ciszyca
Psia turystyka

Wypad na plażę, marzec 2012

Ciszyca po raz enty, jak zawsze cudowna!

17 – 18 marca to najcieplejszy jak do tej pory weekend roku. W związku z tym należało by go dobrze wykorzystać i pożegnać się z zimową gnuśnością. Wczoraj zawitaliśmy na plażę w Ciszycy. Było sporo ludzi – chyba wszyscy wpadli na ten sam pomysł co my :) Grupa młodych chłopaków nawet grillowała, a dym niósł się po plaży. Na szczęście w dalsze rejony plaży nikt się nie zapuszczał, poza nami.

Dwa zdjęcia w fizjologicznym kagańcu pokazują, że pies może w nim robić absolutnie wszystko – dyszeć, biegać, pić wodę, kąpać się. No, może poza zjadaniem śmieci i zabawą z piłeczką, ale kwestia ta została rozwiązana na kolejnych zdjęciach ;)

Znaleźliśmy zwalone drzewo, które Bonzo musiał dokładnie oznaczyć, a ja musiałam na nie wejść ;) On się za mną wszędzie wciśnie, więc zaraz dołączył i obdarzył serią buziaków :)

O plaży i o tym jak dojechać pisałam już wcześniej tutaj.

No i wisienka na torcie:
Previous Post Next Post

You Might Also Like

  • Ewa

    Dzięki Pani blogowi planujemy wybrać sie na tą plażę z naszym psiakiem :). Pięknie :)
    pozdrawiam

    • Świetnie, polecam bardzo gorąco :) Chyba będzie nas tam jeździć sfora, bo już 2 rodziny również się zadeklarowały na facebooku, że będą jeździć :D