_MG_2513
Gdzie na spacer?, Na spacer w Warszawie, Psie wydarzenia, Wybieg dla psów

Na plaży, na plaży fajnie jest – Pierwszy plac zabaw dla psów

Kiedy myślę o nowo otwartym placu zabaw dla psów, do głowy przychodzą mi słowa festyniarskiej piosenki Majki Jeżowskiej:

Na plaży – na plaży fajnie jest
Na plaży jest wesoło
Bo można kopać dołek
I wszędzie dużo piasku
I pisku oraz wrzasku

Przy zbiegu ulicy Przyczółkowej i alei Wilanowskiej znajduje się plaża miejska w Wilanowie. Wczoraj, w sierpniową sobotę (23.08.2014) do lokalnych atrakcji na świeżym powietrzu dołączył Dog Park Wilanów – plac zabaw dla psów powstały z inicjatywy Dzielnicy Wilanów oraz producenta karmy dla zwierząt – firmy Butcher’s.

Plaża w Wilanowie to wyjątkowe/specyficzne miejsce na mapie Warszawy. Znajdują się tutaj tereny rekreacyjne – boiska, plac zabaw dla dzieci, siłownia na otwartym powietrzu, namiot wystawowy, który w wakacyjne weekendy wypełnia się zapachami świeżego jedzenia z Targu Śniadaniowego. Głodni i spragnieni rowerzyści (obok znajduje się popularna ścieżka rowerowa biegnąca do Powsina) mogą orzeźwić się lemoniadą z mobilnej kawiarni i posilić pieczonym ziemniakiem, czy burgerem z food trucka. Teraz również warszawscy psiarze znajdą tu miejsce dla siebie.

Dojazd

Wejście od Alei Wilanowskiej.

x Samochodem

Dla jadących z centrum ul. Wiertniczą można zaparkować za plażą Wilanów przy ulicy Klimczaka, na parkingu przy ul. Kostki Potockiego, lub dla jadących Aleją Wilanowską przy ulicy Kieślowskiego.

x Komunikacją miejską

Najbliższe przystanki autobusowe:
– Wilanów (167 m)
– Królowej Marysieńki (581 m)

Autobusy linii: 139, 164, 180, 317, 519, E2

Linie podmiejskie: 700, 710, 724

Jak wyglądał projekt?

Na blisko 1000 m2 ogrodzonego terenu znajdziemy m.in. slalom, równoważnię, kładkę, tuby, regulowane drążki do skoków. Plac ma wydzieloną sekcję dla mniejszych piesków i szczeniaków, aby mogły bawić się w swoim gronie i ćwiczyć z opiekunem na dostosowanych do swojego wzrostu urządzeniach. Jak czytamy na stronie sponsora:

Idei oraz urządzeń jakie powinny się znaleźć w miejskim placu zabaw szukaliśmy głównie w istniejących rozwiązaniach amerykańskich, gdzie place zabaw, szczególnie w dużych miastach są naturalną częścią krajobrazu; ich funkcje i bezpieczeństwo konsultowaliśmy z ekspertami: behawiorystą, weterynarzem” mówi Grażyna Leloch-Wilgat, International Marketing Manager Butcher’s Pet Care.

Jak wygląda Wilanów Dog Park w rzeczywistości?

Wpierw rozejrzyjcie się po nim sami. Asia od Nie taki pies jak go malują podczas wizyty nakręciła wideorelację:

Wilanów Dog Park jest pierwszym i jak na razie jedynym tego typu miejscem dla psów w Warszawie.

1. Powstanie takiego placu zabaw uważam za cud sam w sobie i za sam fakt wielbię go pod niebiosa. Bardzo cieszy mnie, że firmy zaczęły dostrzegać potencjał reklamowy w tworzeniu rekreacyjnych terenów dla opiekunów psów. Jako psiara czuję się dostrzeżona przez firmę Butcher’s i dzielnicę Wilanów – widzę, że ktoś przyjrzał się potrzebom psów różnych wielkości i ich opiekunów projektując:

x 2 osobne wybiegi dla psów dużych i małych wraz ze szczeniakami.

x Drzewa dające cień psom i opiekunom siedzącym wygodnie na ławkach.

x Instrukcję obsługi korzystania z urządzeń – nie każdy zainteresowany parkiem musi być mistrzem Polski w agillity.

x Estetyczną przestrzeń, w której zwyczajnie miło jest przebywać.

x Miejsce znajdujące się w dogodnej lokalizacji. Dojechać tu można kilkoma autobusami, jest gdzie zaparkować samochodem. Po wyjściu z placu zabaw dla psów można ruszyć na spacer po okolicznych polach.

2. Ścieżki wysypane są szarymi kamykami, z kolei obszary przeznaczone do psich harców pokryte są jasnym piachem. Pomysł wykorzystania piachu zamiast ziemi i trawy uważam za ge-nial-ny, ponieważ:

x Większość psiaków uwielbia piaszczyste podłoże.

x Można w nim kopać do woli bez szkody dla okolicznej roślinności. Kopanie w trawniku niszczy trawę nie tylko w miejscu wykopu, ale również dookoła – wszędzie tam, gdzie spadnie wykopana ziemia.

x Projekt ma szansę wyglądać równie estetycznie po kilku miesiącach użytkowania w przeciwieństwie do większości warszawskich wybiegów dla psów, czyli fragmentów trawnika otoczonych siatką, z których każdy wygląda jak obraz nędzy i rozpaczy. Wydeptana ziemia, wielkie doły, ogromne kałuże po deszczu i mnóstwo błota to był do tej pory standard psich wybiegów.

x W razie deszczu zdecydowanie lepszy dla komfortu człowieka jest mokry piach, który łatwo się czyści i wytrzepuje, niż błoto oblepiające szczelnie buty, spodnie, psie łapy, brzuch i pysk.

3. Urządzenia do zabawy i trenowania agillity są wykonane porządnie, z materiałów odpornych na warunki atmosferyczne, rozmieszczone w przemyślany sposób, wysokość drążków do skoków jest regulowana. Niestety posiadają co najmniej dwie wady, wynikających zapewne z braku doświadczenia w projektowaniu tego typu urządzeń:

x Dziurki na powierzchni przyrządów. Miały zapewniać przyczepność, tymczasem należy uważać, żeby psi pazur nie zaklinował się w środku. Na fejsbuku przeczytałam o wypadku, który miał miejsce wczoraj – psu podczas korzystania z pochylni zablokował się pazurek w otworze, co wywołało atak paniki i niebezpieczny skok z urządzenia. Pazur na szczęście cały.

x Śliska powierzchnia. Należałoby pokryć urządzenia materiałem antypoślizgowym. Niestety obecnie korzystanie z niektórych przyrządów jest utrudnione, ponieważ psy zwyczajnie ześlizgują się na ziemię.

_MG_2509-horz

Łapki się ślizgają

4. Brakuje śluzy z bezpiecznym wyjściem (choć nie wiem czy to już nie czepialstwo :)). Użytkownik podczas otwierania furtki może przez przypadek wypuścić innego psa na zewnątrz – w pobliżu znajduje się ruchliwa aleja Wilanowska i o wypadek nie trudno. Parki dla psów w USA najczęściej wyposażone są w podwójne wyjścia, jak widać na poniższym zdjęciu:

DSC00614dogpark1 copy

Z tyłu widać śluzę

5. Brakuje kranika i dyspozytora torebek na psie kupy.

Brak dostępu do wody to dość istotna sprawa. Oczywiście łatwo można go rozwiązać poprzez zabieranie dla psa własnej wody i miski, ale na tak profesjonalne urządzonym wybiegu brak ogólnodostępnego zbiornika/kranika/czegokolwiek kłuje w oczy. Nikt z nas podczas otwarcia nie taszczył butelki z wodą, spodziewaliśmy się otrzymać ją na miejscu. No, ale mądry Polak po szkodzie, więc teraz już wiemy: wodę miejcie własną.

Brak dyspozytora z torebkami na dłuższą metę może obfitować w niesprzątnięte kupy. Wiadomo, różni ludzie odwiedzają psie miejsca, nie raz zdarza się zapomnieć. Na miejscu znalazłam zawieszoną na rączce kosza na śmieci reklamówkę z bezpłatnymi torebkami, więc super, że w ogóle ktoś o tym pomyślał  – dziękuję! Jednak nie jest to rozwiązanie długoterminowe, bo reklamówkę ktoś może zabrać, a papier na deszczu zwyczajnie rozmoknie.

R.S.V.P.

Po raz pierwszy o planowanym otwarciu Wilanów Dog Park dowiedziałam się od Mateusza z agencji Blueberry, której klientem jest firma Butcher’s. Agencja zaprosiła blogerów (Trend z Seterem, Nie Taki Pies, Eos Labek oraz mnie) na godzinę 11:00 na oficjalne otwarcie parku w dniu wczorajszym. Spodziewaliśmy się spotkać na miejscu reprezentantów agencji Blueberry lub Butcher’s, ale nikt z nich się nie stawił. Prawdę mówiąc nie mam pojęcia dlaczego w takim razie poprosili nas o przybycie na konkretną godzinę. Na szczęście w parku zjawił się prezes firmy Novum, wykonawcy projektu, który nie tylko opowiedział o parku od strony technicznej, ale też z cierpliwością i serdecznością odpowiadał na nasze blogerskie pytania.

Psi park czy plac zabaw?

Według prezesa Novum, jego firma nie wybudowała placu zabaw dla psów, ale psi park. Nie mogę jednak oprzeć się wrażeniu, że bliżej mu do typowego placu zabaw z urządzeniami do zabaw i ćwiczeń. Park kojarzy mi się z przestrzenią swobodną, a tutaj każdy centymetr Dog Parku został zaprojektowany i zagospodarowany.

Słowem podsumowania

Generalnie uważam, że wizyta w Wilanów Dog Park to świetny pomysł na urozmaicenie weekendu i ciekawy pomysł na aktywne spędzenie czasu z psem, zwłaszcza, że po ćwiczeniach umysłowych na przyrządach, psa można zabrać na wybieganie po okolicy.

Relację z otwarcia Wilanów Dog Park znajdziecie również na blogach:

Nie taki pies jak go malują – Pierwszy Psi Park w Warszawie JUŻ OTWARTY

Trend z Seterem – Otwarcie Wilanów Dog Park

Eos – Otwarcie Dog Park Wilanów – relacja z przeczesywania terenu

_MG_2542-horz

Wokół Wilanów Dog Park krążył piesek od Puriny i rozdawał bardo smakowite przysmaki. Do tego stopnia smakowite że kupiliśmy takie same jeszcze tego samego dnia :)

Previous Post Next Post

You Might Also Like

  • Karolina Ancerowicz

    fajnie. mogliby takie cos na pradze zrobic :)
    tylko nie podobają mi się te obręcze, jak mniemam do skakania. to kontrowersyjna i dosc niebezpieczna przeszkoda dla psow, latwo o kontuzje (teraz w agility czesto uzywa sie takich na magnesy, ktore opadaja jak hopki kiedy pies na nie wpadnie). no i hopki na sztywno to tez raczej moga byc slabym pomyslem, use with caution, mam nadzieje ze to wyjasnione w instrukcji :)

    • No, mogliby, mogliby :D Jeszcze wszystko przed nami! Co do tego, że łatwo o kontuzję to zgodzę się, no ale wszystkiego się nie da, no :D

      • Karolina Ancerowicz

        mysle, ze jak do tego jest instrukcja to jest to spoko :) Iza mowi, ze mamy jakis magiczny autobus ktory jedzie od nas szybko na wilanow, to pewnie przyjade z Rurencją obczaić na wlasne oczy :)

  • Ola

    No weeeeź! Bo się przeprowadzę do Warszawy :P

  • Fajnie tam jest – można się z kimś umówić, posiedzieć na ławeczce i nie martwić się, że psy uciekną ;) Oczywiście to wersja dla tych nie trenujących :p
    Mnie się podobało. Ciekawe, czy dużo ludzi będzie przychodzić!

    • Myślę. że tych z okolic może przychodzić sporo :) Szkoda, że jest tak daleko ode mnie z Białołęki, ale tak czy owak urządzenia testowała na razie tylko Milka, a trzeba jeszcze zabrać tam Bonza :) Ja na pewno wrócę w związku z tym!

      • A no to koniecznie! :) A ja się tam umówię na plotki z kumpelą, która mieszka obok, w miasteczku Wilanów i ma westiczkę :) Pójdziemy sobie na sekcję dla ras małych, a co!

  • Park jest bardzo fajny przede wszystkim dla osób, które chciałyby trenować agility, a nie bardzo mają gdzie lub po prostu zastanawiają się, jak ich pies będzie sobie radził z tym sportem. To jak na razie jedyne miejsce w Warszawie, gdzie można pobawić się w skoki, przechodzenie przez tunele, etc. za darmo. :)

    • To prawda. Dawny tor agillity ze Stadionu Syrenki dawno rozebrali. Cieszę się, że takie miejsce powstało!

  • Hej! Chciałem podziękować za wspólną zabawę. :) Nie wiem jak Wy, ale ja mimo mega odległości z Białołęki oraz kilku niedociągnięc w projekcie planuję jeszcze kiedyś się zjawić w Wilanowskim Parku (no chyba że powstanie coś bliżej). Odsypiałem długo nasze szaleństwa, próby skoków itp. więc moi Państwo byli zadowoleni ;)
    PS U mnie relacja też już wczoraj zawisła. :)

    • Hej! Myślę, że my też się jeszcze nie raz zjawimy :) My również z Białołęki przyjechaliśmy, więc jesteśmy sąsiadami najwyraźniej :D Fajnie, podczepię link do Waszej relacji w poście.

  • Pingback: Park zabaw dla psów – Wilanów | Psie Wędrówki()

  • Alicja Aza Walas

    Miałam okazję być w Parku parę tygodni temu i jakkolwiek posiadam psa „nie-będę-tego-robić-wybij-sobie-z-głowy” to jestem również szczęśliwą posiadaczką koleżanki wyekwipowanej w psiego towarzysza aktywnie biorącego udział w zawodach agility. Mam więc parę bardzo ważnych ALE co do tego parku.
    Patrzenie jak piesek wspina się po huśtawce, ledwie mogąc dojść na środek, było trochę smutne. Przydałaby się jakakolwiek guma, bo nawet mimo szczerych chęci pieska to nie był on w stanie szybko wykonywać zadania. No i tyczki oraz obręcze – absolutnie i nieodwołalnie powinny być ruchome i strącalne, by pies się nie połamał jak nie wyceluje. Poza tym nie metalowe! Drewniane albo z jakiegoś tworzywa, ale lekkie. Zdaję sobie sprawę, że gdyby były ruchome to pewnie następnego dnia by je powykradali (bo taki to cudowny kraj), ale nadal. Trochę strach dać psu skakać. D:
    Jeśli chodzi o towarzystwo to nie mam za to zastrzeżeń. I właściciele i psy przyjaźni i uważni, żeby cudzego pupila przypadkiem nie wypuścić. Dla nie-trenującego psiaka bardzo fajna inwestycja, ale dla chętnego do treningu już średnio. ;)

  • piotr kark

    z Alicją absolutnie sie zgadzam w kwestii atmosfery panującej w parku – świetne miejsce dla ludzi i oczywiście psów, można naprawde aktywnie spędzić czas i pogadać z innymi, nie sa to już samotne spacery – u nas na myzoo (stronka działająca jak fejs dla grupy wlascicieli psów kotów i całej reszty zwierzaków) umawiamy sie na wspólne spacery robiąc wydarzenia jak z FB – mamy już w miarę stałą grupę kilkunastu osób, spotykamy sie najczęściej w weekendy. Ludzie fajni, psy zrelaksowane, wybiegane i szczęśliwe :D bardzo mnie cieszy, ze w koncu taki park powstał!

  • mala mi

    Super, tylko szkoda, że nikt nie pomyślał o niepełnosprawnych posiadaczach psów… Poruszam się na wózku, chętnie wybrałabym się tam z moim psem? Ale co miałabym tam robić? Zakopać się w piachu i żwirze i oglądać, jak sam biega? Zgadzam się, że podłoże powinno być dostosowane dla psa, ale przynajmniej ścieżki mogłyby być utwardzone… Szkoda, że ludziom brakuje myślenia w tym kraju :(

  • Marta Nowak

    Jestem fanką marki Butcher’s. Chętnie odwiedzam Wilanów Dog Park z moim Maxem. Nie wiem, czy wiecie, że ta marka zorganizowała niesamowitą akcję Psy mają potrzeby. Każdy pupil marzy o troskliwym, świadomym opiekunie, który dba o zdrową dietę zwierzęcia, dlatego zachęcam Was do udziału w akcji Psy mają potrzeby: https://www.facebook.com/DobrzeNamZeSoba/ ;)

  • Super pomysł :) Pieski mają niezłą frajdę! Mam nadzieję, że ten genialny pomysł przeniesie się w inne rejony Polski i powstanie wiele takich miejsc, podobnych do tego w Warszawie :)