naklejka21
Poradnik

Pies w fontannie

Niedawno pytałam Was na stronie fanowskiej bloga czy Wasze psy kąpią się w fontannach, ponieważ sama do tej pory pozwalałam Bonzo na okazjonalne chłodzenie się w fontannowym zbiorniczku. 

Jakiś czas temu byłyśmy z Kasią (tą od Figi) świadkami fontannowej sprzeczki w której pani zaczęła opłukiwać swojego labradora w powyższym zbiorniczku, na co pan należący do tych nie-najbardziej-zadbanych z czerwonym nosem i nieśmiertelną reklamówką w ręce naskoczył na nią ze słowami „Jak tak można! Przecież tu się kąpią dzieci!”. Obie z Kasią wdałyśmy się w rozmowę w powyższym jegomościem – to prawda, że w Warszawie obowiązuje zakaz kąpieli, ale dotyczy to zarówno zwierząt, jak i ludzi. Jednak „dobro” dzieci stanowiło dla pana wartość nadrzędną i zaczął się odgrażać, żeby z nim nie dyskutować, bo wezwie straż miejską. Widziałyśmy potem jak obrońca uciśnionych oddalając się zamaszystym krokiem doskoczył do młodych ojców z potomstwem w wózkach i bardzo poruszony wykrzykiwał coś wskazując palcem w naszą stronę. Tatusiowie miny mieli raczej obojętne i ewidentnie próbowali uniknąć dyskusji więc to by było na tyle jeśli chodzi o sprawczość wzburzonego pana.
rp_zakazwprowadzania-200x300.jpg
Do refleksji i napisania tego wpisu skłonił mnie fakt, że niedawno murek wokół fontanny na Polu Mokotowskim został obklejony naklejkami z hasłem „Zakaz wprowadzania psów”. Zastanowiło mnie – jaki stosunek mają inni psiarze do zakazu kąpieli w fontannach? Czy w ogóle pozwalają psom na chłodzenie się w miejskich zbiornikach? Sama pozwalałam Bonzo wskakiwać do tej wody, ale po przeczytaniu komentarzy na fejsie dwa razy się zastanowię zanim następnym razem na to pozwolę. Poniżej dyskusja w wersji jpg, a tutaj bezpośredni link.

kapielwfont11

kapielwfont21

Swoją opinię wydało 20 czytelników, z czego 13 osób było przeciwnych, przede wszystkim w obawie o zdrowie pupila. Po tych komentarzach zaczęłam przeczesywać sieć w poszukiwaniu informacji o zagrożeniach związanych z kąpielami w zamkniętym obiegu wody. Znalazłam garść cennych danych.

Fontanny to element dekoracji miast, nie są przeznaczone do kąpieli. W fontannie namnażają się drobnoustroje, bakterie salmonelli, grzyby, jaja pasożytów odzwierzęcych. Im jest cieplej, tym więcej bakterii. Kąpiel w fontannie może okazać się niebezpieczna dla zdrowia – mówi Wiesław Rozbicki z warszawskiego Sanepidu (źródło)

Najbardziej przekonujące (obrazowe!) wydały mi się słowa ekspertek z Jeleniej Góry: 

(…) w jeleniogórskiej fontannie często chlapią się także zwierzęta, wieczorami myją się bezdomni. – Tym zakazem chcemy po prostu ostrzec ludzi, że są bakterie i osoby o niższej odporności mogą dostać np. wysypki – mówi D. Wiącek.

Przeprowadziliśmy badania wody z których wynika, że występują tam bakterie wskaźnikowe w tym bakterie grupy coli – mówi Ewa Czyżewska, dyrektor sanepidu w Jeleniej Górze. – Są też bakterie gronkowca. (źródło)

Dowiedziałam się również, że „do wody w fontannach dodawane są środki chemiczne celem jej zmiękczenia oraz te o działaniu odgrzybiającym ograniczającym korozję instalacji. Osoby korzystające z fontanny narażone są więc na choroby skóryoczu oraz przewodu pokarmowego” (źródło)
 
Poza tym sierść psów w fontannach skutecznie zatyka dysze (źródło).
 
Dochodzę do wniosku, że fakt iż Bonzo niczego jeszcze nie złapał świadczy o jego szczęściu, a nigdy nie wiadomo kiedy kolejna kąpiel w chemikaliach i wodzie po bezdomnych wpłynie na jego zdrowie, zwłaszcza że chłopak chłepcze tę wodę z uwielbieniem. Zacznę chyba omijać je szerokim łukiem, żeby nie robić psu nadziei. 

Tymczasem w niedzielne popołudnie wybrałam się w okolice fontanny, żeby cyknąć kilka zdjęć dokumentujących naklejki, jednak jak widać na poniższych zdjęciach nie dane im było zagrzać miejsca na długo. Zostały zdarte w ciągu dwóch tygodni. Moim oczom ukazał się za to zjawiskowy widok: w fontannie kilkanaścioro dzieciaków od najmłodszych berbeci do nastolatków kąpało się w najlepsze pod okiem (lub bez niego) rodziców smażących się na słońcu. W wodzie przed którą przestrzegają stacje sanepidowe, strażnicy miejscy i media (teraz to wiem, bo się naczytałam :P).
rp_naklejka1.jpg
 
Powody dla których pies nie powinien kąpać się w fontannie:
  • woda zawiera groźne środki chemiczne;
  • jest siedliskiem bakterii zagrażających zdrowiu i życiu;
  • kąpiel może skutkować chorobami skóry, oczu i przewodu pokarmowego;
  • dotychczasowy brak reakcji organizmu nie gwarantuje całkowitej odporności.
Oczywiście decyzja o psiej kąpieli należy wyłącznie do właściciela psa.
Previous Post Next Post

You Might Also Like

  • No i pozamiatane, kocham mojego psa i w fontannach kąpać się nie musi, jest tyle innych cudnych akwenów, że przeżyjemy a dzieki temu i rodzice będą spokojniejsi, i panu z reklamówką ciśnienie nie będzie skakać, i pies będzie zdrowszy, i na dermatologów się nie wykosztujemy same pozytywy :D

    • Prawda? :D Aczkolwiek ta wielka sadzawka na Polu Mokotowskim – no jak ja mam ją obejść? :P

  • A tam na Polu Mokotowskim jest takie łagodne zejscie z jednej strony, że aż się prosi i widuje tam nie tylko psy ale i dzieci moczące sie w tej wodzie…

    • Jak byłam mała to też chciałam się tam kąpać jak inne dzieci i ich rodzice ale mama kategorycznie się na to nie zgadzała i bardzo jej jestem wdzięczna.

  • Niestety, jeśli chodzi o wodę stojącą to zawsze jest ryzyko..Staramy się unikać.

    • „Unikać” – to jest bardzo dobre słowo, my też raczej „unikamy” ale jak wlezie do zwykłej sadzawki to tragedii nie robię (ale fontanny – absolutnie nie)

  • Cóż, Zula nie jest wpuszczona do wielkiej fontanny na polu mokotowskim. W końcu tuż obok znajdzie się małe kanaliki, znacznie lepsze według mnie. Oczywiście wyjątkiem są okresy w roku kiedy nie jest za ciepło, wówczas poziom wody w wielkiej fontannie spada i wówczas pozwalam na zabawę w wodzie. Ale niestety (lub stety) mój psiak nie jest wielkim fanem pływania. W tym wypadku, współczuję właścicielom labladorów itp. piesków :)