Z życia psiarki

Dog Bed&Breakfast

Noc na wypasionym łóżku oraz Śniadanie Mistrzów w zamian za finał w Blog Roku.

Jak pisałam wcześniej we wpisie Co byś zrobiła, gdybyś wiedziała, że się uda?:

Podczas głosowania zrobiliśmy z piesełami taki deal, że jeśli one załatwią nam zdobycie Top Ten (które przechodzi do finału), to dostają nasze łóżko na jedną noc, a my idziemy na ich kanapę. No i udało się, jesteśmy w finale! A w międzyczasie fani zasugerowali, że za taki świetny wynik piesy powinny dostać śniadanie do łóżka.

I oto rozszerzona fotorelacja z Dog Bed&Breakfast. Fragmentarycznie ukazała się wcześniej na fejsbukowym fanpage’u. Enjoy :)

Previous Post Next Post

You Might Also Like

  • Psiaki wyglądają jakby chciały wziąć udział w kolejnym konkursie ;D

  • BohunPies

    I jak się spało na kanapie? ;) psiaki nie były zdziwione nieoczekiwanym zwrotem akcji?

    • Haha, nie, one chyba uważają że to naturalny stan rzeczy :)

  • o kurde jakie dobrości! I to prosto do łóżka, takie rzeczy! To ja tak z mężem nawet nie mam! :P

    • W sumie ja też tak z Kubą nie mam(y), bo trzeba się zaraz z wyra zwlekać na spacer, bo głupio tak szamać śniadanie jak pies ma pęcherz pełny :D Ale lada moment zacznie się sezon działkowy, gdzie wystarczy rano psu otworzyć drzwi na zewnątrz, to sobie odbiję te śniadania do łóżka ;)

      • Ha ! U nas tak dobrze mamy, że rano, o pięknej porze 6:30 mam nos w oku (to Bal) – wtedy chwiejnym krokiem wstaję, na oślep klepię psa/psa/męża i wypuszczam na dwór, gdyż mamy ogródek ! <3 Dobrze wiedzieć, że nie jestem jedyna, bo czułam się jak leń niedobry, piątka!:)

        • O! To cudownie, bo ja mam pytanie:
          Bonzo ma swój ogródek od niedawna i niespecjalnie chce tam załatwiać swoje potrzeby, czeka na spacer i mnie pogania. Milla korzysta z niego od maleńkości, ale też tłumaczyłam sobie, że ona nie potrzebuje oznaczać terenu. U Was Bal korzysta sobie z niego jak z normalnego że tak rzeknę sracza i nie wydziwia?

          • Oj, niestety, niestety Balu nie wydziwia :) Wali tam gdzie mu wygodnie, obawiam się, że przestanie mnie to bawić jak nastanie czas spędzania miłych chwil w ogrodzie :P

            Może to dlatego, że będąc Zupełnie Malutkim Balem, takim co go na rękach po schodach znosiłam to tam uczył się czystości – więc ogródek to dla niego wielka toaleta – Ru też nie miała tego problemu (niestety, ale będzie roboty na wiosnę :/

  • pawel

    Jednak pies w łóżku to zło. Ja się bardzo cieszę, że od początku uczyłem Tytanię, że pościel to dla psa ziemia zakazana.

  • Pepe

    To jest zdecydowanie mój post ulubiony ever :D
    Zdjęcia i podpisy MISTRZ
    Należało się!

  • http://swiatniko.blogspot.com

    Haha cóż za poświęcenie ;) No to się narelaksowały i naopychały, nalezało się ;) Mój Niko zawsze z nami śpi, jak sie budzimy jest miedzy mną a mężem z głową na poduszce hahaha :) taki mały cwaniak wie jak wykorzystać moje serce ;)