zpsemdofryzjera
Poradnik, Sprawy psiarzy

Pies u fryzjera

Czy z psem można wejść do fryzjera, kosmetyczki lub salonu tatuażu?

Ostatnio na jednej z psiarskich grup widziałam dyskusję na temat tego czy pies może towarzyszyć nam podczas manicure, czy też nie. Osoby zaangażowane w dyskusję dowodziły, że właścicielka salonu w którym przebywa pies, może zostać ukarana w razie kontroli sanepidu. Coś mi się tu nie zgadzało. Kierując się wypowiedzią rzecznika prasowego Głównego Inspektora Sanitarnego, który kilka lat temu na blogu podrozezpsem.pl zapowiadał zmianę przepisów dot. wymagań sanitarnych zaczęłam śledztwo w sprawie aktualnych przepisów.

Malujemy pazurki 😊💅🏻🐾#psiolubnemiejscowki #psiamatka #warsawdog #robimysienabostwo #ritualsspa #psiehajfaszyn 🐶

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Psiamatka (@psiamatka)

Kasia Świerczyńska, podrozezpsem.pl: Czy mogę zabrać swojego psa do fryzjera?

Jan Bondar: Już niedługo będzie to możliwe. Na razie obowiązuje jeszcze stary zapis, z lat 90. ubiegłego wieku (przepisy dotyczące szczegółowych wymagań sanitarnych, jakim powinny odpowiadać zakłady fryzjerskie, kosmetyczne, tatuażu i odnowy biologicznej – red.), który rzeczywiście zakazuje wprowadzania zwierząt w takie miejsca. No ale czasy się zmieniają, przepisy też. Nowe rozporządzenie, w którym nie ma już zapisu o zakazie wprowadzania psów, czeka już tylko na podpis ministra.

Będzie dokładnie tak samo, jak w przypadku działalności związanej z żywnością. Właściciel będzie odpowiedzialny za bezpieczeństwo klienta i tylko od niego będzie zależało, czy pozwoli do swojego zakładu, salonu czy ośrodka spa wchodzić z psami.

Dotychczas psy nie miały wstępu do tego typu miejsc na mocy Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 17 lutego 2004 r. w sprawie szczegółowych wymagań sanitarnych, jakim powinny odpowiadać zakłady fryzjerskie, kosmetyczne, tatuażu i odnowy biologicznej, które głosiło m.in iż:

§ 9. Niedopuszczalne jest:
2) wprowadzanie zwierząt do zakładu.

Rozporządzenie zostało uchylone z dniem 2 stycznia 2012 r. i zakaz wprowadzania zwierząt został zniesiony,  powstała swego rodzaju luka prawna.

Na wszelki wypadek o poradę prawną poprosiłam prawnika.

Co mówi radca prawny o możliwości wejścia z psem do salonu kosmetycznego?

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Odpowiadając na pytanie, czy można wejść z psem do fryzjera, odpowiem jak anegdotyczny prawnik: i tak i nie.

Bezpośredni zakaz wprowadzania wszelkich zwierząt (nie tylko psów) do zakładów fryzjerskich, kosmetycznych, tatuażu i odnowy biologicznej został wprowadzony w rozporządzeniu Ministra Zdrowia, jednak rozporządzenie to (podobnie jak ustawa, na podstawie której zostało wydane) zostało uchylone i przestało obowiązywać z dniem 2 stycznia 2012 r.

Nowa, obecnie obowiązująca ustawa (ustawa z 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi – przyp. red.) nakłada na właścicieli, posiadaczy i zarządzających nieruchomością obowiązek utrzymywania jej w należytym stanie higieniczno-sanitarnym w celu zapobiegania zakażeniom i chorobom zakaźnym, co w szczególności obejmuje prawidłowe postępowanie z odpadami, zwalczanie gryzoni, oraz usuwanie padłych zwierząt i zwierzęcych odchodów z nieruchomości. Z powyższego – jak można łatwo zauważyć – nie wynika żaden bezpośredni zakaz odnoszący się do wprowadzania psów do fryzjera. Nie było go również w poprzedniej ustawie, a jedynie w wydanym na jej podstawie rozporządzeniu. W nowej ustawie także przewidziano możliwość wydania podobnego rozporządzenia, jednak – co bardzo ważne – jedynie możliwość, a nie obowiązek. Nie jest więc tak, że minister nie dochował swoich obowiązków nie wydając do dziś nowego rozporządzenia. Jeżeli rozporządzenie zostało uchylone i brak jest obowiązku wydania nowego, to nie można domniemywać, że gdyby zostało wydane to również zawierałoby zakaz wprowadzania psów do fryzjera. Za dużo tu gdybania. A więc tak, można pójść z psem do fryzjera!

Jednak przytoczone wyżej obowiązki właścicieli nieruchomości powodują, że mogą oni (a wręcz powinni) zabronić wstępu do zakładu z psem, jeżeli mogłoby to w jakikolwiek sposób zagrozić utrzymaniu należytego stanu higieniczno-sanitarnego nieruchomości. Osobiście trudno mi to sobie wyobrazić w większości sytuacji, ale gdyby nasz czworonóg gubił dużo sierści albo wyraźnie cierpiał na jakieś dolegliwości chorobowe, wówczas powinien pozostać na zewnątrz. Stąd pełna odpowiedź brzmi: i tak, i nie ;)

Blog | Strona Kancelarii

Wygląda na to, że teraz decyzja o przebywaniu zwierzęcia w szeroko pojętych salonach urody zależy wyłącznie od właściciela obiektu, podobnie jak w lokalach gastronomicznych.

Previous Post Next Post

You Might Also Like

  • Nooo i zmiana na plus! Może kiedyś w Polsce powstaną łączone salony :D Psiarka na manicure i do fryzjera, a psica do groomera w jednym miejscu, to by było coś! Choć, ja idąc gdzieś ze sobą wolę zostawić psy z M. żeby mieć dosłownie chwilę dla siebie, bo i tak futra są nie ma zawsze i wszędzie ze mną. ;P

  • Jeśli gdzieś nie można wejść z psem (mam na myśli knajpy i restauracje) to właściciele powołują się na zakazy sanepidu. Na pytanie gdzie dokładnie zapisana jest taka ustawa „proszę zacytować konkretny przepis” odpowiadają „ooo eee emmm.” Niestety, ale psy w naszym kraju postrzegane są jako synonim brudu i „rób co chcesz, ale nie wchodź tu z psem”
    Myślę, że aby postrzeganie naszych pupili przez innych ludzi się zmieniło, muszą zajść najpierw solidne zmiany w nas samych. Powinniśmy lepiej wychowywać nasze zwierzęta, dbać o ich socjalizację, zdrowie i wygląd, a dopiero potem oczekiwać od innych akceptacji i aprobaty.
    Bardzo przydatny wpis! :)

    • Bo wiesz – w sumie właściciel restauracji decyduje i zasłania się prawem, bo tak wygodniej po prostu :)

      Nawet, jeżeli nie ma oficjalnego zakazu prawnego to osobiście i tak bym nie wszedł ”na siłę” tam, gdzie psów nie lubią.

  • zaneta zasadzka

    U nas, czyli w uk jest roznie. Jest normalnie stronka z knajpkami gdzie zapraszaja z psiakami, maja dla nich miski z woda czy przekaski. Widzialam solarium i salon fryzjersko-kosmetyczny gdzie w srodku siedzialy dziewczyny z psami a na zewnatrz stala miska z woda, ale tez nie jest tak, ze mozna wszedzie.
    Jednak na wielki plus jest tutaj, ze jezeli szuka sie noclegu z psiakami i wysyla sie zapytanie o oferte itd itp, to nie padaja bzdurne pytania:
    a jaki piesek duzy, jakiej rasy, a to trzeba z pieskiem?
    Jedyne pytanie jakie pada czy pies jest dobrze socjalizowany a poza tym to zapraszaja.
    Ostatnio rezerwowalam nocleg w Polsce nad morzem. Stronka nad morze z psem, wyszukalam noclegi i powysylalam emaile. Na drugi dzien przyszly mi odpowiedzi:
    – Przepraszam ale mam uczulenie na siersc
    – przepraszam ale nasz osrodek nie jest przystosowany dla psa
    – przepraszam ale psy akceptujemy tylko poza sezonem
    Masakra jakas a nam sie tu marzy isc z psem wszedzie :)