rp_IMG_9550-199x3001.jpg
Zdrowie

Leczenie biorezonansem magnetycznym

W sierpniu Bonzo zaczął się straszliwie drapać i tracić apetyt w związku z czym podjęliśmy kilkukrotne próby diagnozy i leczenia, o czym pisałam w notce pt. Trzymiesięczna walka ze świądem. Niestety żadna z obranych metod nie przynosiła poprawy.

W końcu trafiliśmy do Lecznicy Wetlandia, gdzie pani dr Milewska za pomocą biorezonansu rozpoznała u Bonza alergię spożywczą i środowiskową (trawy). Przebieg leczenia we wstępnej fazie opisywałam w listopadowym wpisie pt. Badanie biorezonansem magnetycznym. Obecnie skończyliśmy proces odczulania, pies ma się znowu świetnie, a jego sierść na powrót lśni.
Na czym to polega?
Znalazłam artykuł, który w przejrzysty sposób wyjaśnia mechanizm działania aparatu Bicom. Całość można przeczytać TU.
Oto cytat:
W każdej komórce organizmu nieustająco zachodzą reakcje chemiczne i każda wokół siebie wytwarza pole elektromagnetyczne. Niekiedy bakterie czy wirusy, jak i alergeny (różne rodzaje pokarmu, pyłki roślin, kurz, pleśnie) to pole zakłócają. Przy czym każde takie wydarzenie pozostawia ślad w pamięci organizmu. Mówiąc w uproszczeniu, zostaje ono zapisane na „twardym dysku”.Stąd po jakimś czasie, zwłaszcza przy alergii, ponownie daje o sobie znać, np. wysypką, swędzeniem skóry, katarem, kaszlem, biegunką i bólami głowy. Właśnie na „naprawianiu” zakłóconych fal elektromagnetycznych opiera się odczulanie za pomocą biorezonansu. Płyną one z organizmu do urządzenia, kiedy podczas zabiegu pacjent trzyma elektrody w dłoniach (zwykle są to kule kojarzone z tą metodą). Następnie aparat odpowiednio te fale zmienia (niejako odwraca, jak w lustrze) i z powrotem odsyła do pacjenta, co wygasza pamięć o alergenie.
Krótki zbiór zasad
Nie wiem jakie ustalenia przyjmują inni lekarze, ale u dr Milewskiej funkcjonuje kilka zasad:
– Podczas jednej wizyty można odczulić zwierzę na najwyżej trzy substancje.
– Między spotkaniami należy zachować odstęp czasowy – myśmy jeździli raz na miesiąc. Jako, że Bonzo reagował alergicznie na kilka substancji, to u nas objawy nie minęły z dnia na dzień, ale widać było w miarę upływu czasu, że psiak się coraz mniej drapie.
–  Najważniejsze jest wygaszenie w pierwszej kolejności alergii z którą pacjent ma najczęstszy kontakt i na który nie mamy wpływu – w naszym wypadku była to alergia środowiskowa na trawy. Równocześnie zastosowaliśmy dietę wykluczającą substancję wywołujące uczulenie i jeździliśmy na mniej – więcej regularne wizyty.
bonzo_brodawka Przebieg leczenia
Leczenie biorezonansem w praktyce polega na przykładaniu do pachwin psa kulek podłączonych do Bicomu. Podczas drugiej wizyty Bonzo został odczulony na trawy. Mieliśmy za zadanie wcześniej nazbierać kilka garści chwastów rosnących na naszych terenach spacerowych. Pani doktor dysponuje również zestawem słoików z roślinnością zebraną przez poprzednich pacjentów. Na czarnej podkładce połączonej z Bicomem wylądowały połączone zestawy traw, lekarka przestawiła urządzenie na odczulanie, a ja przez 3 minuty trzymałam kulki w Bonzikowych pachwinach.
I już! Pies uodporniony na roślinność. Jestem przyzwyczajona, że skutek przynoszą tylko te działania, w które wkładamy wiele wysiłku i energii, więc aż było trudno w to uwierzyć. Tymczasem muszę przyznać, że po niedługim czasie faktycznie miała miejsca pierwsza poprawa – Bonzo drapał się odrobinę mniej. Po miesiącu, kiedy psiak nie miał kontaktu z alergicznymi substancjami, odczuliliśmy go na kurczaka i wołowinę. Następnie przez dwa tygodnie ostrożnie wprowadzałam powyższe produkty zwiększając ich ilość w pokarmie. Zaczynaliśmy od ilości naparstkowej :)
bonzo_brodawka_bez

Nie tylko fale

Leczenie obejmowało również inne czynności i było wsparte kilkoma badaniami laboratoryjnymi i produktami, które stosowaliśmy – m.in. „praliśmy” psa w specjalnym szamponie, żeby przynieść ulgę jego skórze. Początkowo raz na dwa tygodnie, potem już rzadziej. Poza tym wraz z nadejściem alergii, na Bziczkowym łebku pojawiła się narośl wielkości ziarnka grochu wokół której zaczął się po kilku miesiącach od pojawienia się drapać.
Pobrana zeskrobina nie pokazała żadnych niepokojących zmian, jednak psina rozdrapywał tę brodawkę i wyglądało to nieładnie. Osiedlowy weterynarz zasugerował, że takie zmiany mogą się rozprzestrzeniać podczas drapania i zaoferował wypalanie, na co przystaliśmy. Niestety po tym zabiegu sierść wokół wyciętego miejsca nie chciała rosnąć, a samo zoperowane miejsce pozostawało wklęśnięte zamiast od razu w pełni się zasklepić. Dopiero kolejna wizyta u dr Milewskiej zaowocowała przepisaniem Bactrobanu, który stosowany miejscowo przywrócił sierść i przyspieszył gojenie.

 

Ostatnia prosta

 

Bonzo jest uczulony na chemię spożywczą – niestety nie da się jej odczulić tak zbiorczo, jak to zrobiliśmy z trawami. Jak na razie odpadają nam wszelkie gotowe przysmaki i suche karmy – w ramach przysmaków pies dostaje gotowane serca kurze i suszone produkty. Nie oznacza to jednak, że już nigdy nie będzie mógł jeść suchej karmy.
Możemy odczulić go na konkretną karmę, która nie posiada produktów alergicznych, a Bicom poradzi sobie z jej chemicznymi składnikami. Przed nami już ostatnie wizyty :)
Główne produkty alergiczne, z którymi się nie uporaliśmy jeszcze to cielęcina (ale wołowina jest ok), dziczyzna i soja (odpadają np. wędliny, kabanosy, kiełbasy). Na szczęście łatwo kontrolować ich spożycie w podawanym pokarmie, więc nie spieszy mi się na razie do odczulania. Za sobą mamy wygaszenie reakcji alergicznej na wołowinę, drób, żyto, pszenicę (czyli może bezkarnie żywić się chlebem z trawników, na szczęście nim od jakiegoś czasu gardzi).
IMG_9535

Komentarze (6)

0

Awatar iqr

iqr· 10 tygodni temu

biorezonans działa, ale na jakiś czas- w związku z tym efekt prawdopodobnie będzie na jeden sezon, albo ze dwa.

1 odpowiedź · aktywny 10 tygodni temu

Będę obserwować jak się sprawa rozwija, jak powróci problem to napiszę. Pani doktor przy okazji odczulała mojego partnera na kurz, ale zastrzegła, że jej urządzenie jest za słabe do odczulania ludzi, więc może albo nie zadziałać albo alergia może wrócić szybko. Liczę na to, że w przypadku psa wróci dopiero za kilka lat, jeżeli w ogóle :P
0

Awatar Agata

Agata· 10 tygodni temu

świetny wpis.dziękuję.mam podobny problem z psem którego zaadoptowalam rok temu.możesz podać chociaż przybliżone koszty zbiegów?

2 odpowiedzi · aktywny 10 tygodni temu

Cieszę się :) Pierwsza wizyta diagnostyczna z pełnym wywiadem i badaniem biorezonansem (trwała z godzinę) – chyba 150 zł z tego co pamiętam. Następne już taniej. Odczulanie na jeden alergen to 50 zł
0

Awatar Agata

Agata· 10 tygodni temu

Super, dzięki. Sądziłam, że wyjdzie dużo drożej. Muszę się wybrać ze swoim psem, bo jedyne co pomaga, to homeopatia, ale po paru tygodniach względnego spokoju drapanie powraca. A nie mam pomysłu, co może to powodować. Próbowałam już zmian karmy, odstawiałam smakołyki, kąpałam 2x tyg w szamponie z chlorheksydyną, tydzień brał antybiotyki, były też zastrzyki. Badanie skóry nic konkretnego nie wskazało. Masakra.
Fadziasty pole magnetyczne miał jak z gipsem chodził, na kręgosłup bardzo mu pomogło.
Previous Post Next Post

You Might Also Like

  • Ania

    Witam, mam 6 letniego labradora. Dr. Milewska odczulałą Cezara już dwa razy. Pierwszy raz jak miał 1 rok i alergie pokarmową i na trawy. Nic z objawów do dziś nie wróciło (oczywiście stosujemy sie do diety). Drugi raz na początku tego roku pomogła nam wyjść z Hotspota z jakim Cezar męczył się 3 miesiące zanim sobie przypomniałam o dr. Milewskiej. Serdecznie polecam.
    Ania