wyzwania_2015
Z życia psiarki

Chrzanić lęki, jestem hardcorem!

Nowy rok – nowe możliwości. W tym roku zaskoczę samą siebie. Bez obaw, Was też. Obczajcie jakie wyzwania szykuję na ten rok.

  • Pójść z Bonzem do knajpy i zrelaksować się

To nie takie proste – nasze dotychczasowe wyjścia zbyt często przebiegały w stresującej atmosferze. Bonzo jest niepewny siebie, tak generalnie. Czas zsocjalizować go z ciasnymi pomieszczeniami, gdzie na domiar złego mogą przebywać inni ludzie. Koszmar nad koszmary! Wreszcie czuję ochotę i siłę aby poradzić sobie z tą sytuacją i wywalczyć sobie spokój ducha.

Poradziliśmy sobie z poznawaniem obcych psów. Poradzimy sobie z obcymi ludźmi i „klaustrofobią”.

  • Wrócić do regularnych zajęć z psami 

fot. CEK Zuzik

fot. CEK Zuzik

Posłuszeństwo, rally-o, agillity – obojętnie. Byle psiaki nie zapominały dawnych komend (tak, zauważyłam regres w posłuszeństwie), uczyły się nowych rzeczy, nasza więź się pogłębiała, blablabla i żyli długo i szczęśliwie.

  • Popływać łódką/canoe/kajakiem

joniec-5-urlop-na-etacie

fot. Urlopnaetacie.pl

Kajak z psem ogarnęli już Marmurkowy (czytaj TU) i Urlop na Etacie (czytaj TU), znalazłam wpis na ten temat na Jak wychować Szczęśliwego Psa (czytaj TU). Teraz, kurde, my!

  • Popływać na SUPie z psem

sup-insta

fot. Myhovawart.com

SUP (Paddle boarding) – stoisz na desce i wiosłujesz. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam paddle’owanie na blogu u Hebanów, wiedziałam, że musimy to zrobić.

  • Zawitać do Berlina

b (2)

fot. PodrozezPsem.pl

 

Berlin to moje ukochane miasto, do którego bardzo mi tęskno. 2 lata temu zrobiłam rekonesans bez psa, teraz wracam – z dwójką. W Berlinie była Flicka z Podróże z psem (czytaj TU) i Lusia od Urlop na Etacie (czytaj TU).

  • Wędrówka z psami i namiotem

bonzo_namiot

Jak dotąd nocowaliśmy w namiocie na wyjeździe w Chorwacji i było super. Tym razem stawiamy poprzeczkę wyżej i planujemy wyjazd dogtrekkingowy. Uderzamy w Beskid lub na Słowackie Tatry Wysokie.

  • Powycieczkować się w Gruzji (bez psów)

GRUZJA104

fot. Lifemanagerka.pl

Decyzja zapadła – jedziemy w sierpniu na szalony wywczas do Gruzji, a przy okazji podczas wypadu zmienimy sobie stan cywilny. Wspaniałe zdjęcia Gruzji wstawiła Life Managerka, która razem z kilkoma innymi blogerami została zaproszona do kraju aby promować gruzińskie tereny (zobacz TU).


LAST BUT NOT LEAST:

  • Prowadzić własną, psią firmę

Jest to jedno z największych marzeń – praca na własny rachunek. Machina już się kręci. Mamy biznesplan, mamy nazwę, logo, robimy stronę www, za chwilę ruszamy z produkcją i sprzedażą. Co to będzie,  co to będzie? Już wkrótce uchylę rąbka tajemnicy.

  • Napisać praktyczny przewodnik po Warszawie z psem

Drugie największe marzenie – zostawić po sobie coś namacalnego na tym świecie. No umówmy się – wszystko, co do tej pory działo się w moim życiu, prowadziło do tej chwili. Bloga prowadzę od 2011 roku, przez 4 lata miałam szansę zrobić niezły rekonesans tego miasta. Prace nad przewodnikiem rozpoczęte, jadę z tym koksem. W tym roku zostanie napisany i dopięty na ostatni guzik, a w przyszłym będziecie mogli go kupić w wersji papierowej w ulubionej księgarni.

 Trzymajcie kciuki, żeby wszystkie plan wypaliły!

Previous Post Next Post

You Might Also Like

  • aaaaaaaa piękne info! Gratkiiiii <3

  • Aleksandra z urlopnaetacie.pl

    OMG!!!! Gruzińskie plany rządzą!! :))) Trzymamy kciuki za wszystkie inne też! :)) p.s. weźcie nas ze sobą na SUPa, pliiis! Sami się boimy ;)

  • Niuchacz

    Pies i namiot- super sprawa ;) u nas skończyło się drugim psim kolega po drugiej stronie barykady i zrzuceniem mnie z namiotowej poduszki. Mimo to polecam, namiot z powodu sentymentalnych podrózy z dzieciństwa kocham – tak samo jak kajak i na niego też z chęcią się wybiorę w tym roku z psem.

    A sama bardzo ciekawa jestem byznesu- mam nadzieję psiego i Niuchacz tez dowie sie o tym szybko coby go rozgłośnić :)

    • No oczywiście, że psiego :D Cóż innego w tym momencie mojego życia mogłabym robić? :) Niuchaczu, dowiesz się od razu jak tylko będę mogła więcej powiedzieć, obiecuję. Tymczasem dziś przyszedł kolejny kurier, ziszczenie planów byznesowych coraz bliżej, tralala

      • Niuchacz

        ale będzie boom :P super, niech się szybko wszystko ziści!

  • Wow super plany. Czekam zwłaszcza na ślub w Gruzji, własną firmę (ciekawe co to co to?) i przewodnik po Warszawie z psem.

    • Aaaa co do firmy to już niedługo ujawnię co i jak. Jeszcze miesiąc, serio.

  • Martyna Medrek

    Jak cudownie,twoją książkę na pewno przeczytam, czekam z niecierpliwością!
    Ślub w Gruzji, to będzie wspaniała przygoda ;]

    • Ah, dzięki. Mam nadzieję, że wszystko wypali. Będę zdawała relację jakby co :)

  • Ola

    No nie powiem, konkretne plany! Najbardziej ciekawi mnie wzmianka o własnej firmie, nie mogę się doczekać więcej info :). A pomysł z przewodnikiem to genialna sprawa, na pewno dobrze się sprzeda, bo takich rzeczy u nas brakuje. Ha, przydałby się porządny przewodnik po Polsce ale kto by cały kraj zjeździł, chyba że by tak zbiorową pracę zrobić :P.
    Powodzenia! Trzymam kciuki za wszystko, bo musi się udać :).

  • Super, czad, rewelacja! Trzymamy kciuki i łapy za powodzenie Waszych planów, bo nie powiem są „grube” ;)

    Pozdrawiamy,
    Ola i Habs

  • Plany konkret i trzymam kciuki, żeby wypaliły!

  • Oto Janka (Izabela)

    Ale plany! Powodzenia w realizacji :D
    My również byłyśmy na kajakowym spływie i było fantastycznie (choć strasznie mokro i brudno, hehe) :)

    • Janka na wodzie? Orajuśku! Macie jakiś wpis na ten temat?

      • Oto Janka (Izabela)

        :)))
        Nie mamy wpisu, wtedy jeszcze nie prowadziłam bloga i jakoś nie wpadłam na to, żeby to opisać. Ogólnie spływ był jednodniowy, wybraliśmy się grupą sześciu osób – wynajęliśmy kajaki z jakiejś firmy, która organizuje takie spływy (firma zawozi na miejsce i odwozi z powrotem), więc Ty tylko wsiadasz do kajaka i płyniesz :) Spływ mieliśmy Pilicą, więc było bardzo blisko Łodzi. To był świetnie spędzony dzień!

    • O mamo :D Nie wierzę, że Janka w kajaku :D Jak dała radę? Jak ona może to ja Miszę też zabieram, a co :D !

      • Oto Janka (Izabela)

        No jakoś dała, nie miała wyjścia :D Ogólnie miała momenty paniki i bardzo chciała iść do moich znajomych (raz mi się caluśka skąpała, bo kajaki się rozjechały), za to ludzie bardzo fajnie na nią reagowali. Ogólnie nie mogę narzekać, tym bardziej, że kajaki zaliczyłyśmy chyba w pierwszym półroczu naszej znajomości :D

  • Zocha27

    Nie no, czapki z głów! Plan wspaniały!
    Kajak z psem – byłam i polecam, zwłaszcza przepiękną Czarną Hańczę :)
    Dogtrekking górski – ja planuje z koleżanką i psem Beskid Niski (fajne schroniska i piękne widoki)
    Firma? Chce wiedzieć wiecej! Nie trzymaj nas za długo w oczekiwaniu!
    Ksiazka – pomysł bomba, na pewno kupię!

    • O, a masz może o kajaku z psem na blogu? Potrzebuję dowiedzieć się o tym jak najwięcej :)
      W kwestii firmy na razie muszę trzymać buzię na kłódkę dla dobra przedsięwzięcia, ale już niedługo – miesiąc lub dwa.

  • O Pieseczek

    Wow! Szykuje się bardzo pracowity rok. Ambitnie – bardzo nam się podoba :) Trzymamy kciuki i maleńkie paluszki Lajki, żeby wszystko poszło gładko :)

    • No jak maleńkie paluszki Lajki trzymacie to nie może się nie udać <3

  • Życzę powodzenia w realizacji planów, bo są ciekawe i ambitne ;)
    Nie mogę się doczekać firmy i przewodnika – na pewno będzie super!

  • Martyna Niemczak

    Powodzenia, chyba uszczkne trochę z Twoich planó :)))

  • AzP

    Konkretne plany! Powodzenia w realizacji! :)