BOKSER
Z życia psiarki

To je bokser. Tego nie zrozumisz – VOL. 1

9 faktów o Millce. I być może o innych boksach.

Żyjemy z Bonzem i Milką. Milka ma tak charakterystyczne zachowania dla siebie, że z czasem zaczęliśmy mówić o niej jak o odrębnym od psa gatunku – początkowo dla żartu, teraz weszło nam to już w krew. I tak słowo >pies< odnośnie Milleczki w naszej rodzinie jest używane wymiennie z >bokser<:

„ej, bokser przyszedł i czegoś od ciebie pragnie”, „kochany boks!”, „bokserzyca gotowa do wyjścia?”, „bokser mnie miażdży, ratunku”.

Pies bokser to są całe nowe światy, które poznaję z zachwytem od roku. W życiu nie widziałam tak uroczego, wesołego, a zarazem pociesznego (pokracznego?) psa. Udało nam się wyróżnić 9 cech, które odróżniają Milkę od Bonza. Domyślam się, że te cechy występować globalnie u boksów, jednak tych 9 punktów oparłam w całości na zachowaniach Milli.

No, zresztą sami zobaczcie czo to za stworzenia są:

Fakt nr 1

Bokser sprzeda ci prawy sierpowy przypadkiem podczas przeciągania (nie raz oberwałam :C). Będzie tym, który przygwoździ ci krocze do podłogi w czasie (nie)zręcznego skoku (to Kuba he, he). Witając się z bokserełem przygotuj się na siarczyste uderzenie szczeną w nos poprawione mokrym językiem (dawno niewidziani znajomi – kryć się!) .

a_MG_3968

Boxers. This is how we do it.

 Fakt nr 2

Zapomnij o czystych meblach raz na zawsze. I czystych spodniach. Sukienkach. Butach. Bokser oznacza środowisko wydzielając hektolitry śliny do której tak wspaniale przyklejają się grudki ziemi. Jeśli masz ogródek i swobodne wyjście do niego dla psów latem, to możesz być pewna_y, że obudzisz się pewnego pięknego dna pośród gór piasku. I korzonków wykopanych z ziemi. I z jeszcze większą ilością piasku, najprawdopodobniej, na domiar złego, z psią stopą w twarzy. Tu mieszka Piaskowy Dziadek.

Fakt nr 3

Bokser emanuje miłością. Uwielbia dawać i przyjmować zainteresowanie. W związku z tym każde dotknięcie boksera wywołuje salwę uderzeń ogonem. Załóż ochraniacze na nogi i pochowaj drobne przedmioty z zasięgu ogona.

Fakt nr 4

Przestrzeń osobista? Co to jest? Największą radością boksera jest przytulanie, siadanie, przyciskanie i stawanie NAD innymi. Będąc u nas gościem połóż się na ziemi, a masz pewność że zaraz przyleci bokserzyca i najpierw strzeli Ci językiem między oczy, zabierze oddech przysysając się faflami do Twoich ust, żeby zaraz później triumfalnie stanąć nad Tobą. Usiądź na łóżku, a boks zaraz wejdzie Ci na głowę. Dosłownie.

Fakt nr 5

Bokser jest pieskiem maleńkim, wręcz nakolankowym.

Fakt nr 6

Jeśli masz dla boksera piłeczkę, jesteś niekwestionowanym królem świata. W grę względnie wchodzą też giętkie badyle a’la bazie.

Fakt nr 7

Język pochodzi od innego psa i został dołączony przypadkiem. Po prostu nie mieści się do środka.

Fakt nr 8

Bokser posiada magiczne umiejętności zmieniania wyglądu. Niekiedy przypomina małego goryla, czasem zamienia się w nietoperza, nieraz wygląda jak pies-gołąb, zdarzyło się pomylić ją z psem Baskerville’ów, ale najczęściej jest po prostu gargulcem.

Fakt nr 9

Fafle to zderzaki, a mordka służy jako narzędzie do otwierania drzwi, szuflad, koszy – wystarczy wcisnąć miękki pysk w uchylone drzwi i zaraz otwierają się na oścież, dzięki sile uderzenia boksera. Otwieranie sobie łapą jest dla słabych.


Jeśli chcecie poczytać więcej o tych stworzeniach, zajrzyjcie na poniższe strony, które osobiście uwielbiam:

pina1

bokserywpotrzebie

A Wasze psy mają charakterystyczne dla swojej rasy/pochodzenia zachowania?

Czy u Was też ludzie się zatrzymują i krzyczą „Och, to jest [tu wpisz rasę Twojego psa]! Uwielbiam [tę rasę], sam kiedyś miałem!”

Previous Post Next Post

You Might Also Like

  • Ale słodziak! Fakt nr 5 absolutnie rozczulający <3

  • Bardzo przyjemnie się czytało!
    Zuzia często jest brana za beagle, a gdy ludzie dowiadują się, że to kundelek, to zostaje szok i niedowierzanie :D

    • Nieźle :D Ja z doświadczenia wiem, że z kolei młode beagle często brane są za bassety :)

  • Tomir

    Hahahaha! Jakże to prawdziwe :) Zapraszam do naszych boksiołów :) https://www.facebook.com/bambiplaster/

  • Tak. Myślałam, że Lo jest wyjątkiem, ale później zobaczyłam zachowanie innych boksełów. Bokser, to nie rasa. To stan umysłu. :D

    • So true <3 Też mi się wydawało (bo nigdy wcześniej nie miałam psa rasowego), że to osobnicze zachowania, ale sądząc po Waszych komentarzach – wszyscy mamy w domu Milleczki/Lo :D

  • I, jako rzecznik dwóch bokserów moich rodziców, przypomnę o siadaniu na ludziach, jeśli tylko odważny ludź zniży się do bokserzego poziomu. ZAWSZE. Po co siadać na podłodze, jak jest ludź.

    Leżenie na kafelkach również jest słabe i poniżej godności. Wystarczy foliowa torebka i życie staje się przyjemniejsze :)

    • A widzisz, a ta nasza kochana franca nie siada, ona staje obok ludzia albo nad. Siada tylko na kolankach. Proszę, oto znalazłam różnicę która wyróżnia Milkę spośród innych boksów tego świata :D

  • Wszystko prawda najprawdziwsza. Dodamy jeszcze, ze boksery uzależniają, w myśl zasady „Raz bokoser, zawsze bokser” – to działa jak wirus. Dziękujemy za pamięć !

    • Boksery bardzo, ale rozglądam się za ich miniaturową formą na przyszłość. Niech wymyślą mini-boksy <3

      • Kinga

        Myślę, że niezłą miniaturą boksa byłby Boston terier :D z wyglądu są jak mini boksy ciekawi mnie jedynie charakter czy też jest taki zwariowany :D
        pozdrawiam! :*
        Kinga

      • A znacie Mini Aussie Buldog?

  • Kojot jest chyba pół bokserem. Akurtat gdzieś tak do połowy czułam się, jakbym czytała o swoim piesie ;)

  • Całe życie miałam boksery, to moja najukochańsza, najulubieńsza rasa! I pewnie dalej miałabym boksa, ale dla mojego B. inna rasa niż jack russell nie wchodziła w rachubę, a ja tak bardzo chciałam mieć ogon w domu, że w końcu i w nich się zakochałam. Jednak gdzieś tam, w głębi mojego serduszka jest tęsknota za tym spłaszczonym ryjem śliniącym Cię po całej buzi jednym liźnięciem :-)

    Wszystkie punkty to szczera prawda, aż wróciły do mnie ciepłe wspomnienia!
    Dzięki za ten post! <3

    Pozdrowienia! <3
    K&T
    jackterror.blogspot.com

    • Ach, bratnia dusza! Hihi, no to jaka zmiana w obcowaniu z piesełami u Ciebie nastąpiła! :D

      Zabawne, bo Jack Russel jawi mi się jako przeciwieństwo boksera, w sensie: bokser jest wielki i z okrągłymi rysami, wylewny i śpioch, JRT – mały, spiczasty i nakręcony na pracę, pracę, pracę, rzeczy do robienia. Odkrywasz zupełnie nowe, psie lądy :)

  • Musk i Amper

    U mojego młodego wyłażą już typowo dobermanie cechy: indywidualista, wszystkowiedzący uparciuch, ostatnie szczeknięcie należy zawsze do niego. Młody buntownik-złośnik ;)
    Mnie tam najbardziej fakt 7 zaskoczył :D

    • Jeśli chodzi o fakt nr 7 to dochodzi do tego, że Milka zasypia z językiem wysuniętym na 2 cm z pyska, a Kuba jej czasem go upycha z powrotem, bo strasznie jej wysycha ten język, na podeszwę. Początkowo nie mogłam się nadziwić że jej suchy język nie przeszkadza.
      O, mi się dobermany tak właśnie kojarzą – piękne, smukłe, indywidualiści <3

  • Joanna

    Prosze o likwidacje linku do strony fundacji Sos bokserom.Przeciwko Sos tocza sie sprawy karne,oskarzani sa o znecanie sie nad zwierzetami,kradzieze,przetrzymywania wlascicielskich psow i o wiele innych spraw.Zwiazek Boksera w Polsce rowniez zdjal ze swojej strony ich link.Oskarzycielami sa osoby prywatne jak i organizacje.

    • Już zdjęte. Wczoraj pisała mi o tym również Justyna od Pawsitive Dog Design – straszna sprawa!

  • Wiktoria Bobowicz

    Świetnie czyta się takie notki, kupa śmiechu! :D
    A dziwactwa mojego psa? Hmm… Wyjdzie z KAŻDEGO zamknięcia. W dodatku nie niszcząc nic za szczególnie: potrafi wyjść z klatki, otworzyć okno, drzwi, bramę garażową, drzwi od samochodu… Z tego powodu na czas walki z lękiem separacyjnym, dla bezpieczeństwa Mora, jest on zamykany w pancernym kojcu w ogrodzie. Walczymy jednak dzielnie i tej ultra-klatki używamy coraz rzadziej :)
    Moro nie lubi też pływać ani bawić się zabawkami (zazwyczaj), ale kiedy znajdzie się psie towarzystwo, nawet niezainteresowane poczynaniami Mora, ten dosłownie świruje na punkcie obu tych rzeczy. I nie wiem, czy to zazdrość, czy cóż to takiego, ale nie jest zdecydowanie normalne :P
    O, o! I jeszcze jedno mam: kiedy Mo widzi, że coś kombinuję przy jakiejś kiełbasie (tabletki aplikuję na przykład), to zjada ją baaardzo powoli, odgryza kawałeczki jak wiewiórka, z jak znajdzie tabletkę to… obgryza wszystko dookoła ;) A, co ciekawe, w Kongu może mieć i kulka wielkich tabletek, a i tak pochłonie wszystko chętnie :)
    Pozdrawiamy!

    • O kurdeczku, jak on to robi! Niezły Copperfield z niego, aż sobie nie wyobrażam jak pies może wpaść na to jak otworzyć okno, bramę czy drzwi od samochodu. Czasem w nowym, czyimś samochodzie nawet ja mam problem z otwarciem drzwi bo nie widzę klamki :D
      A z tą kiełbą to też niezły detektyw, imponujące ;)

  • Hann

    O tak, zgadzam się w całej rozciągłości! Mój mężczyzna posiada, starszą już, boskerzycę i to co opisałaś w 100% odzwierciedla Metkę :D.

    Pozdrawiamy!
    http://psiakowe.blogspot.com

  • Q and S

    Ah, kolejne odzwierciedlenie Szkarłatnej Szczeny, hmm, kapitana Szkarłatnej Szczeny ;) Coś o tym, wiem, bo raz o mało co nie wylądowałam w szpitalu ( ekhem, odpukać ) przez Q ;) A i owszem bo przecież nie ma niczego przyjemniejszego niż dostanie w twarz od ciężkiej ( i o niesprecyzowanych ruchach) szczęki, a jednak mimo iż jestem konsekwentna w stosunkach tego co pies może a tego czego nie może, to wybaczam jak widzę jak bardzo chce iść na kolana :)

  • Ola

    Przynajmniej jest wesoło! :D Ja kiedyś myślałam o takim pociesznym boksiu, ale dwa wulkany energii w domu to nie dla mnie :P.

  • Ania

    Obecnie mamy w domu drugą bokserkę. Pierwsza po 14 latach z nami niestety odeszła z powodu nowotworu :( W rodzinie też same boksery, z czego dodatkowe dwa wychowywałam. Roboty z boxami co nie miara. I wszystko, co opisałaś jest prawdą :D Tylko w przypadku mojego boksia dochodzi jeszcze milion innych bokserowych cech taki jak np. bałagan podczas jedzenia czy picia, wpychanie się w najmniejsze szczeliny i ciągłe zainteresowanie tym, co się robi :P
    Mam pytanie – czy wasza bokserka również stosuje dietę Barf? Bo moja musi zmienić cały jadłospis. Niestety sucha karma bardzo dobrej jakości daje złe efekty – sierść wypada na potęgę, mamy zaropiałe oczka i wiatry :P Za tydzień sunia idzie na sterylizację, więc będzie mieć komplet badań. W każdym razie odmawia już jedzenia suchej karmy. I właśnie mimo przeczytania miliona stron, nie mam pojęcia jak zabrać się za ułożenie diety dla niej :/