WYPAD
Z życia psiarki

Wypad metrem na Pole Moko

Niedawno pojechaliśmy sobie porelaksować się na Polu Mokotowskim, ale po tej drugiej stronie, mniej uczęszczanej.

Bonzo zapięty na długą linkę biegał za piłeczką i penetrował nosem okolicę. Zlitowałam się i nie założyłam na czas spacerowania kagańca, co oczywiście zaraz zaowocowało wchłonięciem jakiejś starej kości. Potem już litości nie miałam :)

W ogóle w ramach oswajania z miastem pojechaliśmy na Pole metrem. Niby to tylko jedna stacja, ale kolejne dobre doświadczenia z metrem wylądowały na psim koncie. Był spokojny i nawet po wejściu do wagonu nie obwąchiwał jak szalony wszystkich ludzi wkoło, tylko legł u stóp :)

Jedna pani widząc nas siedzących na peronie, bacznie się przyglądała z bezpiecznej odległości, aż w końcu spytała: – Czy ten piesek może ugryźć? – Każdy piesek może ugryźć. Akurat uważam, że pies w komunikacji powinien nosić kaganiec. – No tak, oczywiście. Ale czy on taki groźny? Bo ten kaganiec to ma taki naprawdę.

Rozumiem, że jakby miał kaganiec „na niby” abo w ogóle bez kagańca to by znaczyło, że jest nie groźny?

Nie dalej jak kilka godzin wcześniej jechałam do centrum i pewna pani wsiadła do tramwaju z psem wielkości skundlonego jamnika. Motorniczy spytał „Gdzie jest kaganiec dla psa?”, na co pani odparła
„Nie mam, bo on nie gryzie”. Motorniczy wszczął małą awanturę i pani wysiadła skwaszona.

Denerwuje mnie argumentacja „mój nie gryzie”, „on jest spokojny”, „mój nic nie zrobi” etc. bo według tego sposobu myślenia pies, który ma założony kaganiec jest widocznie niebezpieczny dla otoczenia. W dodatku to właściciel jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo psa i pasażerów, a zawsze może się zdarzyć, że ktoś nadepnie na ogon czy łapkę czym wywoła reakcję obronną u psa. To co, mam się odsuwać od psa, żeby czasem go nie nadepnąć? Ja też zapłaciłam za bilet i chcę jechać wygodnie :)

Tak jechaliśmy:

Tak się trzeba było tarzać w trawce:

Tak się pędziło do piłki:

A tak się poi dobrego zawodnika:

Previous Post Next Post

You Might Also Like

  • ojaa .. ja pewnie bym sie tak grzecznie nie położył .. :P

    • iiii tam, trochę praktyki i po pewnym czasie sam będziesz się kładł :) u nas też nie od razu kraków zbudowano :P

    • ja jeżdżę w bagażniku .. bo moje człowieki mnie autem wożą :)

      co do radaru to na tyle na ile go noszę .. nie za często to mi nie przeszkadza.. pierwszego dnia mnie drażnił tylko