CO BYS ZROBILAGDYBYS WIEDZIALAZE SIE
Konkursy, Z życia psiarki

Co byś zrobiła, gdybyś wiedziała, że się uda?

czyli dlaczego jesteśmy w finale Bloga Roku?

Przez ostatnie dni trwało głosowanie na Blog Roku. Nasze mieszkanie zamieniło się w nie lada sztab wyborczy. Znajomi, przyjaciele, rodzina, współpracownicy rodziny (dziękuję zwłaszcza mojej mamie i panu Pawłowi z WAT-u za zorganizowanie smsów od sportowców, bo to fajna historia:), krewni oraz znajomi królika wysyłali SMSy, aż iskry leciały.

I dzięki pomocy wielu, wielu ludzi którzy zaangażowali się w akcję, weszliśmy do finału Blog Roku i jesteśmy nie tylko w pierwszej dziesiątce, ale nawet w pierwszej piątce w kategorii „Pasje i Twórczość”.

Wygląda na to, że po prostu karma wraca!

karmawraca

Wczoraj musieliśmy odpocząć po tym całym szaleństwie, więc po obfitym pierogowym obiedzie (najlepsze ruskie jakie ever zjecie, i to w całości roślinne) w Dolce & Vegan (można z psem!) zakopaliśmy się z serialem. Dziś zresetowana wracam z podsumowaniem. Otóż:


Konkurs na Blog Roku w moim przypadku okazał się wielkim festiwalem świateł i miłości. Dowiedziałam się, że czytają mnie namiętnie nie tylko psiarze (), ale także osoby, które psów nie mają, a co lepsze – czytają mnie kociarze! W tym momencie czuję się wygrana na pełnej linii:) Usłyszałam tyle wspaniałych słów o sobie, swoim życiu, zarażaniu pasją i radością, że normalnie pływam na obłoczkach szczęścia i radości. Seriously, jestem wzruszona.

Wygląda na to, że ludzie których zainspirowałam do działania oraz ci, którzy skorzystali z mojej pomocy na przestrzeni ostatnich lat (no a miało szansę się trochę tego uzbierać – dostaję regularnie maile z zapytaniami o porady, i wskazówki, do tego polecanie miejsc, tworzenie bazy miejsc przyjaznych, udostępnienie zaginionych psiaków, stworzenie grupy Psie Spacery Warszawa i Weterynarze Warszawa, zbieranie darów, akcje charytatywne, szukanie psolubnych mieszkań w Wawie, uf!) – wszyscy ci ludzie zapragnęli się odwdzięczyć i kopsnęli nas do finału! Ale to nie wszystko. Wiele osób pytało, czy można wysłać kilkukrotnie.

_MG_0107

W pomoc zaangażowało się tyle organizacji, instytucji, firm i ludzi których ścieżki przecięły się z moimi, że nie sposób to ogarnąć. Przede wszystkim dziękuję Schronisku dla bezdomnych zwierząt w Józefowie, które kilka lat temu podarowało mi mojego Bonza, a teraz trzymało za mnie na maksa kciuki. A także moim przyjaciołom którzy organizowali swoich przyjaciół i pani Agnieszce, która jako hodowczyni powołała na świat Millę i zaangażowała opiekunów innych swoich szczeniaków do pomocy.

Nie sposób wrzucić wszystkich udostępnień, ale wrzucę przynajmniej część. Zobaczcie jaka moc bije od tych wpisów!

schron

rdc

cek

zosiadymek

psiamatka

zdaniempsa

lajka

faber

yoren

borkowska1

cats4

cats

cats2

cats3

cats1

cats6

cats7

cats8

cats9

cats10

cats12

cats11

cats13

cats5

EDIT: I żeby nie było wątpliwości, że od początku byłam taka happy i optymistyczna, chwilę załamania i krytykowania po drodze też zaliczyłam – już na początku uznałam, że:

  • a. mój blog jest lokalny, więc nie zbiera tyle publiki ile trzeba aby wygrać,
  • b. piszę o niszowej dziedzinie, żadne tam wnętrza i DIY, to gdzie ja się pcham, oraz
  • c. mój blog nie jest wystarczająco dobry, aby wygrać, a poza tym przecież
  • d. smsy w konkursie nie świadczą o jakości bloga, nie powinno mi zależeć.

A jednak przestałam robić z siebie ofiarę, ogarnęłam się (pozdro Kuba) i popłynęłam (o tym niżej).

Podczas głosowania zrobiliśmy z piesełami taki deal, że jeśli one załatwią nam zdobycie Top Ten (które przechodzi do finału), to dostają nasze łóżko na jedną noc, a my idziemy na ich kanapę. No i udało się, jesteśmy w finale! A w międzyczasie fani zasugerowali, że za taki świetny wynik piesy powinny dostać śniadanie do łóżka.

hello!_m

Dziś jest noc, kiedy lądujemy na kanapie. Śniadanie Mistrzów dla naszych piesów spontanicznie dostarczą nam Bracia Chart. Wpadnijcie do nas na obczajenie naszego dog bed&breakfast, będzie fotorelacja :)

I najważniejsze na koniec.

Do konkursu na Blog Roku zgłosiłam się, bo chciałam aby jak najwięcej osób dowiedziało się, że pies to nie przedmiot, że ma potrzeby emocjonalne i może stać się sposobem na życie. Bo wierzę w to, że praca z psem to praca nad sobą samym.

Ale w życiu nie sądziłam, że będę choćby w pierwszej 20stce!

K: Zosia, to dzisiaj rusza głosowanie na Blog Roku? Musisz to ogłosić!

Z: Aaa nieee wiem, możliwe. Jutro się tym zajmę. Jutro, jutro.

Bo najwięcej zawdzięczam Kubie. Seriously, bez jego zagrzewania do działania nigdy bym nie uwierzyła, że może się udać, że mogę w ogóle zająć jakieś atrakcyjne miejsce w konkursie.

Kiedy w piątek obudził mnie słowami „Dzień dobry Zosia, jesteś siedemnasta” to aż przetarłam oczy ze zdziwienia. Bo już wtedy poczułam się wygrana. Mój blog w pierwszej dwudziestce! Kto mógłby się spodziewać?

Ten konkurs i fakt, że jesteśmy w pierwszej piątce to również laurka dla naszego teamu Olbrycht-Kwiatkowska. Ahoj, przygodo, jeszcze wiele psio-fantastycznych chwil przed nami!

Ludzie! Dziękuję Wam, że mam dla kogo pisać, że ktoś mnie czyta i korzysta z moich wypocin. Bo gdyby nie Wy to i mnie by nie było i nas by nie było i nic by nie było :)

anigif

Pozdrowienia od naszej wielogatunkowej rodziny :)

Previous Post Next Post

You Might Also Like

  • <3

  • Natalia Szulc

    serdecznie Wam gratuluję! :)

  • Katarzyna Sojda

    Gratulujemy:)

  • Pies Berek

    Gratulacje :)

  • marieanne

    Gratulacje! W pełni zasłużony wynik i miło mi, że i my się do niego troche przyczyniliśmy!
    Brawo, brawo, brawo!

    Pozdrawiamy
    Śledź też pies

    • Ooo nie znałam wcześniej śledźpsa! Dodaję na bloglovin do obserwowanych. Dzięki wielkie :)

  • Gratulacje. Podobno w głosowaniu było sporo niejasności, kupowania głosów itp.
    http://kingamatusiak.natemat.pl/132787,cebula-roku-czyli-blog-roku-vs-rzeczywistosc
    Może jednak nie we wszystkich kategoriach? Jakby nie było wasza wgrana przywraca mi wiarę w ludzi. Bo co innego zorganizować całą kampanię, a co innego kupić sobie głosy. Psy górą ;D

    • Tak, czytałam o tym. W kategorii „Życie i społeczeństwo” faktycznie łatwo poznać kto kupił sobie głosy… A w naszej kategorii kilka blogów też dostało propozycję „nie do odrzucenia”, ale dziewczyny zgłaszały to do Onetu. Psy górą!

  • Natalia Śliwińska

    Gratulacje! :D

    • Dzięki! I czapa z mojej głowy – Twoje zdjęcia są ostatnio jeszcze lepsze (nie wiem jak to możliwe :D), to zdjęcie ze śniegiem który nie wiadomo czy pada, czy nie – MISTRZ.

  • Maja Gojtowska

    Gratulacje!!! Trzymała za Was kciuki do początku! Zgadam się z tym co pisała niżej Piesologia! Jeśli się chce, to można. Bez kupowania głosów, hejtowania, krytykowania, tylko po prostu działając :) Aż miło patrzeć jak wracanie do korzeni idei konkursu! Trzymam kciuki dalej, bo jesteście już na prawdę bardzo, bardzo blisko :)

    • Dzięki, jakoś tak czułam Twoje wsparcie od początku :) A chwilę załamania i krytykowania po drodze też zaliczyłam – już na początku uznałam, że a. mój blog jest lokalny, więc nie zbiera tyle publiki ile trzeba aby wygrać, b. piszę o niszowej dziedzinie, żadne tam wnętrza i DIY, to gdzie ja się pcham, oraz c. mój blog nie jest wystarczająco dobry, aby wygrać, a poza tym przecież d. smsy w konkursie nie świadczą o jakości bloga, nie powinno mi zależeć. A jednak przestałam robić z siebie ofiarę, ogarnęłam się (pozdro Kuba) i popłynęłam. I chyba te słowa dołączę do wpisu :)

      • Maja Gojtowska

        Go girl! And boy! And dogs :)

  • Psiamatka.pl

    :D cudnie, gratulacje! to teraz trzymamy kciuki za drugą turę! I wysyłamy sesemesy :) i poprosimy o przypominajki, do kiedy można głosować i takie tam – zawsze to pomaga ;)

    • Dzieny! W drugiej turze to już Michał Piróg wybiera najlepszego bloga w kategorii, więc pozostaje czekać na ogłoszenie wyników :) (23 lutego)

      • Psiamatka.pl

        Aaa, no to zostaje liczyć na Michała ;) trzymamy kciuki i łapki całe :D

  • Super, czad, rewelacja. Oczywiście gratulujemy bardzo serdecznie :)

    Pozdrawiamy,
    Ola i Habs :)

  • Ale super :). Bardzo mi zależało aby Wasz blog dostał się do kolejnego etapu, bo uważam, że jest wyjątkowy i wyróżnia się na tle innych, które brały udział w konkursie. I baaaaardzo Wam kibicuję i wierzę, że zostaniecie docenieni, bo robicie kawał dobrej roboty. Zosiu przepraszam, że tak w liczbie mnogiej, ale dla mnie ten blog to kiedyś byłaś ty i Bonzo, a teraz jest cała Wasza czwórka :).
    Trzymam kciuki za tytuł bloga roku!

    • Agnieszka, ależ nie masz za co przepraszać – tak jak mówisz: teraz to nie tylko ja (i Bonzo) ale my i w tym siła i w ogóle dzięęękuuujęęęęę za wsparcie! I w przyszłym roku proszę mi zawojować świat blogerski w swojej kategorii :)

  • Zosiu, nie mam aktualnie piesia, po bolesnym rozstaniu z Dikiem i Wiką nastała era kotów. Chodzą ze mną jak psy, właściwie to zwę je kotopsami. Takie połączenie psiej i kociej natury. Zabrać Was chcę na ziołowy spacer, bo Cała Polska Widzi Brzozę w tym miesiącu: to taka akcja, co miesiąc inny temat, pozwala nam odzyskać utracone bogactwo dzikiej roślinności.
    Gosia Miastożerczyni opowiadała mi, że wybieracie się gdzieś razem. Może właśnie na spotkanie brzozy :)

    • Inez, dziękować za spacerowe pomysły – zaraz koniecznie muszę obczaić na czym polega akcja. Przy okazji może wypatrzę brzozy koło mnie, bardzo zacny pomysł :)

      • Wiesz co? na Poszukiwaczach Roślin to nawet jest taka ziołowa szajka z pieskami.

  • Gdzie koty? Jakie koty?
    ;)

    Powodzenia dalej!

    • Ohoho, kogoż ja tu witam w moich skromnych progach! :) Dzięki wielkie i pozdrowienia dla Ryśka i Marchewki :)
      Psy pozdrawiają koty. Norma.

  • „Chciałam aby jak najwięcej osób dowiedziało się, że pies to nie przedmiot, że ma potrzeby emocjonalne i może stać się sposobem na życie” – to właśnie Twoja motywacja poprowadziła Was do pierwszej piątki, wielkie gratulacje! Jesteś niesamowitą osobą :)

    • Ojezusku, dziękuję :) I szalenie cieszę się, że zostawiłaś komentarz bo dzięki temu odkryłam mega-ciekawy cykl „Lifestyle przedsiębiorczej kobiety” (kurczę, jakby o mnie! ale czy na pewno?) oraz „Kreatywny biznes” (no, to się dopiero sprawdzi). P.S. Łoł, zajebisty cytat, że w życiu chodzi o stwarzanie siebie. Czytam aktualnie książkę „Sztuka możliwości”, która otwiera w głowie nowe klapki i tak np. hasło – „wszystko w życiu jest wymyślone. wymyśl własne” stało się moim przewodnim tekstem na ten rok.

  • Pepe

    Gratulacje to mało:) Dumy pełen pysk i czy pierwsza piątka, czy dwudziestka, czy siedemnastka to i tak najważniejsze że jesteście <3

  • Zocha27

    Wiedziałam że sie uda!!! A dodanie na bloga posta z opisami przy udostepnionym plakaciku – SUPER! To buduje taką psio warszawsko blogową wspolnote :)