pww_kongsqueezzring
Testy i recenzje

Kong Squeezz Ring od Toys4Dogs.pl

Dzięki sklepowi Toys4dogs.pl mieliśmy ostatnio przyjemność bawić się zabawką Kong Squeezz Ring.

Bonzo waży 29 kg, wybrałam dla niego rozmiar L, przeznaczony dla psów o wadze powyżej 15 kg. Ring dostępny jest w czterech kolorach: czerwonym, zielonym, niebieskim, fioletowym. Poprosiłam o kolor niebieski, ale akurat brakowało go w magazynie, stanęło więc na fioletowym. Odkąd przeczytałam artykuł na blogu Doglife.pl o sposobach postrzegania kolorów przez psy, zawsze wybieram zabawki w takich odcieniach, które będą się wyróżniać w oczach psa na tle trawy.

cats

Firmę Kong poznałam bliżej przy okazji zabawki wypychanej jedzeniem i piłki Kong Airball, lecz tym razem szukałam czegoś, co będzie piszczeć. Squeezz Ring według producenta piszczy nawet po przedziurawieniu. – To coś dla nas! – pomyślałam. Bonzik dostał szału na widok piszącej zabawki, był bardzo zaintrygowany i zaraz chciał ją złapać w paszczę i uciec do drugiego pokoju. Nakręciłam krótki filmik tuż po odebraniu paczki od kuriera, moje durne skamlenie „ojej, ojej” i siłę piszczałki możecie podejrzeć w tym miejscu na Instagramie. Wiele psów, które odsłuchały nagrania wpadły w ekscytację, nawet podobno kot mojej koleżanki przybiegł do pokoju zainteresowany wysokimi dźwiękami.

Nasze testy trwałe 3-4 tygodnie, w trakcie których używaliśmy zabawki zarówno w domu, na spacerach jak i na wyjazdach. Prawdę mówiąc myślałam, że Squeezz Ring zrobi większe wrażenie na moim psie, a tymczasem Bonzo jako pies lubiący mamlać zabawki niczym człowiek gumę do żucia nie był dość usatysfakcjonowany, bo guma jest sprężysta i trwała, ale trudno zginająca się. Dzięki temu jest odporna na uszkodzenia, co na pewno będzie świetną wiadomością dla Psów-Mściwych-Niszczycieli :D

Wygodny kształt
Kong Squeez Ring rozm. L świetnie pasuje do ręki. Można go wygodnie chwycić i rzucić zamaszystym ruchem. Zewnętrzne „ornamenty” jakimi pokryta jest guma sprawiają, że nie wyślizguje się z ręki. Można nim rzucić lub toczyć – w obu przypadkach sprawdza się wyśmienicie.
IMG_9756
Przeciąganie
Mój pies uwielbia zabawę w przeciąganie – wszystko jedno, czy chodzi o szarpak, starego misia, czy ringo. Przeciąganie to najlepsza nagroda :) Ku memu zaskoczeniu Squeez Ringiem też można się przeciągać! Co prawda psie zęby nieco się ześlizgują z obślinionej gumy, ale czasem to i lepiej, bo nie muszę używać komendy „zostaw” kiedy chcę przerwać zabawę i rzucić. Zabawka mimo ostrych zabaw nie odniosła żadnych szkód.
Chwytanie
Kształt Ringu sprawia, że psiak w miarę łatwo chwyta zębami zabawkę. Niekiedy sprawiało to Bonzowi problemy, kiedy był nakręcony na zabawę i chciał szybko podnieść ring z ziemi, ale w tym celu musiał wycelować pyskiem w dziurę :)
Sprężystość
Kong Squeezz Ring jest bardzo sprężysty i rzucony o ziemię odbija się dość wysoko i szybko. Ozdobne żłobienia na powierzchni gumy sprawiają, że zabawka leci za każdym razem w inną stronę, co czyni ją nieprzewidywalną i podkręca instynkt gonienia u psa.
Wytrzymałość
Przeciąganie się, szarpanie, zrzucanie z tarasu, odbijanie, zaciskanie szczęk 30-kilogramowego psa – ta zabawka przeszła wszystkie te próby wytrzymałościowe i wyszła z nich obronną ręką bez ani jednego uszkodzenia. No i nadal piszczy!
Piszczenie
Producent zachwala produkt zapewniając, że piszczałka będzie działać nawet po wielokrotnym przebiciu materiału. Bardzo mnie to ucieszyło, bo wiem jak Bonzo uwielbia memłać i szarpać zabawkę – wiele naszych piszczących piłek nie przeżyło ciumkania po zwycięskim schwytaniu zabawki. Filmik producenta na Youtubie przedstawiający piszczenie zabawki mimo dziurawienia zabawki wiertarką zrobił na mnie szczególne wrażenie i natychmiast zapragnęłam ją mieć :D. Muszę przyznać, że przez 3 tygodnie naszego testowania na powierzchni Ringu nie powstała ani jedna dziura. Niestety nie miałam w związku z tym okazji, aby na własne oczy zobaczyć możliwości niezniszczalnego piszczadła.
Kontakt z wodą
Ring niestety nie nadaje się zupełnie do zabaw wodnych ze względu na dwie dziurki odpowiedzialne za przepływ powietrza i wydobywanie się dźwięku. Umieszczone są one na wewnętrznej stronie Ringu – jeśli do środka dostanie się woda, zabawka przestaje piszczeć. Zdarzyło mi się wrzucić ją do wody w fazie testów – przez kilka dni się suszyła, a przez intensywne naciskanie udało się wodę wreszcie wylać i przywrócić dźwięk w zabawce :) Jednak kontakt z wodą ewidentnie jej nie służy, w związku z tym nie jest dobrym rozwiązaniem w czas letnich, wodnych szaleństw.
IMG_9762-horz
Czyszczenie
Z powyższych powodów z należy być ostrożnym podczas czyszczenia Ringu i myć go tak, aby nie zamoczyć piszczałek. Nie polecam zanurzać w misce z wodą, prędzej przecierać mokrą szmatką. Żłobienia na powierzchni mogą nieco utrudniać szczegółowe czyszczenie.
Podsumowanie
Znając wszystkie jej wady i zalety mogę powiedzieć, że oceniam ją pozytywnie. Wytrzymałość zarówno całej zabawki, jaki i piszczałki jest dużym plusem, choć przyznam, że mój pies nie należy do super-niszczycieli i nie rozwala od razu zabawek. Szybciej wypruje flaki z maskotki niż przegryzie gumowe koło, dlatego nie mam może dobrego porównania. Zabawka jest poręczna, estetyczna, a piszczenie (które ponoć nie ustaje mimo przedziurawienia) zdecydowanie wprawia psa w ekscytację. Polecam zapoznać się z opisem Ringu na stronie Toys4dogs.pl, dla mnie był bardzo przekonujący :)
Jak Bonzo i Figa bawią się Kong Squeezz Ringiem zobaczycie na przygotowanym przeze mnie filmiku:


P.S. Przepraszam za jakość zdjęć, ale aparat już się nieco zestarzał i nie radzi sobie w warunkach pochmurnych, jakie panowały w mazowieckim przez ostatnie tygodnie. Wkrótce mam nadzieję naprawić ten problem poprzez nowy zakup ;)

Previous Post Next Post

You Might Also Like

  • Ola

    To chyba by była idealna zabawka dla nas :D

  • nibi

    Mój pies (sznaucer miniatura) już na pierwszym spacerze załatwił piszczalke, dosłownie drugi rzut na dworze i przestało piszczec. Po około roku ringo rozpadło się na dwie części, wcześniej rozgrywając się na klejeniu. Nie ukrywam, że pies często trzymał zabawkę w powietrzu, sam oderwany od ziemi :-)
    Bez zastanowienia kupuję następne ringo.