piesunaswpracy
Psi biznes

Psioprzyjazne miejsce w którym pracuję

… a które sama stworzyłam. Cała przyjemność po mojej stronie!

No, właściwie wcale nie taka znowu sama, ale z całym zespołem. To od nas zależy jak nasze miejsce pracy wygląda i to jest absolutnie wspaniałe. Rzecz dotyczy nowej siedziby Warsaw Doga, w której spędzamy codziennie osiem godzin. W skrócie: „Zrobiliśmy sobie raj” – parafrazując Szczygła.

Dawno i nieprawda

Dawno, dawno temu nasza łorsołdogowa pracownia mieściła się w ciasnej kawalerce. Po roku życia pośród nitek i paczek, wyprowadziliśmy firmę z mieszkania do pobliskiego budynku, który co prawda lata swej świetności przeżywał w latach ’70, za to oferował niezłą cenę za wynajem.

Kiedy odzyskaliśmy w domu przestrzeń do życia, a co więcej przestaliśmy budzić się w pomieszczeniu kojarzącym się z pracą, myśleliśmy, że „nogi Boga złapaliśmy”, jak powiedziałby Adaś Miauczyński.

blog_ou_5088834_7899828_tr_imagesfadf

A jednak po pewnym czasie nasze pierwsze, wyczekane 17m2 w wynajmie, okazało się być najzwyklejszą kanciapą. Mimo, że byliśmy dogadani z administracją, ochroniarz pieklił się do klientów o wchodzenie z psem, a miejsca z czasem zrobiło się tak mało, że człowiek przemieszczając się od stołu do drzwi co chwila coś strącał.

W najbliższej okolicy znajdowała się oczyszczalnia ścieków i sortownia odpadów, więc, pardon za bezpośredniość, w lato smród kręcił w nosie. Na domiar złego GPS w tej okolicy wariował, zupełnie jakby ulica Zarzecze była smutnym żartem rzeczywistości. Tak, to miejsce można porównać do Cmenatrzyska Słoni z Króla Lwa i człowiek nie będzie wcale daleko od prawdy.  Kiedy goście odnajdywali budynek mimo problemów z dojazdem, udawało im się przedrzeć przez ochroniarza kręcącego nosem, to wreszcie mieli szansę trafić do nas. Niestety schody prowadzące na nasze piętro były ażurowe, co przyprawiało niektóre psy o dreszcze. W dodatku nie mieliśmy prawie przestrzeni do przyjęcia psich gości, bo ciasnota dała się we znaki.

Uf! Ale to już było i nie wróci więcej!

2b71d82bba6e44ba03366fd0bfa75900,62,37

Lokal, do którego przeprowadziliśmy się wraz z 1 lipca 2017 – łooo panie, tożto raj! Mamy trzy pokoje – pierwszy to showroom, w którym urzęduję przy swoim biurku i przyjmuję gości, czyli Was. Drugi to maszynownia, w trzecim znajduje się magazyn, laser do grawerowania adresatek i stanowisko do pakowania.

Wreszcie mogą nas odwiedzać psy – zarówno klientów, jak i pracowników. Przygotowaliśmy kilka udogodnień, żeby uczynić miejsce naszej pracy jak najbardziej psioprzyjaznym.

Ambasador Berek

Regularnie do pracy przychodzi Berek, który towarzyszy Ewie. Ten przemiły seter pełni rolę psiego modela, gdyż zawsze ma na sobie szelki i obrożę Warsaw Doga, jak na ambasadora przystało. Berek urzęduje w drugim pokoju i jest oddzielony bramką od klientów, a Ewa skupia jego uwagę na sobie podczas wizyt gości, także jego obecność nie powinna nikogo zrażać do odwiedzin. Berek cały dzień przesypia na swoim posłaniu, budzi się jedynie kiedy ktoś podgrzewa mięsny posiłek lub zbliża się czas popołudniowego spaceru.

IMG_20170706_112021

Bramka dla psów

Pozwala psim gościom bezpiecznie zwiedzać wszystkie kąty showroomu, a zarazem nie przechodzić do części produkcyjnej w której wymagany jest ścisły nadzór rodzicielski :) Czasem w części produkcyjnej drzemie sobie Berek.

IMG_20170705_144211

Słoik z ciasteczkami

Zawsze pod ręką mamy psie ciasteczka w dużym słoiku, którymi częstujemy naszych gości. Czasem sami się częstują lub z drobną pomocą swojej rodziny.

19761625_311428292644787_1328256792777457664_n

Miska z wodą

W kąciku stoi miska z wodą z której każdy czterołapy gość może napić się wody dla ochłody lub dla rozładowania ew. napięcia. Jestem w trakcie malowania ręcznie wzorów na nowej misce, która dołączy do wyposażenia showroomu od najbliższego poniedziałku (24.07.2017).

IMG_20170722_124745-horz

Pufy dla opiekunów

Specjalnie zamiast zwykłych krzeseł wybraliśmy niskie siedziska, które pozwalają siedzieć nisko, blisko psa, a zarazem są na tyle twarde, że da się szybko wstać. Materiał można łatwo wyczyścić z psiej śliny czy kopii zapasowych w postaci kłaczków.

Niektóre piesy mają jednak własne pomysły na miejsce wypoczynku:

 

Wykładzina

Pozwala stanąć pewnie wszystkimi łapkami. Żadna kończyna nie odjeżdża znienacka w drugą stronę, a co więcej – można wyłożyć się na plecki i tarzać niczym w trawie. Wypróbowane przez Melę!

IMG_20170721_112503

Zamykanie drzwi na klucz, kiedy w środku są psi goście

Zależy nam na tym, żeby każdy psi klient czuł się swobodnie i komfortowo, podobnie jak jego opiekun. Kiedy pies biega „nagi” po pokoju, trudniej go chwycić w razie nagłej interakcji. Dlatego kiedy Wasze cztery łapy przestępują próg, zamykamy drzwi na klucz  – nie chcemy by przypadkowo wszedł do środka inny czworonóg, co mogłoby zdenerwować i zaskoczyć wszystkich gości.

Zdjęcia klientów na ścianach

Ściany naszego showroomu zdobią zdjęcia klientów:

  • Mamy Nutellę, czyli Niuchacza w komplecie Aqua Orange:

NutellaStreetWarsawDog_mini-horz

_DSC9562b-horz

  • Oraz Tokaja, którego zdjęcie pochodzi z sesji zdjęciowej z czasów, kiedy szukał domu. Tokaj znalazł ciepły kącik u Basi z Hopsa.pl i już oficjalnie został naszym klientem:

aDSC_9773-Edit-Edit-horz

Gotowe do przymierzenia akcesoria

W showroomie stoją dwa wieszaki, z których można sobie swobodnie wybierać smycze, szelki i obroże. Kiedy skończy się sezon urlopowy, planujemy powiększyć bazę gotowych produktów i wzbogacić ofertę akcesoriów dostępnych od ręki, żeby każdy mógł sobie wybrać coś dla siebie na miejscu. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby przymierzyć odpowiedni rozmiar, a zamówić akcesoria w innym wzorze – termin realizacji to trzy robocze.

To jeszcze nie koniec udogodnień i zdobień, jakie planujemy prowadzić. Mamy głowy pełne pomysłów, od baneru na budynku zaczynając, po wycieraczkę do butów w pieski i ściankę na tle której można robić zdjęcia, kończąc. To dopiero pierwszy miesiąc, mnóstwo projektów jeszcze przed nami. Nie mniej cieszę się ogromnie, że wreszcie udało nam się stworzyć przestrzeń, w której pies i opiekun czują się swobodnie, a my po każdej wizycie pękamy z dumy i wdzięczności, że mamy takich fantastycznych klientów.

Previous Post Next Post

You Might Also Like

  • Aleksandra Grzelczyk

    Pięknie! Musimy Was kiedyś odwiedzić :) Szkoda tylko że ta Warszawa tak daleko ;)

    • No, ale wiesz, mogło być gorzej, mogliśmy stacjonować w Gdańsku – to dopiero byłoby uhuhu daleko :D Zaproszenie nasze jest stale aktualne :)

      • Aleksandra Grzelczyk

        Prawda :) Wpadniemy kiedyś na pewno :)

  • Psiamatka

    Super, też marzy mi się taka przestrzeń dla Psiejmatki :) A póki co za dni kilka zawitam do Was i zobaczę na własne oczy jak się urządziliście!

    • No jeszcze się nie urządziliśmy, brakuje wiele rzeczy, ale i tak w porównaniu z kanciapą to jest niebo, a ziemia :D Dzięki za odwiedziny!

  • kalyna

    Wow! ale świetny psi kącik zrobiliście, bardzo mi się podoba.Gratuluję pomysłu i przede wszystkim odwagi do spełnienia marzeń.

  • Zazdroszczę bardzo. :D Też tak chcę u nas w PupiLu.pl! :) Mam pełno pomysłów, ale nadal nie mogę znaleźć lokalu idealnego. :(

    • Nie ukrywam, że nas mile zaskoczyła cena powyższego przybytku, zwłaszcza, że znajduje się 3 km od naszego mieszkania. Trzymam kciuki za Wasz przyszły lokal!