SZELKI PUPPIARECENZJA OD FIGI
Testy i recenzje

Szelki Puppia – recenzja i zniżka [GOŚCINNIE]

Wygodne? Funkcjonalne? A jak z czyszczeniem?

Szelki Puppia szalenie mi się podobają, uwielbiam wszelkie miękkie szelki – zarówno bawełnianie jak i siateczkowe. Do Puppi wzdycham od jakiegoś czasu, niestety firma produkuje rozmiary głównie dla małych piesków. Z tego względu poprosiłam o pomoc w recenzji Figę i jej wierną asystentkę Kasię. Dziewczyny przetestowały szelki Puppia Patrial Brown od Hubuforma i naskrobały rzetelną recenzję. Jest tak świetnie napisana, że ja bym tego lepiej nie zrobiła :)


Kasia pisze:

Dzięki uprzejmości sklepu Hubuform, miałyśmy przyjemność testować na własnej psiej skórze szelki marki Puppia.

MARKA

puppia-logo

Puppia powstała w 2000 roku w Korei Południowej. Na początku dostępna głównie na drugiej półkuli (USA, Malezja, Singapur, Japonia, Australia, Kanada, Tajwan), ale również w UK. Obecnie to marka uznana za luksusową, znana i rozpoznawalna na świecie. I dosyć wspomnieć, że produkty Puppia są w stałym asortymencie londyńskiego Harrods’a :)

TESTER

Ja jedynie opisuję wrażenia, testowanie bierze na siebie Figa :)

figa
Figa jest kundelkiem o masie 10,5 kg, ma krótką sierść. Jest energiczna, skoczna i bardzo zwinna, co nie jest bez znaczenia przy doborze szelek.

MODEL SZELEK

Testowany przez nas model to Puppia Partial Brown, rozmiar M. Od razu zaznaczam, że szelki te są przeznaczone raczej dla małych psów. Opis ze strony Hubuform:

Szelki dla psa z regulacją obwodu szyi i grzbietu. Szelki dla psów marki Puppia uszyte z miękkiej bawełny zapewnią komfort podczas spacerów. Klasyczny model w piękną kratkę z paskami umożliwiającymi regulację  szelek również wokół szyi. Ładne i stylowe szelki, wykonane z dużą starannością są polecane szczególnie dla psów ras małych i średnich.

 1pic

Nie są to nasze pierwsze szelki tej marki. Ponad rok temu sprawiłam Fidze szelki Soft Harness, z siateczką typu mesh. Testował je Biały Jack – możecie przeczytać recenzję klikając tutaj. Ja jestem z nich bardzo zadowolona – są świetne na lato i do tej pory nic się w nich nie zniszczyło, materiał pozostał bez zmian. Tym chętniej wzięłam się za testowanie kolejnych.

WYKONANIE

Szelki są charakterystyczne dla Puppi – szeroki kołnierz z przodu i czarna taśma grzbietowa. Testowany przez nas model jest wykonany z bawełny (wierzch) oraz miłego w dotyku poliestru (podszewka). Na pierwszy rzut oka oceniam, że są porządnie wykonane, ładnie wykończone, żadnych wystających nitek, drapiących szwów, są miękkie i przyjemne w dotyku. Klamra jest z solidnego plastiku, co można poznać także po „kliku” przy zapinaniu. Najtańszy plastik klika w charakterystyczny sposób – tutaj klika ładnie. Na klamerce są 2 symetryczne, maleńkie wgniecenia (widoczne na jednym ze zdjęć). Nie wiem od czego pochodzą, ale zupełnie w niczym nie przeszkadzają. Kółko do zapięcia smyczy jest metalowe, o grubości i  średnicy wystarczającej do zapięcia nawet dużych karabińczyków. Dla mnie to ważne, bo nic mnie tak nie irytuje jak przesadne kombinowanie z rozmiarem kółek przy małych szelkach. Małe szelki – maciupkie kółeczko. Ta sama historia jest z resztą z karabińczykami – im dłuższa smycz, tym potężniejszy karabińczyk. Że niby na długiej smyczy prowadza się tylko wielkie, ciągnące brytany? I potem do tego mini kółeczka nijak się nie da wpiąć dużego karabińczyka. Kompletnie nie chwytam tej logiki!

2pic

3pic

ROZMIAR

Dobierając rozmiar należy zmierzyć 3 psie parametry:
– obwód klatki piersiowej (najważniejszy parametr)
– obwód szyi
– długość tułowia – konkretnie odcinek między punktami w miejscu mierzenia obwodu szyi i obwodu klatki piersiowej (będzie to długość paska grzbietowego szelek)

Można też zasugerować się rozmiarówką wg ras, którą podpowiada sklep:

4pic
REGULACJA

Ten model ma regulację zarówno w części szyjnej, jak i grzbietowej. Na grzbiecie regulujemy taśmę skracając lub wydłużając pas regulatorem, natomiast w części szyjnej mamy paski i po 3 dziurki. Ustawienia zostają zapamiętane ;) Szelki łatwo się zakłada i zapina.

WZORNICTWO

Puppia jest znana z naprawdę ciekawych wzorów. W ich pełnej (czyli zagranicznej, meh…) ofercie znajdziemy przeróżne motywy – od wesołych kwiatków i gwiazdek, poprzez paski i kropki, aż po elegancką kratę i moro, a nawet motyw brytyjskiej flagi J. Do tego niepotrzebne psu dodatki, takie jak małe kokardki, falbanki, guziczki. Są też szelki z małym kapturem, który moim zdaniem wygląda akurat fajnie i zawadiacko J W ofercie znajdziemy też wersję zimową szelek – z podszyciem z grubszego „misia”, nawet w formie kamizelki. Szał możliwości! Designerska ciekawostka: modele różnią się też rodzajem znaczka z logiem – czasem jest to prosty pasek z napisem, czasem w kształcie kostki, lub znaczek stylizowany na tarczę herbową (tak jak w przypadku naszych).

5pic

Ja zawsze absolutnie doceniam szeroki wachlarz wyboru – nawet jeśli nie wszystko się podoba, to i tak uważam, że ważne, żeby było z czego wybierać.

Niestety w polskich sklepach internetowych wybór jest mocno ograniczony, ale jak najbardziej da się znaleźć coś ciekawego dla siebie. A moją uwagę przykuło w pierwszej kolejności wzornictwo właśnie, zwłaszcza typowy dla Puppii kształt z szerokim kołnierzem. Według mnie psiak w tych szelkach wygląda super, bo kołnierz ładnie się układa i prezentuje na psiej piersi.

UŻYTKOWANIE

My szelek używamy na co dzień, na różne okoliczności spacerowe – miasto, park, las. Figa nie raczyła się wypowiedzieć na ten temat, ale z moich obserwacji wynika, że Puppie są bardzo wygodne. Szerokość kołnierza sprawia, że nacisk rozkłada się równomiernie na psiej szyi, czyli w przypadku pociągnięcia w krtań nie wbije się cienki pasek. Także część grzbietowa jest odpowiednio „oddalona” od psich łap, co sprawia, że taśma nie obciera psa pod pachami.
Tego modelu nie poleciłabym jedynie na spacery z kąpielami w wodzie. Materiał dość mocno nasiąka i nie schnie zbyt szybko, co latem może nie jest wielkim problemem, ale gdy jest zimno szelki będą długo mokre. Poza tym z przodu znajduje się mały, metalowy element znaczka i bałabym się, że zacznie się od wody niszczyć.

CZYSZCZENIE

Na metce stoi napisane, żeby szelki prać tylko ręcznie. Przyznaję, że pranie ręczne to dla mnie jedna z najgorszych tortur na świecie i wszystko piorę w pralce. Jednak te szelki tak mi się podobają, że jeszcze się nie odważyłam ich wrzucić do prania :) Akurat testowany model ma brązowo-beżową kratkę, więc brudu na nim jak na razie nie widać, a używamy go od około miesiąca, nosząc prawie codziennie. Jedyny efekt użytkowania to osiadająca od środka szelek sierść – ale to przeczyściłam przy pomocy zmoczonej w wodzie gumowej rękawicy, do spółki z rolką do ubrań. Efekt na zdjęciu.

10pic

11pic

Podsumowując – szelki uważam za eleganckie, porządnie wykonane i uniwersalne. Sprawdzą się w różnych okolicznościach spacerowych, aczkolwiek przy ograniczonym kontakcie z wodą. Nadają się także na psie szaleństwa, bo w żaden sposób nie powodują dyskomfortu i nie ograniczają zwierzakowi ruchów. Jak pokazuje moje doświadczenie z poprzednim modelem są też wytrzymałe. Ogólnie stosunek jakości do ceny uważam za całkiem w porządku.


A na sam koniec Figa radośnie poszczekując informuje: sklep Hubuform oferuje rabat 10% na wszystkie szelki Puppia, do końca sierpnia 2015. Kod rabatowy: FIGA10 :)

Previous Post Next Post

You Might Also Like

  • Bardzo eleganckie te szelki, a Figa prezentuje się niezwykle dostojnie:-) Szkoda, że są tylko małe rozmiary:/

    • Ha! Udało mi się znaleźć model XXL dla bokserów i szelosławy są w drodze, zobaczymy jak się sprawdzą :)

      • savage

        A ja kupuje tylko szelki CURLI, sa świetne :)

  • Zocha27

    Szelki śliczne, ale moje serce należy do Juliusów i Ruffwearów :P

    • A to mi już po dwóch latach użytkowania Juliusy przeszły i bardziej się skłaniam do Ruffwearów + miękkich szelek. Juliusy, phi :D

      • Zocha27

        No juliusy też mi nieco się znudziły, ostatnio też zrobiły się bardzo popularne niemal identyczne szelki firmy Dingo, choć podejrzewam że nie mogą się pochwalić juliusową wytrzymałością.
        Też chyba dlatego kupiłam ruffweary, bo jednak podobnie jak juliusy, wyglądają tak… profesjonalnie :P W końcu ruffweary co by nie mówić ze 2 stówy kosztują, choć ja na szczęście załapałam się na promocję i oszczędziłam niemal 50 zł.
        A miękkie szelki jakoś mnie nie pociągają, chociaż co by nie mówić, mają najpiękniejsze wzory!

      • Pies Sumo

        Kupiłam kilkanaście dni temu ruffweary dla mojego bullmastiffa i na początku byłam zafascynowana – wydawały się mocne i śliczne, niestety dzisiaj się im przyjrzałam i już widzę, że długo nie pociągną. Tkanina, która jest użyta jako podszewka jest zbyt słaba i przy szwach już po kilkunastu dniach ciągłego użytkowania widać że się strzępi i pewnie niedługo będą dziury – szelki za dwie stówy :(
        dla mnie to są szelki dla psów poniżej 30, max 35 kg…
        juliusy siodłowe idc tez mieliśmy, ale tak bardzo mi się nie podobały, że szybko je sprzedałam. dodatkowo brakuje w nich paska na klatkę piersiową, co dla nas jest niepraktyczne. mój pies czasem nie chce iść i zapiera się w miejscy, a brak tego paska powodował, że nie można psa podnieść.
        (filmik w szelkach: https://www.youtube.com/watch?v=bPb8X22nVjw)

        • Ależ piękny bulmastiff <3 Mamy sąsiadkę bullmastiffkę, cudna rasa :) Ale idąc do meritum:
          Kurde, to niedobre wieści. Myślałam, że takie outdoorowe szelki jak Ruffweary do zadań specjalnych będą bardziej niezniszczalne.
          Póki co dla Milli zamówiłam powyższe Puppie i sprawdzają się dobrze – żadnej wystającej niteczki, żadnego rozciągnięcia, a taśma na plecach ma szerokość 3,5 cm, czyli mają porządną konstrukcję. No, ale nasze oba psy ważą poniżej 30 kg, więc szelki są narażone na mniejsze naprężenia.
          BTW hihi, podnoszenie Waszego Sumo – to musi wyglądać genialnie :)