Kupujemy
Z życia psiarki

Jaki samochód dla dwóch dużych psów?

Wybieramy nowe auto dla naszej rodziny. Wybór padł na… nie zgadniecie :D

Do czego potrzebujemy samochodu?

Mieszkamy w mieście, mamy dwa psy po 28 kg. Najczęściej poruszamy się samochodem po Warszawie – na zakupy spożywcze, żeby przywieźć materiały do firmy, na spacer, czasem na weekend do domu w górach lub na Podlasie. Kuba jeździ kilka razy w roku w góry i za granicę robić zdjęcia (również w zimie). Dysponujemy miejscem parkingowym w garażu podziemnym. Prowadzę działalność gospodarczą, więc koszty leasingu są mile widziane.

_MG_7257

Obecnie jeździmy Saabem sedanem kupionym w wieku lat czterech, teraz chłopaczyna ma ich osiem. Niestety nasz samochód popsuł się rok temu w święta, padł mu silnik. Udało nam się po miesiącu odzyskać mobilność, ładując w niego całą sprezentowaną na uroczystości kasę. Saab dupnął prawdpodobnie z powodu niewłaściwej opieki serwisowej – poszedł mu rozrząd, który teoretycznie był w serwisie wymieniony na nowy. Nowy, hy, hy. W międzyczasie zaniemógł jeszcze dwa razy paląc bezpieczniki odpowiedzialne za przegrzewanie się silnika i skończyło mu się sprzęgło, więc również dostał nowe. Jako, że nie mamy zaufanego mechanika, a niezawodne auto jest nam potrzebne na co dzień do pracy, podjęliśmy z ciężkim sercem decyzję, że rezygnujemy z wożenia się Saabem i przerzucamy się na nowy samochód w leasingu.

Stream zapachowy! #streaming #broadcasting #zapachy #pieswaucie #dogsofpoland

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Pies w Warszawie (@pieswwarszawie)


Saab 9-3 sedan Przebieg: 216 tys. Rocznik: 2008

Udogodnienia dla ludzi:

  • Klimatyzacja
  • Pełna elektryka
  • Tempomat
  • Podgrzewane przednie fotele
  • Czujniki parkowania z tyłu
  • 10 poduszek powietrznych
  • Legendarnie wygodne fotele

Udogodnienia dla psów:

  • Mata samochodowa, co by chronić siedzenia i dodawać komfortu psom
  • Pasy do samochodu zmniejszają ryzyko uszkodzenia psa i zapobiegają migracjom
  • Siatka, żeby zapobiec migracjom

IMG_0805

CHALLENGE: trzy osoby i trzy psy w sedanie – tak było!

NO MORE SEDAN

Jeśli macie dwa duże psy zamujące całą tylną kanapę, nie wybierajcie sedana! Mimo zamontowanych przez nas dodatków, takich jak mata samochodowa, czy siatka oddzielająca tylną kanapę od przedniego siedzenia, to nie jest najwygodniejszy samochód do przewozu psów w rozmiarze L.

Dlaczego sedan to dla nas zły wybór?

W takim typie samochodu psy można wozić wyłącznie na tylnej kanapie. Przez ostatnie dwa lata przekonaliśmy się, że wożenie dwóch dużych psów na tylnym siedzieniu obfituje w… syf. Często jeździmy z psami za miasto, więc błoto, piach, sierść to standard. Dla względnej higieny czyszczenie samochodu w zimę raz w miesiącu, czy chociaż raz na dwa to minimum. Żeby zminimalizować poziom upierdolenia mamy rozłożoną oczywiście matę samochodową, bez niej się nigdzie nie ruszamy. Raz, że szybko się brudzi siedzenie, dwa, że Bonzo nam spada z siedzenia :) Niestety nawet mata nie wystarcza, bo:

Zdarza nam się zabierać moją mamę na wspólne wyjazdy do domu letniskowego. Zgadnijcie kto kisi się z tyłu z psami? Tak, oczywiście, że ja.

Przygnieciona Bonzem, wydmuchująca kłaki z nosa, gotująca się w upale.

Trochę też obciach żeby kogoś podwieźć – trzeba rozkładać dodatkowy kocyk, w przeciwnym razie gość swoje cztery litery posadzi na pościeli z piachu i opatuli psim futrem fruwającym z powietrzu. 

Zimny fafel 😎

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Pies w Warszawie (@pieswwarszawie)

Jakie kryteria?

Decyzja zapadła, bierzemy samochód w leasingu. Jako, że szykuje nam się kilka poważnych wydatków, nie chcieliśmy kupować dużego samochodu. Kryteria mieliśmy trzy:

  • combi, żeby wozić psy w bagażniku
  • oferta leasingu bez wykupu, bo nie chcemy na długo wiązać się z jednym samochodem
  • automatyczna skrzynia biegów, bo najczęściej jeździmy po mieście (a ja mam od niedawna prawo jazdy)

COMBI FOREVA

Jako, że kryteria mieliśmy konkretne, to nie było wielu możliwości wyboru. Padło na jakże niebanalną Skodię Fabię Combi. 

skoda

Jakubie, dlaczego akurat ten samochód?

Tako rzecze małż Kuba:

W segmencie B (małe, miejskie) nie ma dużego wyboru wśród combi. Oprócz Skody mieliśmy do wyboru Seata Ibizę Combi lub Renault Clio Combi. Seat odpadł m.in. ze względu na słaby układ kierowniczy, a Renault z powodu złej opinii krążącej po necie na temat automatycznej skrzyni biegów. Zostaje więc Skoda, która ma fajny, mały, turbodoładowany silnik, który w połączeniu z automatyczną skrzynią DSG zapewnia przyjemne osiągi. Do tego dochodzi wygodna forma finansowania w Volkswagen Bank.

Auto odbieramy w styczniu 2017 r. Zamawiając samochód wybraliśmy kilka dodatkowych opcji wyłącznie z myślą o psach.

m_MG_4568

Volvo combi – luksus nad luksusy, ale auto pożyczone

I tak piesy w nowym aucie dostaną:

Podwyższona podłoga bagażnika (podwójna podłoga bagażnika)

Dzięki temu bagażnik nie ma progu, który utrudniał by psom wskakiwanie do bagażnika. Bonzo będzie wkrótce seniorem, więc z pewnością doceni to ułatwienie.

Przyciemnione tylne szyby

Podróże w lato bywają dokuczliwe zwłaszcza dla Bonza, który ma sierść dłuższą od Milki i dotychczas często zdarzało się, że świecące przez szyby słońce przyprawiało go o intensywne dyszenie.

Siatka oddzielająca bagażnik od przestrzeni pasażerskiej

Siatka zapobiegnie migracjom na kanapę i przednie siedzenia. Wędrowanie po aucie to domena Milsona. Skutecznie zapobiega temu pas bezpieczeństwa, jednak nie sprawdza się, gdy bokser chce zejść na podłogę, żeby się chłodzić, a w lato robi to notorycznie.

KOMBIKOMBIKOMBI!!!1oneone

Cały bagażnik dla nich! Cała kanapa dla nas i naszych gości! Jest pięknie!

Tak na marginesie: myślałam o sposobach przewożenia bezpiecznie psów w bagażniku i rozkminiałam kennele jakie używa się w samochodach typu combi. Niestety bagażnik w tym samochodzie jest wystarczająco duży, żeby pomieścić leżące dwa psy, ale za mały, żeby wstawić do niego dwie klatki transportowe z prawdziwego zdarzenia.

Aaaaa sprzedam Saaba

P.S. Nasz Saab jest na sprzedaż. Kuba jest bardzo przywiązany do tej marki i gdyby tylko Saaby były nadal produkowane to na pewno wybralibyśmy ponownie Saaba, tyle, że w wersji combi i w leasingu. No, ale nope, nie ma takiej możliwości. Auto jest zadbane, ma wymieniony silnik, rozrząd i sprzęgło, polecam jeśli tylko nie macie dwóch dużych psów :) Jeśli ktoś z Was byłby zainteresowany kupnem naszego samochodu, to mailujcie do Kuby – kubaolbrycht@yahoo.pl

Kuba: Powinnaś umieścić we wpisie Tribute to Saab dla wszystkich, którzy nie wiedzą dlaczego marka Saab jest inna niż wszystkie:

LINK DO TOP GEAR – ODCINEK O SAABACH KOPIĄCYCH TYŁKI

—-

A Wy jak przewozicie psy w samochodzie?

Previous Post Next Post

You Might Also Like

  • Haha, wiesz że mam w planach podobny wpis o naszych autach i udziale psów w ich wyborze? U nas skończyło się na Reno Vel Satis, bo ja potrzebowała „psiego” auta, a M. limuzyny. :P

    • No właśnie, chyba każdy, kto ma ciut większego psa musi liczyć się z nim przy zakupie samochodu :P A fajnie, chętnie przeczytam więcej o tym co u Was zadecydowało o wyborze Vel Satis :)

      • Tylko te dwa czynniki, akurat w kwestii tego auta, raczej u nas będzie to historia i wnioski z posiadania różnych psich aut. A cała reszta akurat co do wersalki to wyglądała tak: „Kochanie przyjadę po Ciebie do Lublina” „Ale czym? Laguna się zepsuła” „A no kupiłem auto dla naszych psów” „eeee….” :D

  • Muszę potwierdzić beznadziejność sedanów. Są przepiękne ale tylko jak się jeździ z 3-4 „równymi” walizkami. Więcej tego błędu nie popełnię.

    Skrzynia DSG… miejmy nadzieję, że ten leasing nie jest na dłuższe lata ;-) to zdecydowanie bomba z mniej opóźnionym zapłonem niż rozrząd ;-)

    Zabrakło informacji jaki dokładnie silnik; chociaż teraz wszędzie (w VAG) turbo i turbo, kolejna czarna dziura auto-techniki.

    • Jaki silnik Saaba? Well, pojęcia nie mam, o to trzeba pytać Kuby, podałam maila właśnie dla takich zapytowywań :) Co do DSG, to tak jak napisałam – nie wykupujemy auta, więc nawet jak coś – czy to skrzynia, czy wycieraczka, czy cokolwiek pierdyknie w międzyczasie, to nas nie zaboli. W szczegóły techniczne nie wchodzę, od tego jest Jakub, za to cieszę się, że wreszcie zacznę jeździć, yupikayay

    • Kuba Olbrycht

      Leasing skody bierzemy na 3 lata, z limitem przebiegu 30000 kilometrów rocznie (aktualnie nie robimy więcej niż 25000), także jest prawdopodobne, że DSG i silnik 1.2 (benzyna 110 koni) przetrwają tę próbę ;)

      • I to jest chyba powód, dla którego — skądinąd bardzo fajne — Skody tak dobrze idą w leasingu ;-)

        Na szczęście (mimo odczuwalnych wad nadwozia typu sedan) nie myślę o zmianie auta, chociaż Wasz Saab zdaje się być młodzieniaszkiem ledwie przy moim ;-) niemniej plusy wożenia się joungtajmerem są niezaprzeczalne — i tego zamierzam się (jeszcze jakiś czas ;-) trzymać.

  • Planujecie zamawiać specjalne klatki samochodowe do przewozu zwierząt, robione pod ten konkretny bagażnik?

    • Wiesz, obawiam się, że klatki nie zmieszczą się do tego samochodu, w sensie że psy mogą leżeć wzdłuż bagażnika, ale nie w poprzek. Także odpowiedź brzmi – raczej nie. No, ale zobaczymy w styczniu. Byłabym spokojniejsza mając takie klaty.

      • Ronin Pies

        my jesteśmy po stłuczce: facet wjechał nam w tył z prędkością 60 km/h, kiedy staliśmy na poboczu (na szczęście Ł. zdążył zobaczyć, co sie stanie i zwolnił hamulec). mamy s-maxa. Na szczęście psiul był w kennelu – inaczej przeleciałby nam nad głowami swoimi 30 kg. I na szczęście kennel solidny – zgnieciony tył bagażnika, ale R. nic się nie stało (kennel był jeszcze na gwarancji, bez problemu wymienili, bo jednak poszły spawy). Od tamtego wydarzenia nie wyobrażam sobie, by psiul był wieziony bez kennela…

  • Cardimania

    Mieliśmy Fabie i niestety ale wielkość bagażnika przegrała. Jest on po prostu malutki. My postawiliśmy na niemal największy bagażnik kombi, jaki jest dostępny i nie żałuje decyzji :) ale skodzinka służyła mi i nie popsuła sie ani razu :)

  • kalyna

    Psobus to coś co marzy mi się niezmiernie. Przy czym u mnie nadaje się wszystko, co tył ma prosty i nie za wysoki próg do wsiadania. Obecnie mamy dwa hatchbacki i też nie jest idealnie. Ale ja już w główce mam zacny plan co do samochodu. Ale póki co, zostajemy przy sferze marzeń :P
    Oby Wam samochód służył!
    Ps. Wasz Saab jest śliczny, aż serce bolałoby mnie, gdybym musiała rozstać się z takim samochodem. Mimo jego niepraktyczności.

    Hahaha znam Twój ból, moje poczwary ważą po 35kg :D

  • Przemek Kalicinski

    Witam!
    Ja mam Rottweilera i nasz wybór padł na starego Citroena Picasso . Pies uwielbia ten samochód , kot już nie bardzo…

  • Kubas

    Ja wożę moje dwa huskacze w avensisie combi. Kupiłem specjalną matę, żeby się nie ślizgały na skórzanej tapicerce i uwielbiają ze mną jeździć po Polsce.

  • Adam

    Cześć, chciałem podpytać o nowe auto. Czy już odebraliście? Czy rzeczywiście dwa Wasze psy mieszczą się w bagażniku? Czy możecie wstawić fotkę z psami w bagażniku?