mięsie będzie deficytowa. Może to spowodować między innymi poważne niedobory składników mineralnych. Dodatkowo w mięsie i podrobach występuje niekorzystny stosunek wapnia do fosforu. Dlatego długotrwałe stosowanie diety opartej wyłącznie na mięsie może prowadzić między innymi do poważnych niedoborów wapnia (szczególnie niebezpieczne u zwierząt rosnących), co sprzyja wystąpieniu wtórnej żywieniowej nadczynności przytarczyc. Stałe niskie stężenie wapnia w surowicy powoduje przewlekłe wysokie stężenie parathormonu, które prowadzi do demineralizacji kości. Pierwszymi objawami niedoboru wapnia u psów są choroby przyzębia, następnie kręgosłupa i kości długich. Pojawia się bolesność, kulawizny, spontaniczne złamania (głównie kości długich).

  1. Mój szczeniak rośnie, powinien przyjmować dodatkowy wapń.

Równie niebezpieczny jest nadmiar wapnia w diecie, który może być przyczyną wystąpienia objawów chorób ortopedycznych, obserwowanych najczęściej u szczeniąt dużych ras. Występuje najczęściej, gdy właściciel podaje zbyt dużo wapnia do karmy przygotowywanej w domu lub gdy zwierzę jest żywione pełnoporcjową karmą komercyjną i otrzymuje dodatkowo preparaty wapniowe. W karmach zbilansowanych poziom wapnia jest odpowiednio dobrany do wieku i masy ciała psów, zatem nie ma potrzeby uzupełniania dawki w jakiekolwiek składniki pokarmowe. Badania nad dietą dziko żyjących psów pokazują, że dopiero kombinacja różnych składników pochodzenia zwierzęcego, uzupełniona składnikami roślinnymi może stanowić pełnowartościowe pożywienie dla psa.

Nasza historia z gotowanym jedzeniem

Po tym jak zrezygnowaliśmy z podawania surowych posiłków, nie byłam gotowa aby przestawić je od razu na suchą karmę. Niestety z gotowaniem jestem czasowo na bakier, więc skorzystaliśmy z usług firmy cateringowej dostarczającej podobno zbilansowany, gotowany posiłek. Przez długi czas sądziłam, że wszystko jest w porządku, wszak jak ktoś oferuje usługę cateringu dla psów na, wydawać by się mogło wysokim poziomie, to karma powinna posiadać wszelkie potrzebne składniki i suplementy. Otóż nie :> Po przeszukaniu rynku okazało się, że jest kilka firm oferujących gotowe posiłki dla psów z dostawą, którym wiele brakuje do bycia karmą pełnoporcjową.

W międzyczasie znalazł mnie Psi Bufet i przyznam, że wstrzelił się idealnie w nasze potrzeby. Jest to firma, która skomponowała posiłki pod okiem najprawdziwszej specjalistki ds. żywienia zwierząt domowych, doktorantki na Wydziale Nauk o Zwierzętach SGGW, a do posiłków dodaje potrzebne suplementy w odpowiedniej dawce, a wszystko zgodnie z wymaganiami dotyczącymi pełnoporcjowej karmy dla zwierząt towarzyszących FEIDAF (European Pet Food Industry Federation). Szok i niedowierzanie. Można? Można.

  1. Mówcie co chcecie, ale ryż, marchewka i kurczak to zbilansowany posiłek, którym moja rodzina karmi psy od pokoleń.

Mieszanka ryżu, marchewki i piersi drobiowej nie jest kompletnym pożywieniem – nie pokrywa zapotrzebowania na wszystkie niezbędne składniki odżywcze. W tego typu dawce brakuje głównie wapnia, miedzi, witamin z grupy B, witaminy E i niektórych kwasów tłuszczowych. Problemem jest także jakość białka – bazując na jednym źródle składnika mięsnego – nie pokryjemy zapotrzebowania na wszystkie aminokwasy egzogenne.

  1. Jak będę często zmieniać mu składniki posiłku to będzie jadł smacznie i zdrowo.

Długookresowe żywienie niezbilansowaną dietą może doprowadzić do poważnych niedoborów składników pokarmowych i w konsekwencji do poważnych zaburzeń zdrowotnych. Kluczową kwestią jest dostarczenie wszystkich substancji niezbędnych do funkcjonowania organizmu. Dodatkowo, istotną cechą prawidłowej diety powinna być stała proporcja zawartości makroskładników. Jedynie ta cecha umożliwia utrzymanie komfortu trawiennego psa. Zatem, jeśli karma jest dobrze zbilansowana, nie ma nawet potrzeby wymieniania surowców – najważniejsze jest dostarczenie składników pokarmowych i energii, a nie ich źródło.

Karmy pełnoporcjowe są zbilansowane w porcji, czyli dostarczają wszystkich składników pokarmowych w odpowiednich proporcjach, co powoduje, że zwierzę może jeść tylko ten pokarm przez całe życie i nie będzie miało niedoborów (nie ma potrzeby uzupełniać dawki, ani jej zmieniać).

Rzeczywiste zbilansowanie domowej diety dla psa jest dość skomplikowane, dodatkowo powinno być wsparte odpowiednim preparatem mineralno-witaminowym. O ile w przypadku karmy komercyjnej (suchej bądź mokrej) zadanie właściciela sprowadza się do przestrzegania zaleceń producenta, to w przypadku żywienia psa karmą domową należy dysponować wystarczającą wiedzą na temat wymagań żywieniowych zwierzęcia. Dlatego ułożenie samodzielnie przygotowywanej diety powinno być ustalone z dietetykiem zwierzęcym. Na rynku dostępne są także gotowe dania dla psów, które mogą być świetnym rozwiązaniem dla opiekunów, którzy chcieliby stosować domowe jedzenie dla swojego pupila. Mamy wtedy pewność, że zwierzę dostaje pozbawiony konserwantów, wyjątkowo smakowity i zbilansowany pokarm. Dodatkowo nam pozwoli zaoszczędzić to sporo czasu.

Czas na tetris w naszej lodówce #lodowkajakustudentow #lodowkowytetris #tetris #jaktozmiescic #psibufet #psilajf #trudnesprawy @psibufet

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Pies w Warszawie (@pieswwarszawie)

5. Od zjedzenia trochę resztek ze stołu jeszcze żaden pies nie umarł.

Warto wspomnieć, że niektóre surowce używane w kuchni mogą być szkodliwe, a nawet trujące dla psów. Nie powinno się podawać psom niektórych warzyw, nawet w małych ilościach (cebula, czosnek, szczypiorek, por), owoców takich jak winogrona, awokado czy nieświeżego mięsa (ale także resztek wędlin, mięsa smażonego czy ostro przyprawionego). Kolejną trucizną z ludzkiego stołu jest czekolada, w której główną toksynę stanowi teobromina – już niewielkie ilości produktów zawierających kakao mogą spowodować śmierć zwierzęcia. Są także surowce, które mają właściwości antyodżywcze, tj. warzywa kapustne czy strączkowe oraz surowe jaja i niektóre ryby. Jeżeli chcemy je podawać psom, należy je najpierw wymoczyć (w przypadku strączkowych, np. grochu, fasoli, ciecierzycy) i dobrze ugotować.

BONUSOWA RADA

Zawsze jednak należy pamiętać o higienie jamy ustnej psa – szczególnie, gdy jest karmiony wyłącznie mokrą, miękką karmą. Najlepszy efekt przynosi po prostu regularne szczotkowanie, można także zaopatrzyć się w różnego rodzaju produkty dentystyczne (gryzaki, pastylki, pasty) o udowodnionym klinicznie działaniu.

Zosia: Próbowałam wprowadzić mycie zębów specjalną, dentystyczną pastą dla psów. Niestety sam widok szczoteczki i zapach pasty wywołuje u psów wyraźny niesmak równy obrzydzeniu do cytryny. Teraz regularnie podajemy suszone, twarde gryzaki i w naszym przypadku nieźle sobie radzą z czyszczeniem zębów.

Wpis powstał we współpracy z:

 user_4149519_e329af_huge

Karolina Hołda. Dietetyk zwierzęcy, absolwentka Zootechniki, doktorantka na Wydziale Nauk o Zwierzętach w SGGW. Odbyła staż naukowy w Ghent University w Belgii, na Wydziale Medycyny Weterynaryjnej. Czynna zawodowo od 2008 roku. Współpracuje z firmami związanymi z rynkiem zoologicznym. Prowadzi szkolenia i konsultacje z zakresu prawidłowego żywienia. Autorka publikacji naukowych oraz popularno-naukowych w czasopismach: Vet Personel, Magazyn Weterynaryjny, Zoobranża, Zoobiznes, Pies Rasowy, Dog & Sport. Członek European Society of Veterinary and Comparative Nutrition, a także kapituły konkursu branży kynologicznej – Top for Dog.

Więcej informacji na stronie: www.canidiet.pl

 

Ekspertka

Logo Psi Bufet 1Psi Bufet. Wierzą, że naturalna dieta zapewnia długie i szczęśliwe życie. Dlatego w trosce o zdrowie psów, stworzyli pełnowartościową karmę ze świeżych, składników we współpracy ze specjalistką. Gotowaną karmę wzbogacają o idealne proporcje białka, tłuszczy i węglowodanów, uzupełniają o witaminy, mikro- i makroelementy, niezbędne do prawidłowego rozwoju i funkcjonowania organizmu psa.

Bibliografia:

– Hand M.S., Thather C.D., Remillard R.L., Roudebush P.: Small Animal Clinical Nutrition, Mark Morris Institute, 5th Edition
– Case, Linda P., et al. Canine and feline nutrition: a resource for companion animal professionals. Elsevier Health Sciences, 2010.
– Hewson-Hughes, A. K., Hewson-Hughes, V. L., Colyer, A., Miller, A. T., McGrane, S. J., Hall, S. R., … & Raubenheimer, D. „Geometric analysis of macronutrient selection in breeds of the domestic dog, Canis lupus familiaris.” Behavioral Ecology 24.1 (2013): 293-304.
– Bosch G, Hagen-Plantinga, EA, Hendriks WH (2015) Dietary nutrient profiles of wild wolves: insights for optimal dog nutrition? British Journal of Nutrition 113(S1): 40-54.
– National Research Council. Nutrient requirements of dogs and cats. National Academies Press, 2006.
– FEDIAF (2011) Code of Good Labelling Practice for Pet Food.
Previous Post

You Might Also Like

  • Inni piszą, że czosnek i owszem, powinno się podawać, bodajże jest nawet składnikiem niektórych karm.

    Ba, nawet można kupić „suplement diety” ;-)

    http://www.zooplus.pl/shop/psy/gryzaki_dla_psa/trixie_przysmaki/uzupelnienie_pokarmu/30577

  • Ewa Skoczeń

    ech, uwielbiam tych wszystkich dietetyków co to mówią że mięso jest beeee. jeszcze jedna „ekspertka” po weterynarii która chce futrować zwierzaki ryżem, makaronem i olejami roślinnymi. pani dietetyk polecam pozycję „W zgodzie z naturą” I. Sekuły. I o ile totalnie rozumiem że barf się u was nie sprawdził o tyle takich porad eksperckich nie ogarniam.

    • ech, uwielbiam tych wszystkich dietetyków co to mówią że mięso jest beeee. (…) chce futrować zwierzaki ryżem, makaronem i olejami roślinnymi

      Chyba czytaliśmy inny tekst… ;-)

      • Ewa Skoczeń

        a czytał pan skład „psiego bufetu”?

        • Izabela Sekuła

          ja czytałam. Dieta koszmar.Juz chyba wolałabym suchą karme bo tam przynajmniej witaminy sa dodane – syntetyczne ale są. I to mówie ja – zaciekły wrog suchego wióra wyprodukowanego z papieru toaletowego.

          • Mnie zastanawia zastosowanie oleju rzepakowego w posiłkach – wydaje mi się, że czytałem, że psy nie przyswajają tłuszczów roślinnych lub są one dla nich szkodliwe?

          • Izabela Sekuła

            I dobre skojarzenie. Co prawda organizm spokojnie przyswaja te kwasy tłuszczowe – niestety na swoją zgubę. Gdyż oleje roślinne zawierają wyłącznie prekursorów rodzin omega 3 i 6. Organizm psa nie posiada enzymów koniecznych do konwersji tych prekursorów do długołańcuchowych pochodnych – czyli pozostałych czlonków tych rodzin i sprawa ta dotyczy gównie ALA i konwersji to niezbędnych EPA i DHA. Kwasy tłuszczowe które nie wykazują żadnych, najmniejszych nawet funkcji biologicznych w organizmie, zostaja spalone a ponieważ jest to proces tlenowy, a tlen jest reaktywny, dodatkowo dwuwęglowe fragmenty z niestabilnym wiązaniem nienasyconym nie podlegają spalaniu, uwolnione zostają w procesie spalania wolne rodniki tlenowe. Jak wszyscy wiedzą – sa one podstawowym czynnikiem ryzyka rozwoju nowotworu. Na nowotwory pracuje się latami. Tak więc tak – taka dieta jest wysoce szkodliwa.

          • Gdyby Pani przeczytała skład, to miałaby Pani szansę zwrócić uwagę, że witaminy są dodane i jest to jedna z różnic między Psim Bufetem, a innymi obecnymi na rynku firmami cateringowymi.

          • Izabela Sekuła

            Które witaminy? te dwie dodane w takiej samej ilości niezaleznie od masy posiłku i rodzaju posiłku? W jakiej formie jest wit A? W jakiej formie jest wit D? Gdzie reszta witamin? Na świecie są tylko te dwie? Marniutko to wygląda. Już nie wspomnę że mój komentarz dotyczył witamin naturalnych a nie syntetycznych dodanych odpowiedników :-)

          • Jak już tak sobie rozmawiamy to spytam :) Czy oliwa z oliwek też jest zła rozumiem? Gdzieś właśnie polecano nam. Na ten moment stosujemy olej z łososia, ale myśleliśmy nad urozmaiceniem w tej kwestii, ale nie chcę pójść ”na minus” z tym :)

          • Izabela Sekuła

            Rośliny nie mają możliwości produkowania długołańcuchowych pochodnych prekursorów omegów. Tak więc żaden olej roślinny nie zaspokoi potrzeb organizmu psa w zakresie tych kwasów tłuszczowych. Jako ciekawostka – organizm wszystkożercy jakim jest człowiek ma zdolność konwersji tylko na poziomie 5%

          • Ok, dzięki :)

      • Ewa Skoczeń

        Pani dietetyk twierdzi tutaj „ryż+marchewka+mieso” fuj fuj a psi bufet to nic innego jak makaron mieso warzywa + witaminki,

  • Dominika Hamtaro

    Kolejny artykuł wciskający ludziom, że są za głupi, żeby zbilansować posiłek dla psa. Dziwne, że jeszcze dla dzieci nie wymyślono zbilansowanej karmy… hm, to byłby biznes.

    • Mam bardzo podobne odczucia i wydaje mi się, że psia branża idzie sporo za daleko. Wydaje mi się, że skoro nasze babcie i ciotki z sukcesami odchowywały swoje psy kilkanaście lat temu to i nasza generacja sobie poradzi.

      Osobiście nie przeszkadzają mi takie formy żywienia – w sensie, że ktoś przygotowuje posiłek za nas. Jednak wolałbym, żeby promowano to jako wygodne i komfortowe, a jednak wiele firm wybiera właśnie taką formę, o której wspominasz.

      • Dominika Hamtaro

        Tak, ja też nie mam problemu z tego typu firmami. Nie każdy ma czas, głowę i chęci do przygotowywania samodzielnych posiłków. Ale nie dorabiajmy do tego jakiejś wielkiej ideologii.
        Wg mnie psia blogosfera idzie za daleko, bo wszyscy piszą o żywieniu psów, a nie każdy ma do tego kompetencje.

        • Taki jest internet – każdy pisze, bo można :) Naszym zadaniem jest mieć na tyle zdrowego rozsądku, aby przesiewać te informacje. To jest właśnie najtrudniejsze.

        • A kto ma do tego większe kompetencje niż dietetyczka zwierzęca?

    • Dominika, kiedyś na samym początku kiedy wzięłam Bonza ze schronu, gotowałam dla psa i nie miałam pojęcia, że np. ryż + wątróbka + marchewka na dłuższą metę nie styka. Z rozmów z osobami karmiącymi dietą gotowaną wynika, że wiele kwestii żywieniowych jest niejasnych, dlatego poprosiliśmy specjalistkę, żeby powiedziała więcej o błędach z którymi styka się w swojej pracy. Artykuł jest sponsorowany i powstał we współpracy z Psim Bufetem, który jadły przez pewien czas moje psy, natomiast mając doświadczenie z różnymi firmami cateringowymi na rynku mogę powiedzieć, że ci naprawdę przyłożyli się do zaplanowania składu, bo jako jedyni, których znam, zrobili to we współpracy ze specjalistą i dodają tam suplementy, dzięki czemu ja już nie musiałam się tym martwić. BTW Gerber coś ci mówi? No błagam :P

    • Izabela Sekuła

      No jak nie skoro tak? Przecież są słoiczki :-)

  • Monika

    Artykuł ogólnie jest ciekawy, brakuje mi w nim jednak jakichś podpowiedzi – jak różnicować (nie każdy chce/ma możliwość zamawiać catering). Sama wiedza czego nie podawać to za mało. :D

  • Czy ludzie wiedzą, czy nie, źródeł jest dużo i nie zawsze są ze sobą zgodne – dlatego uważam, że takie artykuły jak najbardziej powinny być. Dzięki!