ikona_wpisu
Z życia psiarki

LBA, czyli prywata w pytaniach i odpowiedziach

Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Otrzymałam trzy takie wyróżnienia – zaczynajmy zabawę!

Pierwszą porcję pytań i odpowiedzi funduje Eos Labek

cropped-naglowek

  • Etat? Własna działalność gospodarcza? Freelance? Coś innego? Dlaczego?

Był etat, był freelance, a teraz własna działalność gospodarcza. Bo to daje możliwości aby robić to, co lubię, czerpać z tego ogromną satysfakcję przy jednoczesnej codziennej dawce adrenaliny. No i możliwość pracy w domu! Przy dwóch psach – jedyna akceptowalna (dla mnie) opcja.

  • Cel do którego dążysz (co chcesz osiągnąć za 5 lat)?

Spojrzeć wstecz i powiedzieć sobie „Gratulacje, Zosia”. Jeśli chodzi o materialne osiągnięcia to chcę rozwinąć bloga w coś mega-mocnego, prowadzić własną firmę, wydać książkę. W sprawach duchowych chciałabym po prostu osiągnąć wewnętrzną harmonię.

  • Co Cię motywuje do pisania bloga?

„Wierzę, że to co robię ma sens” jak lata temu śpiewała Bartosiewicz. To jest mój sposób na życie, moje dziecko, moja pasja, moje wszystko.

  • Miałeś montora/mentorkę? Czy możesz coś o nim/niej napisać?

Przemawia do mnie to, co mówi Osho. I Brene Brown mówiąca na TED.com o ludziach żyjących pełnym sercem („whole hearted people”).

  • Twój wzór, osoba inspirująca..?

Podziwiam szefową z mojej ostatniej pracy. Patrząc na jej niesamowitą historię z ręką na sercu mogę powiedzieć – warto próbować. Masz pomysł – realizuj go. Nikt nie mówi, że będzie łatwo, ale na pewno będzie warto. Choćby miało nie wypalić to i tak się czegoś nauczysz. Traci tylko ten, co nic nie robi.

  • Trzy książki które możesz mi polecić, to…

Portret Doriana Graya (O. Wilde), Gra Endera (O. S. Card) i Faktotum (Ch. Bukowski). Dwie pierwsze ukształtowały mnie w okresie licealnym, ostatnia jest moją ulubioną czarną komedią.

  • Ile czasu spędzasz dziennie na FB i innych portalach społecznościowych?

Nie wiem, bo raczej nie siedzę stale, ale często sprawdzam powiadomienia w ciągu dnia.

  • Gdybyś mógł się cofnąć w czasie, to do wieku/roku/państwa…?

W każdym czasie w historii były rzeczy fajne i niefajne, dla mnie bez różnicy. Wolałabym się przenieść w przyszłość, żeby zobaczyć jak ludzkość poradziła sobie z problemem zaludnienia planety (to inspiracja serialem Utopia).

  • Pies czy kot? ;)

Pies, pies… :)

  • Twój najlepszy sposób na relaks?

W tym momencie życia: czytanie magazynów w kąpieli. Wycinanie rzeczy z papieru. Patrzenie na bawiące się psy.

  • Skąd imię Twojego pupila?

Imię „Bonzo” było wpisane w książeczce zdrowia w schronisku i tak już zostało. Pasuje!

  • Historia, kiedy czworonóg najbardziej Ci zalazł za skórę.

Wtedy, kiedy Bonzo spędził z 5 miesięczną sunią dzień i noc na działce, a w tym czasie nie odstępował jej na krok, chodząc stale ruchem posuwistym i bez wytchnienia podejmując próby kopulacji. Mózg mu się wyłączył, a ja myślałam, że go uduszę :)

  • Najśmieszniejsza lub najpiękniejsza Wasza przygoda (Twoja i psa)?

Kurczę, „najpiękniejszą” przygodą jest ta, która dzieje się u nas na co dzień – wspólne życie z Kubą i Milką. Ale nie idąc w takie nadęcia i banały – najfajniej było zrobić z piesami wypad do Chorwacji. Ale to moje zdanie, Bonzo chyba ma odmienny pogląd na tę sprawę („słona woda? czy wyście powariowali, gdzie ja jestem?”)

Drugą porcję pytań zadała Ola Btk z Habsowe Love

banner 3 txt

  • Czego nauczył cię Twój pies?

Życia. Tego, że każdy kij ma dwa końce i z mnóstwem wolności idzie mnóstwo odpowiedzialności. Tego, że jak coś się nie udaje, to trzeba poszukać innego rozwiązania. Cierpliwości. Kończenia tego, co rozpocznę.

  • Wymarzony gadżet dla Twojego psa?

Maskotka, którą można się chwalić wszem i wobec, a potem miętolić, szarpać i rwać.

  • Na spacer nie wybieram się bez…

Psa, szelek i smyczy. O wszystkim innym zdarza mi się zapomnieć.

  • Zabawka, która okazała się kompletną klapą?

Trudno powiedzieć…

  • Najśmieszniejsza sytuacja z Waszego spaceru.

To jak Milka próbuje się dostać do kogoś obcego żeby się z nim przywitać, a obcy ucieka w popłochu.

  • W czasie deszczu dzieci się nudzą, a Wy co robicie ze swoim psem, kiedy pogoda, czy zdrowie nie pozwala na długi spacer?

Kiedyś, kiedy pies występował u mnie w liczbie pojedynczej: zabawy w szukanie schowanych po domu smakołyków, nauka nowych trików. Obecnie – psy się bawią ze sobą kiedy tylko mają ochotę. Ale w deszczowe dni jakoś się nie rwą, tylko by spały.

  • Dlaczego Twój pies jest wyjątkowy?

Bo takich trzech jak nas dwóch to nie ma ani jednego. Bonzo jest połączony niewidzialną nicią z wieloma ważnymi wydarzeniami w moim życiu. No i znamy się jak łyse konie, spędzamy ze sobą 24/h od 4 lat.

  • Jedzenie, którego nie tknie…

Śledź, gęś i kaczka. Za tłuste dla trzustki.

  • Przysmaki, za które pies da się pokroić…

Żołądki baranie, żołądki wołowe, żwacze suszone.

  • Ulubione książki o psiowej tematyce?

Inki Sjosten „Posłuszeństwo na co dzień” za to, że nauczyła mnie, że pies powinien powinien jak najczęściej biegać bez uwięzi.

  • Gdyby Twój pies przemówił ludzkim głosem, to co by Ci powiedział?

„Dziękuję” (ja sama mam ochotę mówić mu to codziennie :) )

Poniższy zestaw pytań pochodzi od Zuzi z bloga Ja, ty i dwa psy

ja,ty i dwa psy2 czyste

  • Jakie jest twoje ulubione słowo?

Wszelkie onomatopeje, najbardziej chyba „Ooo” – najczęściej go używam. No i uwielbiam dźwięk „a kysz”.

  • Jakiego słowa nie cierpisz?

„Nie da się. Nic na to nie poradzisz”

  • Co cię nakręca umysłowo, duchowo lub emocjonalnie?

Myśl, że życie to gra i ma być przyjemnością. Że za bardzo cenię swoje życie, żeby je przebimbać bezproduktywnie niczego innym nie dając. Że wszyscy jesteśmy połączeni niewidzialną siecią, a za tym idzie ogromna odpowiedzialność.

  • Co cię zniechęca?

Brak wynagrodzenia (emocjonalnego) za wykonywaną pracę.

  • Jakie jest twoje ulubione przekleństwo?

„Jasna k**** i stu milicjantów”

  • Jaki dźwięk lub hałas uwielbiasz?

Dźwięk, jaki wydaje mój pies kiedy usypia. Tak charakterystycznie wydycha z siebie powietrze. My z Kubą też
przejęliśmy od niego to zachowanie i kiedy napawamy się chwilą odpoczynku to mruczymy.

  • Jakiego dźwięku lub hałasu nie znosisz?

Kiedy moje dwa psy wydają z siebie gardłowy warkot, który nie ma nic wspólnego z zabawą.

  • Gdybyś nie wykonywał/a swojego zawodu, czym chciał/a -byś się zajmować?

Mogłabym być psycholożką. Albo projektantką rzeczy. Albo ogrodniczką. Dużo jest fajnych zawodów!

  • Jakiego zawodu nie chciał/a -byś wykonywać?

Nie chciałabym pracować w sortowni śmieci. Odkąd przeczytałam reportaż na ten temat, zawsze zawiązuje szczelnie worki z nieczystościami z myślą o paniach, które to później sortują.

  • Jeśli istnieje niebo, co chciał/a -byś usłyszeć od Boga, gdy już tam się znajdziesz?

Wiem, co ja bym chciała powiedzieć: Kocham cię, wybacz mi, dziękuję.

  • Gdyby można było zmienić jedną jedyną rzecz na świecie, co by to było?

Żeby słowa Kartezjusza, że zwierzęta to maszyny bez uczuć nigdy nie rozeszły się wiralem po świecie.

Amen.

Do tablicy wywołuję:

Kasię z Podróże z Psem

Karola z Psim Zdaniem

Iwonę z Psie Wędrówki

Agnieszkę z My Hovawart

Olę z Pieskie Sprawy

Ewelinę z Lajka Boss

Pytania:

Co jest dla Ciebie najtrudniejszego w prowadzeniu bloga?

Kiedy masz „czas dla siebie” – co wtedy robisz?

Co dla Ciebie znaczy „dbać o siebie”? Jakie swoje działania nazwał(a) byś dbaniem o siebie? :)

Jaką myślą przewodnią kierujesz się w życiu?

Jak myślisz, jakie 3 książki ukształtowały Twoje spojrzenie na życie?

Jakie Twoje decyzje miały największy wpływ na to, że jesteś dziś tu, gdzie jesteś?

Previous Post Next Post

You Might Also Like

  • O Pieseczek

    Dziękuję, czuję się wyróżniona :) Trudne pytania, ale postaram się znaleźć odpowiedzi :)

  • „„Jasna k**** i stu milicjantów”” AAA boskie, kupuję! ;-)

    • To pochodzi z hen, dawnego, dawnego wiralowego filmiku na youtubie „Idę albo nie idę” :D

  • Bardzo fajne odpowiedzi :D
    Ja tak sobie podczytuję Ciebie od jakiegoś czasu dopiero, ale jestem pełna podziwu jak bardzo zmieniło się Twoje życie. I trochę też zazdroszczę, bo ja to co wejdę na jakiś szczyt to się z niego turlam dalej w dół i znowu muszę zaczynać wędrówkę…

    • Dziękuję, ja też znalazłam Twój blog niedawno, mimo, że fanpage śledzę od dłuższego czasu. A propos ostatniego zdania to właśnie rano obejrzałam speach na TEDzie, który koleś podsumowuje tymi oto słowy:

      Fall harder. Miarą potencjału człowieka nie jest to co osiągnął, ale z jak wysokiego konia spada. Codziennie. I jak bardzo jest w stanie się podnieść i wsiąść z myślą, że znowu może spaść. https://www.youtube.com/watch?v=hk1vUCBT2u8

      • Ja blogaska prowadzę od niedawna, to może dlatego ;)

        Bardzo fajny ten TED, uświadomił mi jak bardzo w siebie nie wierzę, hehe ;) Myślę, że moim największym problemem jest właśnie strach przed porażką, bo przecież ZAWSZE spadam z tej góry. I boję się, że któregoś dnia nie będę miała siły na ponowne wspinanie.