flexi_vario_uzywaj_z_zglowa
Testy i recenzje

Tylko dla orłów. Flexi Vario System

Dawniej uważałam, że Flexi to demon wcielony. Teraz przetestowałam jej najnowszą wersję i dementuję plotki.

Pierwszą smycz Flexi kupiłam kilka lat temu, niedługo po tym, kiedy wzięłam Bonza ze schroniska. Bałam się go wtedy spuszczać, w głowie świrowały mu hormony, a mi brakowało wiedzy na temat zachowań psów.

10693366_1572202266332951_95258441_n

Błędne założenia

Wydawało mi się, że na smyczy automatycznej będzie mógł się na niej choć trochę wybiegać, nauczy się chodzić na smyczy, a ja będę miała czyste sumienie.

Nie mogłam być dalej od prawdy!

  • Owszem, zyskał więcej „wolności”, gdyż mógł odejść ode mnie na większą odległość, ale działo się to kosztem mojej kontroli – kiedy zobaczył psa i zaczynał do niego ciągnąć i robić wygibasy, mi pozostawało jedynie walczyć z grawitacją.
  • Chodził wtedy na obroży, a mi nie raz zdarzyło się nacisnąć przycisk zatrzymania bez ostrzeżenia. Nagłe szarpnięcia na obroży nikomu nie sprawiają przyjemności i mogą uszkodzić psu kręgosłup.

Mówi się nie raz, że prowadzenie psa na smyczy automatycznej może przyczyniać się do wzrostu agresji, powodować napięcie i wyrabiać złe nawyki. Nie jestem ekspertką, więc nie mnie oceniać Flexi z perspektywy behawiorysty.

To, czego jestem pewna to, że przerzucenie się na zwykła linkę 5 metrową i szkolenie nauczyło nas poprawnych zachowań na smyczy.

Obecnie nie widzę powodów dla których Bonzo nie mógłby poruszać się na Flexi Vario System.

10631969_1518220991768085_1764987308_n

Z kolei nasz drugi pies, młoda bokserka Milka, nigdy nie chodzi na automacie. Ponieważ:

  • Nie umie chodzić na zwykłej smyczy
  • Ciągnie
  • Reaguje emocjonalnie na widok innych psów
  • Próbuje siłowo wymuszać swój kierunek spaceru
  • Jest bardzo żywiołowa i potrafi się rozpędzić w 2 sekundy

 Po 2 tygodniach testowania mogę szczerze powiedzieć, że Flexi Vario stanowi komfortową odmianę od długiej linki na której zwykle chodzimy z Bonzem. 


 Flexi Vario System to smycz dla zrównoważonych psów i opiekunów, bardzo wygodna dzięki wypasionym funkcjom (czekam aż dołączą system mp3, wifi i gps, serio). Do wyboru mamy kilka końcówek, latarkę i pojemnik. Jest bardzo przydatna w kilku sytuacjach.

Flexi_opcje

Smycz posiada również przycisk blokady i regulację szerokości rękojeści

Najlepsze zastosowanie dla Flexi Vario według Pies w Warszawie

+ Przy złej pogodzie.

Nie martwię się, że smycz będzie ciągnąć się po ziemi, nie ubrudzę rąk, ani kurtki. Nie muszę wchodzić na trawnik, czyli buty czyste dłużej!

 

+ Na spacery w pobliżu domu.

Zawsze tam, gdzie nie mam możliwości puścić psa luzem, kiedy z naszą trasą spaceru sąsiaduje ruchliwa jezdnia, kiedy nie mam czasu na dłuższy spacer, kiedy nie chcę wchodzić na trawnik.

 

+ Na leniwy nastrój. 

Czasem po prostu się człowiekowi nie chce : ) Świetny odpoczynek od manewrowania standardową długą linką.

 10475213_640617126047013_443400556_n

+ Po zmierzchu. 

Do podstawowej wersji Flexi dołączam latarkę. Latarka składa się ze światła białego i pulsującego czerwonego (włączane oddzielnie). Ta pierwsza genialnie sprawdza się podczas sprzątania po pupilu oraz kiedy pies podejmuje z ziemi smakowite kąski rodem z diabelskiego śmietnika. Natomiast pulsujące światło sprawia, że jesteśmy widoczni na drodze, a inni przechodnie i opiekunowie psów widzą nas z daleka.

 

+ Dla własnej wygody. 

Pod ręką mam pojemnik na worki/przysmaki – nie muszę wypychać kieszeni workami/przysmakami, szukać ich w torebce, czy szufladzie przed wyjściem. Zawsze są pod ręką.

 


Poniżej galeria zdjęć Flexi Vario zakończona prostym paskiem.

PLUSY

+ Wygoda

+ Komfort

+ Pies zyskuje więcej przestrzeni

+ Worki na psie kupy/przysmaki zawsze pod ręką

+ Latarka ułatwia sprzątanie i kontrolę nad zżeraniem śmieci

+ Mrugające światło sprawia, że jesteśmy widoczni

+ Wymienna końcówka taśmy z oświetleniem ledowym poprawia widoczność psa

+ Regulowana szerokość rękojeści pozwala dopasować smycz do dłoni użytkowniczki/użytkownika

+ Duża waga smyczy sprawia, że rękę wygodnie jest trzymać luźno wzdłuż ciała, a taśma sama nawija się i rozkręca w zależności od ruchu psa


Poniżej galeria Flexi Vario zakończona paskiem z amortyzatorem.

MINUSY

– Smycz nie nadaje się dla szczeniaków

– Nieodpowiednia dla psów w trakcie szkolenia (m.in. nauki chodzenia na luźnej smyczy)

– Obsługa wymaga nauki – operujemy tylko „rękojeścią”, nie polecam dotykania taśmy (nie daj boże wyrobimy sobie odruch ściągania taśmy ręką i zrobimy to kiedy pies zacznie biec – grozi to uszkodzeniem ciała, np. poparzeniem i kalectwem np. amputacją palca)

– Nieodpowiednie posługiwanie się smyczą automatyczną grozi obrażeniami psów i osób w otoczeniu np. kiedy smycz zaplącze się wokół czyjejś nogi, albo pies przetnie chodnik tuż przed jadącym rowerzystą


Poniżej Flexi Vario zakończona paskiem z diodami led.

UWAGA

Moim zdaniem Flexi należy używać wyłącznie w połączeniu z szelkami typu guard lub norweskimi.

  • Flexi + szelki typu guard (ew. norweskie)

Flexi_szelki_T

NIGDY TEGO NIE RÓB

W żadnym wypadku smycz automatyczna Flexi nie może być używana w połączeniu z kolczatką, halterem ani dławikiem. Grozi to poważnymi uszkodzeniami kręgosłupa psa i wywołuje ogromny dyskomfort przy szarpnięciach. Niestety wciąż zbyt często widuje się psy spacerujące w poniższych kombinacjach.

  • Flexi + kolczatka

Przykład używania kolczatki (najczęściej obserwowany przez nas):
Psiak w kolczatce zauważa innego psa i chce podejść, w tym celu zaczyna ciągnąć się na smyczy – kolce wbijają mu się w szyję każdorazowo utrwalając zależność: inny pies = ból. Jaki tego skutek? Widząc innego psiaka często reaguje agresją. – Fado, Psie Wędrówki. Więcej przeczytacie TU

Flexi_N

  • Flexi + halter

Flexi_halter_N


PODSUMOWANIE

Tytuł wpisu jest nieco przewrotny. Smycz Flexi Vario przeznaczona jest po prostu dla świadomych opiekunów i zrównoważonych psów. Psów, które potrafią chodzić na klasycznej smyczy i reagują na komendy. Udogodnienia takie jak pojemnik, latarka i regulowana rączka wnoszą nową jakość do smyczy automatycznych i jeśli tylko chcemy sprawić sobie trochę luksusu i odetchnąć od standardowych rozwiązań raz na jakiś czas – jestem za! Tylko błagam – widząc zmierzającego w naszą stronę człowieka, rowerzystę czy psa – zawołajmy psa do siebie i przechodząc zablokujmy przycisk. Proponuję również przeczytać instrukcję obsługi (ilustrowana, w jęz. ang.).

Previous Post Next Post

You Might Also Like

  • My też od jakiegoś czasu mamy flexi – używana w takich samych sytuacjach jak u was :) ale jak idziemy w miasto to już normalną smycz bierzemy bo większa kontrola jest. Samo flexi od kiedy Fado zaczął ogarniać chodzenie na smyczy a i ostatnio nawet na psy się nie rzuca jest wygodne :)

    • Ooo no proszę! Fadziochu, wiedziałam że się ogarniesz :D

      • haha :) jeszcze idealnie nie jest i bywa, że jakiś psiak nie spasuje, ale serio jest zdecydowanie lepiej niż było :)

  • Przeczytałam od deski do deski. Aż sama mam ochotę na wypróbowanie tej smyczy (jak to dobrze, że mam dwa psy i przynajmniej z jednym było by to możliwe :D)

    • Wow, poczułam się doceniona, że tak od deski do deski :)
      No właśnie, u nas podobnie – jedno przynajmniej sobie daje radę z takimi bajerami ;)

  • Osobiście nie lubię takich bajerów. Zwykła, przepinana smycz na spacery oraz linka na treningi wystarczy.
    Flexi nie ma praktycznie żadnych zalet – serio, smycz jest ciężka i niewygodna? ;)

  • Aneta Kozerańska

    Posiadamy, używamy, polecamy – Smycz Flexi Giant Professional, 10 m – nasza Sheri od początku chodziła spokojnie na smyczy, nie było ciągnięcia (chyba, że za sarną :D), najpierw próbowaliśmy z linką 5m, w lato okey, ale przyszła jesień, brudna smycz = brudna ja, przyszła zima i mrozy… linka zamarzała i stawała się sztywna. Zdecydowaliśmy się na zakup po całości 10m i niech lata do woli :D Na początku rozpędzała się tylko do 5m i zwalniała, późniejszym czasie przyzwyczaiła się do 10m swobody. Nauczona jest komend stój, siad, czekaj, więc idzie ogarnąć 10m + spacer chodnikiem przy ruchliwej drodze. Nawet jazda na rowerze o wiele lepiej nam wychodzi z flexi niż ze smyczą z amortyzatorem, ma 10m swobody, nie najadę jej na tyłek ;) (bo Sheri nie jest typem ciągnika, ale swobodnego biegaczo-niuchacza, więc 10m starczy, żeby niuchnęła i z powrotem wróciła na ścieżkę), smycz automatycznie się zwinie… Bieganie, dogtrekkingi, chodzenie po górach – preferujemy pas + linka z amortyzatorem. Ale ile psów i właścicieli, tyle preferencji :) Ważne, że u nas się sprawdza!
    Pozdrawiam!

  • Właśnie ją wygrałam, więc świetnie było się co nieco o niej dowiedzieć :D
    Dzięki za recenzję! :)