m__DSC5669
Z życia psiarki

Pies się mnoży przez pączkowanie

Znajomy oglądając nasze zdjęcia z Chorwacji zapytał: – Ej zaraz, skąd wziął się drugi?? Przez pączkowanie??
No cóż, jeśli bardzo kochasz swojego psa, to on się dwoi. Teraz mając dwa psy muszę kochać je ostrożnie, żeby nie zrobiły się cztery :)

Łobuz po lewej, Dama po prawej

 

Jak część z Was miała szansę zauważyć – przygruchałam drugiego psa wraz z jego człowieczym opiekunem. Nie chcę silić się na romantyczne opowieści o mariażu psa z Mokotowa i suni z Białołęki. Historia jest tak wyjątkowa, jak każda inna: Bonzo z Millą poznali się na jednej z „Psich Imprez„, które organizowałam w zeszłym roku. Milla miała wtedy mleko pod nosem, więc Bonzo jako poważny chłopak nie zawracał sobie nią głowy. W międzyczasie jednak Milla wydoroślała i tak kilka wspólnych spacerów dalej psy zamieszkały razem, a my z nimi. Bonzo zyskał na tej transakcji własny-osobisty ogródek przydomowy i samochód z szoferem wożącym go na dalsze spacery, tudzież wakacyjne wojaże (to akurat ku jego nieszczęściu, sądząc po jego minach w Chorwacji). Zabawom i gonitwom nie ma końca – bawią się ze sobą skubane po kilka godzin dziennie, tak że ledwo nadążamy z odkarmianiem tego tałatajstwa.

Rodzina międzygatunkowa

Z mojej perspektywy to taka trochę z nas rodzina patchworkowa, każde z futrzastym bachorkiem u nogi (żeby u tej nogi!). Jednak wspólne posiadanie choćby i dwóch psów to bułka z masłem w porównaniu z opieką nad psem w pojedynkę. Nie chcę wdawać się w szczegóły naszej ludzko-ludzkiej relacji, ale no wiecie… faktem jest, że mieszkamy już razem i „mamy nadzieję na przyszłość i ogólnie takie-takie”.  Znajoma napisała na moim profilu niedawno, że dopiero dwa psy to pies. I ludzi, i psy uważa się za zwierzęta stadne. Czas zmienić opis wyświetlający się w ramce po prawej stronie.

Previous Post Next Post

You Might Also Like

  • Ale fajnie :) szczęścia dla całej patchworkowej rodzinki!

  • Karolina Ancerowicz

    o tak, conajmniej dwa psy na człowieka i dwoje ludzi na psa :)
    liczę że wpadniesz do nas na agility jak masz tak blisko :D

  • Maja Gojtowska

    Dużo, dużo radości dla całej czwórki:) Normalnie pełna chata!

    • Dziękujemy Maju :) Tak, pełna chata do bardzo dobre sformułowanie :D

  • Bardzo fajny układ ;) Tak najlepiej iść przez życie, hihi. Mój mąż nie miał psa jak go poznałam, zatem przyszłam do niego z dwoma, a co! ;)

    • Bardzo dobre podejście :D Obecnie myślę, że taki układ jest najlepszy, fun jest podwójny. No i dzięki temu, że oboje jesteśmy za pan brat z psimi problemami to nie muszę się tłumaczyć z mojego gadania do psa etc :P

  • urlopnaetacie.pl

    Białołęka! Wreszcie! Ile można o tym Mokotowie.. ;) Double dream-team :)

    • Hahaha, no wiadomo Białołęka chce czytać o Białołęce ;) Dream-team pozdrawia dream-team!

  • wczoraj o was rozmawialiśmy :) super, że psiaki się dogadują jak już będą „takie takie” to rezerwuję sobie pierwszeństwo do sesyji ;)

    • one się dogadują zadziwiająco fantastycznie – myśleliśmy, że trzeba będzie je niekiedy korygować i mieć na oku, a tymczasem miłość trwa od pierwszej nocy razem :P ciągle buziaki sobie dają ;) sesyję proszę bardzo, możemy udostępnić modele :D

      • super że same z siebie tak się dogadują :) no i kurde aż mi się drugiego pieseła zachciało ;)

  • Kongratulacje! :D

  • Joanna Glogaza

    Ale superowo!!!

  • Otwarta na świat

    Też ostatnio zachodziłam w głowę skąd ten 2-gi pies? :) No, a teraz wszystko jasne! :D Pozdrawiam serdecznie z buldożką francuską Tosią.

    • Dziękujemy i od-pozdrawiamy :) Jaki był adres Twojego bloga? :)

  • Otwarta na świat
  • Pingback: Rok razem (Zosia, Kuba, Milla, Bonzo) - Pies w Warszawie()